2 opakowania dużych podpasek poporodowych. pantofle domowe albo klapki na basen (najpraktyczniejsze, bo można brać w nich również prysznic) 2 biustonosze do karmienia piersią. ubrania na wyjście ze szpitala (może donieść partner) dokumenty: 1. Dowód osobisty. 2. Karta przebiegu ciąży.
W naszym sklepie online można zamówić też szaliki dla noworodków czy szaliki niemowlęce, chusty oraz czapki i szaliki dla niemowląt w komplecie. Poznaj naszą kolekcję niemowlęcych czapeczek i szalików. Ogromny wybór fasonów, wzorów i kolorów pozwoli idealnie dopasować akcesoria do całego stroju niemowlaka.
"Niestety nie będę mógł wziąć udziału w »marszu tysiąca tóg«. Wprawdzie po kilku tygodniach znowu umiem już chodzić, ale nie mam togi, a przede wszystkim zgody na wyjście ze szpitala choćby na godzinę" - napisał Tomasz Lis. Dziennikarz od miesiąca dochodzi do siebie przechodząc, jak pisał, długą i żmudną rehabilitację.
Wielu rodziców na długo przed tym zanim maluszek przyjdzie na świat zastanawia się, jak ubrać dziecko na wyjście ze szpitala. To bardzo rozsądne podejście – tuż przed porodem możemy być bowiem zbyt zdenerwowani, by odpowiednio przygotować się na powitanie potomka.
Równie ważne jest jednak posiadanie ciepłego kocyka na wyjście ze szpitala, szczególnie w chłodniejsze miesiące. Wygodna wyprawka do szpitala – sprzyjająca regeneracji. Wybór elementów wyprawki do szpitala ma bezpośredni wpływ na komfort i samopoczucie mamy w kluczowych pierwszych dniach po porodzie.
Ubranka dla Niemowląt na Allegro.pl - Zróżnicowany zbiór ofert, najlepsze ceny i promocje. Wejdź i znajdź to, czego szukasz!
I na wyjście ze szpitala (te rzeczy najlepiej dowieźć już w trakcie pobytu). Ubrania dla mamy na wyjście, ubranko dla dziecka na wyjście – cieplejszy pajac, kombinezon ocieplany, fotelik samochodowy – nasz to Aton M marki Cybex (koniecznie wcześniej potrenujcie jego montowanie, tu możecie poczytać więcej o modelu, na który się
Ubranka na wyjście ze szpitala Jeżeli szpital nie zapewnia ubranek, zabierz ze sobą 3-4 bodziaki oraz spodenki (jeżeli jest zimno). Bodziaki polecamy z zapięciem kopertowym - dzięki temu łatwiej ubierzesz swoje pierwsze dziecko (ponieważ nie trzeba ich wciągać przez głowę).
Dowiedz się, jak ubrać noworodka na wyjście ze szpitala Kto ubiera dziecko po porodzie? Data publikacji 9 listopada 2018 17 marca 2023 Autor SzipSzop.pl Kategorie Dylematy Mamy i Taty Tagi co zabrac do szpitala na poród , torba dla mamy do porodu , wyprawka dla mamy , wyprawka do szpitala , wyprawka porodowa , wyprawka szpitalna
Jak ubrać małe dziecko na powrót ze szpitala? Wiele mam wracając do domu ze szpitala, po porodzie, zastanawia się jak ubrać małe dziecko. W końcu dla obojga rodziców jest to wielkie święto. Jeśli rodzice pierwsze chwile z maluszkiem będą świętować tylko w swoim gronie, warto skupić się przede wszystkim na aurze za oknem.
REkDx. Najpóźniej trzy tygodnie przed wyznaczoną datą porodu należy spakować torbę i mieć ją w gotowości. Niektóre szpitale zamieszczają na swoich stronach internetowych listy rzeczy, które każda rodząca powinna mieć przy sobie. Najczęściej jednak nie są to spisy szczegółowe. Dziś pokażę Wam, co spakowałam do swojej walizki. Według mnie jest to niezbędne minimum plus nieco więcej – na wszelki wypadek. Dopiski kolorem niebieskim dodałam po porodzie – kiedy już wiem, co naprawdę się przydało, a co było zbędne. Za radą położnej, do szpitala na poród pakuję torbę i walizkę Po kursie w szkole rodzenia, wielu godzinach spędzonych na rozmowach z mamami i przejrzeniu dziesiątek forów internetowych uznałam, że najlepszym rozwiązaniem jest spakowanie do szpitala dwóch toreb, a dokładniej walizki na kółkach i małej torby na ramię. W podręcznej torbie będę mieć wszystko, co przydatne na sali porodowej. W walizce na kółkach to, co przyda się po porodzie. Jako, że w szpitalu nikt nie będzie nosił moich toreb, wybór walizki jest praktyczny. Poza tym, w walizce łatwiej coś znaleźć. Rada: w przeciwieństwie do wielu influencerek, ja nie zabieram do szpitala designerskiej torby Mommy Bag, a zwykłą starą walizę i torbę, których mi nie szkoda. Pamiętajmy, że w szpitalach roi się od bakterii, których można się pozbyć, piorąc rzeczy w 90 stopniach Celsjusza. W szpitalu nikt nie patrzy, w co jesteś spakowana. Każdy zajmuje się sobą i swoim dzieckiem. Bagaż trzeba nosić samemu. Warto poświęcić chwilę na zapamiętanie, co gdzie wkładamy. W pierwszych godzinach po porodzie trudno znaleźć siłę na przeszukiwanie toreb. Torba do porodu: lista rzeczy, które warto spakować na porodówkę W podręcznej torbie zmieściłam wszystko, co będzie przydatne podczas porodu. Punkt pierwszy to oczywiście DOKUMENTY. Warto sprawdzić, jakich wyników wymaga szpital, w którym zamierzamy rodzić. Zazwyczaj zestaw dokumentów jest ten sam. U mnie to: dowód osobisty, karta ciąży, potwierdzona grupa krwi, GBS, HBS, WR, HIV, ostatnia morfologia i mocz, ostatnie USG (trzecie prenatalne). ponadto przydadzą się: dane mojej położnej, adres przychodni wybranej dla dziecka, plan porodu. Taki pakiet dokumentów porządkuję i wkładam do jednej teczki, która znajdzie się na samym wierzchu torby. Część danych będzie mi potrzebna podczas przyjęcia do szpitala, pozostałe dopiero później. Lepiej mieć je w jednym miejscu, by w razie czego szybko odnaleźć konkretny wynik. Ja wybrałam segregator ciążowy od Mamy Ginekolog, ale nie jestem nim zachwycona. Ma dość małe przegrody, w których nie mieszczą się wszystkie wyniki. W tym przypadku zwykła teczka za 3 zł równie dobrze spełni swoje zadanie. W moim szpitalu podczas przyjęcia wymagano wyłącznie dowodu osobistego, karty ciąży, grupy krwi, wyniku GBS, HBS, WR i HIV. Później poproszono o ostatnie USG. Nikt nie pytał o plan porodu :)) Punkt drugi to rzeczy dla mamy, czyli: 1 koszula porodowa (na poród wybrałam koszulę bawełnianą w ciemnym kolorze) 1 para skarpetek (ponoć podczas porodu kobietom bardzo marzną stopy) ręcznik (do siadania na piłce, do wytarcia po prysznicu) klapki (ze względu na puchnące stopy polecam japonki) cienki szlafrok (kupiłam w sklepie DolceSonno – podczas porodu się nie przydał) szczotka i gumka do włosów majtki siateczkowe 2 szt. (polecane marki: BabyOno, Akuku, Horizon – najlepiej sprawdziły się Horizon) oddychające podkłady 4 szt. (Canpol babies i Akuku – grubsze, bardzo chłonne, Bella – cienkie, przesuwają się, mi nie podpasowały) podkłady higieniczne na łóżko 2 szt. (u mnie Depan – OK) pielucha tetrowa 1 szt. do zimnych okładów na twarz i kark nawilżane chusteczki do odświeżenia (Aqua Wipes, bo mają zamknięcie na 'klik’ – korzystałam z nich potem, do pielęgnacji po przewijaniu. Na porodówce się nie przydały) ładowarka do telefonu fartuch flizelinowy dla taty (w moim szpitalu jest wymagany) Koszule porodowe / koszule do karmienia zamawiałam w sklepach ForMommy i DolceSonno. Polecam wybrać rozmiar większą, niż na co dzień – lepiej, żeby koszula była luźna i umożliwiała wygodne ubieranie, karmienie, wietrzenie. Punkt trzeci to przekąski: butelka z filtrem (po co dźwigać wodę, skoro można ją filtrować!) herbata musy owocowe lizaki, landrynki wafle ryżowe w czekoladzie banany Podczas porodu nie mogłam niczego jeść, piłam tylko wodę. Przekąski wykorzystałam później, w czasie pięciodniowego pobytu na sali poporodowej. To już wszystko, co znalazło się w mojej torbie podręcznej na porodówkę. Pozostałe rzeczy spakowałam do większej walizki. Przewiduję trzydniowy pobyt w szpitalu, ale różnie się może zdarzyć. Zawsze jednak jest opcja, aby mąż lub ktoś inny przywiózł paczkę – nawet w dobie Covid-19 i wstrzymanych odwiedzin. Walizka na salę poporodową. Mój niezbędnik na 3 dni w szpitalu Niezależnie od tego, czy uda mi się urodzić siłami natury czy przez cesarskie cięcie, zawartość mojej walizki do szpitala będzie taka sama. Podzieliłam rzeczy na te dla mamy i te dla dziecka, co powinno ułatwić odnalezienie i szybkie wyjęcie potrzebnego produktu. Po porodzie na pewno nie będę miała siły na pochylanie się nad walizką i jej przeszukiwanie, dlatego już podczas pakowania starałam się zapamiętać, co gdzie jest. Na zdjęciu wybrane przeze mnie artykuły higieniczne. Podkłady Canpol babies są szczególnie polecane. Kupiłam też parę paczek wielorazowych majtek siateczkowych i jeszcze większy zapas podkładów. Do szpitala zabieram 20 sztuk, ale w domu podczas połogu na pewno wykorzystam ich więcej. Moja wyprawka do szpitala zawiera podstawowe minimum, a do tego kilka rzeczy, których zabranie poradziły mi doświadczone mamy. 2-3 koszule do karmienia (bawełniane, z zapięciem na napy). Gdybym wiedziała, że zostanę w szpitalu 5 dni, zabrałabym co najmniej 4 koszule. 3 pary skarpetek wielorazowe majtki siateczkowe 3 opakowania po 2 sztuki to optymalna ilość majtki bawełniane poporodowe 3 szt. W ogóle się nie przydały! W szpitalu i przez pierwsze 2 tygodnie po porodzie nosiłam wyłącznie majtki siateczkowe. stanik do karmienia 2 szt. (jeszcze nie kupiłam – należy to zrobić 2-3 tygodnie przed porodem, gdyż piersi potrafią bardzo urosnąć w ostatnich tygodniach ciąży) 2 sztuki to zdecydowanie za mało, jeśli zamierzacie karmić piersią. Obecnie mam 6 sztuk i myślę o zakupie kolejnych. ręcznik (kup najtańszy, i tak będzie się nadawał do wyrzucenia przy wyjściu ze szpitala) wkładki laktacyjne 20 szt. (Akuku i BabyOno) – najbardziej polecam BabyOno Comfort Get Ready, które absorbują nadmiar pokarmu. Zamów od razu ekonomiczną paczkę. Aktualnie karmię piersią i zużywam ok. 10 wkładek dziennie, więc dużo ich schodzi. oddychające podkłady higieniczne na łóżko 3-4 szt. – mój szpital ich nie zapewniał. Dzięki podkładom czułam się komfortowo na szpitalnym łóżku. duże podpaski poporodowe 20 szt. (2 op.) – w moim przypadku jedno całe opakowanie zużyłam jeszcze przed porodem, kiedy odeszły mi wody i czekałam na akcję skurczową. Mąż musiał dowieźć dodatkową paczkę. Trudno więc wskazać, jaka ilość będzie odpowiednia. Na pierwsze dni po porodzie polecam podkłady Canpol babies. ręczniki higieniczne (Seni Care – bardzo się przydały! Niezastąpione do osuszania krocza), papier toaletowy 1 rolka chusteczki higieniczne, 1 rolka ręcznika papierowego (ręcznik papierowy jest zbędny – ręczniki Seni Care są dużo, dużo lepsze) nakładki na deskę sedesową luźne ubranie na wyjście ze szpitala przedłużacz – przydatny gadżet. Kontakty na salach szpitalnych znajdują się w przeróżnych miejscach! Jak masz możliwość, to wrzuć go do torby. W walizce na salę poporodową umieściłam też kosmetyczkę, a w niej: szare mydło w kostce szampon, żel pod prysznic w małych buteleczkach podróżnych dezodorant w kulce pasta i szczoteczka do zębów maszynka do golenia coś do makijażu gumki do włosów Rzeczy do torby na porodówkę spakowałam w oddzielne reklamówki i opisałam. Zdecydowałam się zabrać najtańsze białe ręczniki z Ikei ze świadomością, że i tak je wyrzucę. Zamiast zgrzewki wody kupiłam butelkę filtrującą 0,7 l. Moja kosmetyczka na salę poporodową obejmuje absolutne minimum. Podstawą do pielęgnacji po porodzie jest szare mydło i delikatne ręczniki papierowe (u mnie marki Seni Care). Oddzielnie zapakowałam również niezbędne produkty z apteki. To: Octenisept w aerozolu (przydał się do odkażenia krocza) Pianka Ginexid (alternatywa dla Tantum Rosa) – MUST HAVE! Polecam każdej rodzącej. Pianka ma działanie znieczulające, chłodzące. Przynosi niesamowitą ulgę. czysta lanolina do brodawek (u mnie marki Ziaja) – wg mnie niezbyt pomocna maść MALTAN do brodawek – zbawienie! Ratunek dla obolałych brodawek Paracetamol – okazał się zbędny, w szpitalu nie żałowali leków przeciwbólowych Femaltiker (saszetki na pobudzenie laktacji, 6 szt. pozycja obowiązkowa, jeśli chcesz karmić. Mi pomogły rozkręcić laktację. Smak czekoladowy oceniam jako średni) W osobnej przegródce znalazły się przekąski. W szpitalu, gdzie planuję rodzić ostatni posiłek jest wydawany o godzinie 16 (sic!). Żeby nie paść z głodu po porodzie, zdecydowałam się zapakować: musy owocowe herbatniki i wafle ryżowe ulubione batony bułeczki maślane paczkę kabanosów herbatę w saszetkach, kawę 3w1 duży kubek i sztućce moje witaminy ciążowe Zanim spakujesz do torby ubranka dla dziecka sprawdź, czy to konieczne! Druga część walizki obejmuje rzeczy dla dziecka. Polecam zorientować się, czy Wasz szpital wymaga zabierania ubranek i rożka. U mnie wymagane są wyłącznie ubranka na wyjście ze szpitala – podczas pobytu, niemowlę jest ubierane w szpitalne pajacyki. Rzeczy, które uznałam za potrzebne dla dziecka na sali poporodowej: paczka pampersów 1-3 kg przez 5 dni pobytu w szpitalu zużyłam ok. 40 szt. pampersów w rozmiarze 1 pieluchy tetrowe 5 szt. bardzo przydatne! Do karmienia, ulewania, spowijania dziecka duże płatki higieniczne (wybrałam Kindii Pure – w szpitalu z nich nie korzystałam, w domu zdają egzamin) chusteczki na wodzie (ważne: 99% wody!) – jedno opakowanie powinno wystarczyć maść Alantan Plus (zielona) lub Bepanthen Baby (ja biorę obie – nie przydała się żadna) ręcznik z kapturkiem 1 szt. (w razie, gdybyśmy zostali dłużej w szpitalu i maluszka trzeba było wykąpać – zbędny. Moje dziecko zostało wykąpane przez położne) woreczki na zużyte pampersy czapeczki 2 szt., skarpetki 2 szt., niedrapki (awaryjnie) smoczek (ja zabrałam polecany Lovi i niepolecany Bibs silikonowy. Moje dziecko zaakceptowało Bibsa) ciuszki na wyjście ze szpitala: pajacyk (tatuś przywiezie kombinezon) Na wypadek trafienia do innego szpitala: 5 zestawów ubranek, każdy w osobnym woreczku, np. pajace 5 szt. + body z krótkim rękawem 5 szt. rozmiar 56 body z długim rękawkiem 5 szt. + półśpiochy 5 szt. rozmiar 56 śpioszki 5 szt. + body z długim rękawem 5 szt. rozmiar 56 rożek niemowlęcy W torbie do szpitala musi się znaleźć kilka rzeczy dla dziecka. W moim przypadku będą to paczka pampersów, płatki kosmetyczne, chusteczki nawilżane wodą, maść do pupy. A co z laktatorem i akcesoriami do karmienia piersią? Pod znakiem zapytania i do indywidualnego rozważenia przez każdą mamę pozostaje jeszcze laktator. Na oddziałach poporodowych pracują doradcy laktacyjni i jest możliwość wypożyczenia laktatora. Ja wolę mieć swój sprzęt – zwłaszcza, że zamierzam zawalczyć o laktację bez względu na rodzaj porodu. [Zabranie laktatora było dobrą decyzją. Dzięki niemu i saszetkom Femaltiker pobudziłam laktację w trzeciej dobie po porodzie]. Do walizki dorzuciłam więc laktator i dedykowaną butelkę, a także kolektor [kolektor to świetna sprawa, pozwala zebrać cenną siarę z piersi, którą aktualnie nie karmimy!]. Ponieważ zostało trochę wolnego miejsca, dołożyłam również żelowe kompresy na piersi Lansinoh – w szpitalu okazały się zbędne, w domu bardzo przydatne, muszle laktacyjne (znakomite na obolałe brodawki!) oraz silikonowe nakładki na sutki (na wszelki wypadek – ostatecznie z nich nie skorzystałam). W domu przygotowałam też zestaw, który mój mąż ma przywieźć na odbiór ze szpitala: fotelik samochodowy z otulaczem (wybraliśmy otulacz polskiej marki Glik) kombinezon dresowy lub ortalionowy dla maluszka (zależy od pogody – poród jesienią) Czego nie zabieram do szpitala na poród? Zrezygnowałam z książek (zbędny ciężar) i nadmiaru kosmetyków do makijażu (ograniczyłam się do podkładu, ulubionej szminki do ust i pomady do brwi). Postanowiłam również nie pakować poduszki do karmienia, którą po powrocie do domu musiałabym prać w wysokiej temperaturze. [To była dobra decyzja: na oddziale poporodowym pacjentki miały do dyspozycji poduszki do karmienia]. W moich torbach nie znalazły się też zestawy do sterylizacji i elementy do laktatora (przydatne, gdy chcemy wypożyczyć sprzęt w szpitalu). Za zbędne uznałam także świece i olejki eteryczne, które mogą pomagać w stworzeniu miłej atmosfery na porodówce. Nie spakowałam też lanolinowej pomadki, gdyż na co dzień jej nie używam. Również suszarka do włosów to według mnie dodatkowy ciężar. Żałowałam jedynie, że nie zabrałam krzyżówek. Są lekkie i pozwoliłyby mi zająć myśli, kiedy dziecko było na badaniach. Pakowanie torby porodowej to ważny etap przygotowań. Ciesz się tą chwilą! Układając listę wyprawkową do szpitala byłam przerażona i przytłoczona nadmiarem produktów, oferowanych dla kobiet ciężarnych. Jeszcze dwa miesiące temu nie miałam pojęcia o istnieniu większości z nich. Mam nadzieję, że chociaż trochę rozjaśniłam Ci temat wyprawkowych dylematów, związanych z pakowaniem walizki do porodu. Pamiętaj, że większość szpitali umieszcza na stronach wyprawkowe „must have” dla rodzących pacjentek. Jestem ciekawa, co Ty zabierasz ze sobą na powitanie maluszka w szpitalu! Daj znać, czy pominęłam coś ważnego – do mojego porodu zostały niecałe dwa miesiące. A Ty kiedy rodzisz?
Jednym z ważniejszych zadań jakie czeka kobietę w ciąży na tzw. ostatniej prostej jest spakowanie dla siebie i malucha torby do szpitala. Wydaje się to banalnie proste, bo każda z nas bez większego problemu w godzinę spakuje siebie i partnera na kilkudniowy wypad czy weekend we dwoje. Problem tkwi w szczegółach, bo „znajomy-nieznajomy”, z którym spędzimy ten czas, będzie nosił dziwną rozmiarówkę XXXXXS, dotychczasowa znajomość była niepełnowymiarowa, a w dodatku okazało się, że ów „znajomy-nieznajomy” mówi nie w języku Polish a Babyish, którego zdecydowana większość z nas nie zna… 😃 Można być w niezłej kropce, bo w sumie nie do końca wiadomo, jakie potrzeby ma ten nasz towarzysz podróży, ale w ślad za tytułem znanej i lubianej polskiej komedii, można pokusić się o stwierdzenie, że potrzeby znajomego-nieznajomego sprowadzają się do jednego: „tylko mniej kochaj”, a właściwie do „tylko mnie przytul„… 😃 TORBA PORODOWA: NOWORODEK Znając już najważniejszą potrzebę znajomego nieznajomego, którym jest nasze dziecko, pakowanie pójdzie dosyć łatwo. Dziecko nie potrzebuje w szpitalu misia szumisia. Nie potrzebuje przytulanki. Nie potrzebuje podgrzewacza do butelek. Nie potrzebuje nawet ręcznika do kąpieli ani grzechotek. Nie potrzebuje też rożka i dizajnerskiego kocyka. Dobra, dobra… to, co jest potrzebne maluchowi w szpitalu? Przede wszystkim to, co potem w domu można wyprać przynajmniej w 60 stopniach. Ale przechodząc do konkretów, dla dziecka przydadzą się: ubrania, pieluchy, mokre chusteczki, pieluchy tetrowe. I co, to już? Oczywiście, że nie. Skąd macie wiedzieć, ile tych ubrań i pieluch, i jakie macie zabrać? PIELUCHY Zacznijmy od tej łatwiejszej rzeczy – pieluchy. Jakie i ile? W szpitalu najlepiej sprawdzą się pieluchy w rozmiarze 1, czyli dla przedziału wagowego między 2kg a 5 kg. Czy będą to markowe Pampersy, biedronkowe Dady, lidlowe Lupilu – naprawdę wszystko jedno. Sami zobaczycie po pewnym czasie, które sprawdzają Wam się lepiej, a które gorzej. Czy jest sens kierować się opiniami znajomych? Można, ale to, że im coś się sprawdziło nie gwarantuje, że sprawdzi się u Was, choćby dlatego, że budowa ciała każdego malucha jest nieco inna. Również dlatego, że każde dziecko ma swoją specyfikę wypróżniania się, w związku z czym z pewnością inne pieluszki sprawdzą się u dzieci, które będą się wypróżniać częściej a mniej, a jeszcze inne sprawdzą się u tych dzieci, które wolą „raz a dobrze”. Czy potrzebujecie pieluch z wycięciem na pępek? Prawdopodobnie te z wycięciem i tak będzie trzeba wywijać, jeśli maluch będzie raczej z tych mniejszych niż większych noworodków. A w ile sztuk się zaopatrzyć? Noworodek może wypróżniać się co karmienie. Karmień w początkowym okresie życia jest około 8-12 w ciągu doby, ale z pominięciem pierwszej doby, kiedy dziecko je niewiele i rzadko. W szpitalu jesteście na ogół 2-3 dni. Uważam, że 20-25 sztuk to taka liczba, że jeszcze pożyczycie dla dziecka sąsiadki. MOKRE CHUSTECZKI Idziemy dalej – mokre chusteczki. 1 opakowanie naprawdę wystarczy, nawet jeśli będzie Was próbowała pokonać smółka, czyli pierwsza kupa Waszego malucha. Oczywiście warto przeczytać skład chusteczek – im krótszy, tym bezpieczniej i mniejsze ryzyko uczulenia i odparzeń. A propos tematu odparzeń – nie potrzebujecie kremu, naprawdę trudno odparzyć pośladki malucha w 2-3 dni, ale są dwie proste zasady, których trzeba przestrzegać: Przed założeniem pieluszki pupa malucha musi być sucha. Co to znaczy? Jeśli chusteczki, na które się zdecydowaliście są mocno wilgotne (np. rossmannowskie Babydream), to przed zapięciem pieluszki trzeba poczekać aż pupa wyschnie lub trzeba ją osuszyć suchą chusteczką albo pieluszką tetrową/flanelową. Drugi ważny tip? Nie wierzymy w reklamy producentów o tym, że pieluszka może spędzić całą noc na pupie; zmieniamy ją co 2-3 godziny po siku i ZA KAŻDYM RAZEM po kupie. Nikt nie lubi spać we własnych odchodach. PIELUCHY TETROWE LUB FLANELOWE Jesteśmy już prawie na końcu noworodkowej części torby szpitalnej, więc czas na pieluchy tetrowe lub flanelowe. Po co je brać, ile i do czego używać? Świetnie sprawdzą się do odbijania, by uratować koszulę mamy, lub do osuszania pośladków. Możemy założyć, że 2-3 sztuki w zupełności wystarczą. UBRANKA Tym sposobem doszliśmy do najtrudniejszej części tej torby, czyli do ubranek. Jak się za to zabrać? Przede wszystkim trzeba wiedzieć, że po porodzie najczęściej dziecko zostaje w kontakcie „skóra do skóry” z mamą i właściwie nie ma potrzeby ubierania malucha. Pierwsze ubranko pojawia
Wiosna 2020 roku nie będzie niestety najlepszym czasem dla rodzących. Oczywiście mam na myśli epidemię koronawirusa i przeróżne ograniczenia z nią związane. Kobiety ciężarne w dużej części pozostawiono same sobie. Odowoływane są badania, a wizyty u lekarzy zastępowane są teleporadami. Wyprawkę okołoporodową najlepiej zamówić on-line ze względu na organiczone działanie sklepów oraz aptek i ogromne kolejki tworzące się pod marketami. W końcu zostało nam odebrane prawo do porodu rodzinnego, z partnerem. Nawet, jeśli jest zdrowy i nie posiada żadnych oznak infekcji. Niemożliwe są też odwiedziny w szpitalu, również na oddziałach położniczych. Co za tym idzie, wprowadzone zostały nowe rekomendacje dotyczące tego, jak powinna wyglądać torba, którą zabieramy ze sobą do szpitala na poród. I ja dziś właśnie o tym. Po pierwsze, gdyby nie pandemia koronawirusa, spakowałabym do szpitala 2 osobne torby – małą na salę porodową i większą z rzeczami dla mnie i dziecka na pobyt w szpitalu po porodzie. Małą torbę z brudnymi rzeczami do prania, Marcin mógłby zabrać od razu do domu. Torba? A może dwie? Czy lepsza jest walizka? Obecne rekomendacje większości oddziałów położniczych są takie, aby na poród spakować się w jedną walizkę na kółkach. Po pierwsze, jest to wygodniejsza opcja dla rodzącej, która obecnie nie może liczyć podczas porodu na towarzystwo bliskiej osoby (porody rodzinne są wstrzymane do odwołania). Po drugie, w jednej walizce łatwiej będzie znaleźć położnym potrzebne rzeczy. Po trzecie, do walizki zmieści się nam więcej rzeczy, a obecnie w niektórych szpitalach nie jest możliwe nawet donoszenie brakujących rzeczy dla pacjentów przez członków rodziny. Ostatnia sprawa to fakt, że jedną walizkę będzie nam łatwiej zdezynfekować po powrocie ze już, w co najlepiej się spakować. Ale co konkretnie przygotować dla siebie i dziecka, aby przez 2 do 5 dni spędzonych w szpitalu niczego nam nie zabrakło? Przygotowałam dla Was listę rzeczy, które sama spakowałam na mój drugi poród Rzeczy dla mamy Rzeczy potrzebne/przydatne podczas porodu: dokumenty: dowód osobisty oraz karta ciąży + wyniki badańplan porodu ładowarka do telefonu i słuchawkimaseczka ochronna na twarz – 1 – 1 parakoszula ciążowa. Najlepiej w ciemnym kolorze – 1 szlafrok/kardigan – 1 kąpielowy – 1 do wykonania lewatywy. Oczywiście jeśli chcesz go użyć i nie chcesz wykonywać zabiegu sama w domu – 1 butelkaciepłe skarpetki. Nawet gdy rodzimy latem – 1 parabutelka na wodę z filtremprzekąski. Warto też dorzucić świeże przekąski przed samym wyjściem z strunowy lub kosmetyczka a w niej: – szczotka, – gumka do włosów, – balsam do ust, – miętowe cukierki, – jednorazowa maszynka do golenia,– majtki poporodowe 1 para,– chusteczki higieniczne,– 1 podkład poporodowy. Rzeczy potrzebne po porodzie: koszule do karmienia – 2 lub 3 szt. Ja jestem fanką piżam, nie znoszę koszul nocnych, ale w szpitalu, w którym rodziłam Mikołaja wymagano koszul. Lekarze uważają, że krocze łatwiej się goi. Koszula ułatwia również lekarzom badanie podczas kąpielowy – 1 lub 2 szt. Mikołaja rodziłam w lipcu 2017, były potworne upały i non stop chodziłam spocona. Brałam prysznic kilka razy dziennie, a ręczniki nie schły w zbyt ekspresowym tempie. Warto zabrać ręczniczki do rąk/twarzy – 2 ochronne na twarz biustonosz do karmienia – 2 laktacyjne – 16 poporodowe – 20 higieniczne na prześcieradło – 5 poporodowe z siateczki – 5 koło. Takie do pływania dla dzieci. Pozwoli Ci wygodnie siadać po porodzieskarpetki – 5 parKosmetyczka, a w niej: szampon, żel do mycia twarzy, hipoalergiczne mydło antybakteryjne, lanolina do sutków szczoteczka do zębów, pasta do zębów, krem do twarzy, gumki do włosów, antyperspirant, chusteczki higieniczne, witaminy dla kobiet w ciąży i karmiących piersiąpapier toaletowy – 1 rolkachusteczki nawilżane – 1 paczkanakładki jednorazowe na sedesbutelka po wodzie z ustnikiem i kilka saszetek Tantum Rosa. Roztwór pomaga utrzymać higienę krocza po porodzie. Nie używamy roztworu do irygacji (!), jedynie do przemywania krocza w ciągu – sprawdzą się: kisiel, owsianka instant, musy owocowe w tubkach, batony muesliherbata/kawa w saszetkachkubek i sztućcedrobne pieniądze do automatu z kawą laktator Rzeczy dla dziecka Rzeczy potrzebne przy porodzie: rożek – 1 tetrowa – 1 jednorazowa- 1 ubranek: body z krótki rękawkiem, pajacyk, skarpetki, czapeczka Rzeczy potrzebne na pobyt w szpitalu : pieluszki jednorazowe – ok. 30 sztukpieluchy tetrowe – ok. 5 sztukpieluszki flanelowe poszyte ceratą – 2 sztuki. Przydatne podczas 6 zestawów ubranek. Ja pakuję 4 zestawy ubranek w rozmiarze 56 i 2 zestawy ubranek w rozmiarze 62. Dopóki nie urodzę, nie wiem przecież, jak duże będzie dziecko. Każdy zestaw ubranek pakuję do przezroczystego woreczka strunowego. W każdym woreczku są: body z krótkim rękawkiem, pajacyk i czapeczka lub body z krótkim rękawkiem, kaftanik, śpiochy i czapeczka. Podobne zestawy (ok. 4 w większym rozmiarze i 2 w mniejszym) zostawiam w domu, gdyby była konieczność (i możliwość) dowiezienia ich do szpitala przez chusteczki nawilżanewaciki kosmetycznesól fizjologicznagruszka do nosaszczotka do włosów z miękkim włosiemkrem na odparzeniasmoczek Takie zzestawy ubranek pakuję do osobnych woreczków strunowych Rzeczy dla partnera Jeśli czytasz ten wpis już po epidemii koronawirusa i porody rodzinne są możliwe, nie zapomnij o zapakowaniu do torby (lub małego, osobnego plecaczka) rzeczy dla partnera. Dobrym pomysłem będą: klapkicienkie dresowe spodniet-shirtwoda przekąskidrobne do opłacenia parkometru pod szpitalem. Lub zainstalowana w smartfonie aplikacja do opłacania miejsc postojowych – niestety nie wszystkie parkingi przyszpitalne są dostępne w aplikacji, warto to sprawdzić wcześniejręcznik, piżama i przybory toaletowe (jeśli partner będzie z Wami w szpitalu także po porodzie. My przy pierwszym porodzie skorzystaliśmy z opcji płatnego prywatnego pokoju poporodowego, w którym Marcin mógł przebywać z nami całą dobę. O moim pierwszym porodzie przeczytacie tutaj) Rzeczy na powrót do domu W temacie pakowania się do szpitala, pozwolę sobie jeszcze na jedną radę dla Was – przygotujcie sobie odpowiednio wcześniej również torbę z rzeczami na wyjście ze szpitala do domu. Zarówno dla siebie, jak i dziecka. Ja pakuję do ekotorby: bieliznęlegginsysukienkę/tunikęsweterbutykomplet ubranek dla dziecka: body, pajac, grubszy pajac/kombinezon, czapeczka, pielucha tetrowacienki kocyk Taką torbę zostawiam w foteliku samochodowym dla maluszka, a całość czeka w szafie na przedpokoju na TEN wielki dzień. Dzięki temu Marcin nie będzie musiał kompletować mi i dziecku garderoby, a ja wrócę ze szpitala do domu w tym, w czym jest mi wygodnie (i ładnie 😉 ). To już chyba wszystko, co mam Wam do przekazania w temacie torby do szpitala na poród. Jestem ciekawa, czy Wasze walizki wyglądają podobnie. Pakujecie tam jakieś inne tajemne gadżety przydatne podczas porodu lub pobytu w szpitalu? Dajcie znać w komentarzach. macierzyństwo poród torba do szpitala walizka do szpitala wyprawka