Bylam dzis u lekarza- diagnoza angina. Przepisala ospamox i niby wszystko ok. Po pierwszej dawce ospamoxu juz ok nie bylo. Mala zwymiotowala wszytko lacznie ze sniadaniem. Sadzilam ze lek okrutnie smakuje, wiec zmienilam na wyprobowany zinnat. Przebieg ten sam- zwymiotowana kazda dawke!!! Wrocilam do lekarza i dostalysmy zastrzyki- Biofuroxym!!!Strasznie bolesne przy wkluciu:(鈥eden zastrzyk
Ps. Na sam koniec ma艂e wyja艣nienie Tego samego dnia z rana by艂am w szpitalu z Lubym - co艣 z dyskiem mu by艂o. Dosta艂 jakie 2, podobno bardzo bolesne, zastrzyki w ty艂ek. Oczywi艣cie jak to facet w domu strasznie cierpia艂 i umiera艂 pt."Jak to ty艂ek boli po zastrzykach" r贸wnie偶 przy dzieciach.
Zobacz 9 odpowiedzi na pytanie: Zastrzyki w pupe POMOCY! Systematyczne pobieranie tre艣ci, danych lub informacji z tej strony internetowej (web scraping), jak r贸wnie偶 eksploracja tekstu i danych (TDM) (w tym pobieranie i eksploracyjna analiza danych, indeksowanie stron internetowych, korzystanie z tre艣ci lub przeszukiwanie z pobieraniem baz danych), czy to przez roboty, web crawlers
Zastrzyki w ty艂ek zaleca si臋 wykona膰 w pozycji le偶膮cej pacjenta, poniewa偶 to w艂a艣nie wtedy wszystkie mi臋艣nie s膮 rozlu藕nione, dzi臋ki czemu minimalnie bolesne uk艂ucie. W pozycji stoj膮cej, a ponadto istnieje ryzyko, z艂ama膰 ig艂臋 na strzykawk臋, je艣li kto艣 nagle (niespodzianka lub b贸l) zmniejszy膰 mi臋艣nie. Strza艂 w ty艂ek
A tak偶e: zastrzyk, lekarz zastrzyk, injekcja, injection medical, bolesny zastrzyk, zastrzyk w cipke, czopek, zastrzyk w ty艂ek, czopki, przebijanie peinsa, medical
te偶 bym si臋 ba艂a. Okropno艣膰.Ale s膮 w 偶yciu rzeczy kt贸re musimy prze偶y膰. Trzymam kciuki. Moja mam mia艂a te zastrzyki z B12
3 bolesne zastrzyki n贸g. Bella Foster. 28,2K views. 00:35. Wstrzykn膮膰 Gruby zastrzyk w ty艂ek i dildo Pacjentka z s膮siedztwa: k膮t 1 xx
Zapotrzebowanie dzienne cz艂owieka na t臋 witamin臋 wynosi 2 渭g a dostarczy膰 j膮 mo偶na g艂贸wnie z produkt贸w pochodzenia zwierz臋cego. G艂贸wnymi jej 藕r贸d艂ami s膮: - jaja. Zastrzyki z witaminy B12 stosowane s膮 g艂贸wnie w wyniku du偶ych niedobor贸w. Np. w wyniku 藕le stosowanej diecie wegetaria艅skiej, czy wega艅skiej.
Bolesne owulacje s膮 przyczyn膮 dyskomfortu odczuwanego w podbrzuszu. B贸l zazwyczaj ma ostry pocz膮tek. Nast臋pnie staje si臋 k艂uj膮cy i t臋py. Mo偶e nasila膰 si臋 w trakcie wsp贸艂偶ycia. Nie jest gro藕ny i sam ust臋puj臋. sposobem na b贸l owulacyjny jest odpoczynek, gor膮ca k膮piel, stosowanie lek贸w przeciwb贸lowych i rozkurczowych. 4.7.
Jedn膮 z najpopularniejszych metod przyjmowania terapii hormonalnej s膮 zastrzyki, wykonywane domi臋艣niowo lub podsk贸rnie. W tym poradniku znajdziesz instrukcj臋 jak prawid艂owo je wykona膰. Co b臋dzie potrzebne. 2 ig艂y (pierwsza o 艣rednicy 1,2 mm, kolejna o 艣rednicy 0,8 mm do zastrzyk贸w domi臋艣niowych lub 0,5 mm do zastrzyk贸w
lFiX20. Uwaga, utw贸r mo偶e zawiera膰 tre艣ci przeznaczone tylko dla os贸b pe艂noletnich! Ani dobrze si臋 mieszka艂o u Piotra. Na pocz膮tku by艂a 偶dziwiona warunkami mieszka艅iowymi jakie jest zaproponowa艂. Jej 偶dziwienie si臋gne艂o zenitu gdy us艂ysza艂a jak niewiele b臋dzie musia艂a mu, je艣li zdecyduje si臋 na przeprowadzke co miesi膮c zbudowana by艂a na niewielkiej polanie,praktycznie zewsz膮d otoczoej lasami. Dotrze膰 do niej si臋 da艂o tylko jedn膮 poln膮 艣cie偶k膮. 艢cie偶ka wi艂a si臋 w艣r贸d drzew tak aby dopiero po jaki艣 8 kilometrach doprowadzi膰 podru偶uj膮cego ni膮 w臋drowca do asfaltowej wylot贸wki na g艂贸wnie ze wzgl臋du na t膮 艣cie偶k臋( kt贸ra by艂a wprost idealna do porannego uprawiania na niej joggingu) Ania zdecydowa艂a si臋 zamieszka膰 kocha艂a (jesli by tylko pogoda na to jej pozwala艂a)codziennie oddaw艂a艂aby si臋 swej tym (cho膰 wiedzia艂a 偶e matka natura nie pozbawi艂a jej pi臋kna,wiedzia艂a 偶e jest bardzo atrakcyjn膮 dziewczyn膮)twierdzi艂a 偶臋 wrodzony seksapil to jedno ale je艣li chce si臋 do czasu p贸偶nej staro艣ci(czyli jak dobije 30) pozosta膰 atrakcyjn膮 kobiet膮 swoj膮 danin臋 ,haracz w postaci hektolitr贸w potu trzeba naturz臋 zap艂aci膰 .Nie ma nic za darmo ona ten haracz systematycznie,5 dni w zwyczajnie lubi艂a porz膮dnie si臋 fizyczny j膮 艣cie偶k膮 ale sama willa te偶 by艂a niczego przestronym tarasem, umieszczona by艂a w centrum niewielkiego ogrodu zewsz膮d otoczonego drzewami. Drzewa skutecznie dba艂y o to aby zapewni膰 przebywaj膮cym w niej ludziom dyskrecj臋 i poczucie pierwszy rzut oka wygl膮da艂o to tak jakby w艂a艣cicel posesji wszystko specjalnie w艂asnie w taki spos贸b zaprojektowa艂 偶eby skry膰 si臋 przed w艣cibskim wzrokiem obcych,z pewno艣ci膮 nieporz膮danych w tym miejscu, przypadkowych miejsce 偶eby dzia艂a艂a tutaj nielegalna wytw贸rnia amfetaminy albo jaki艣 dopalaczy pomy艣la艂a Ania. Ale Piotr w艂asciel posesji nie wygl膮da艂 na mafioza, przynajmniej na takiego jacy najcz臋艣ciej wyst臋puj膮 w wra偶enie 偶e jest jest jakim艣 ponad przeci臋tnie uzdolnionym grafikiem komputrerowym w godzinach pracy 艣l臋czy przed kompem ca艂膮 sw膮 uwag臋 skupiaj膮c na projektowaniu nowych gier???? By膰 mo偶e w艂膮艣nie dzi臋ki temu z pewno艣ci膮 nie cierpi na brak dusza-my艣la艂a Ania. W rzeczywisto艣ci troch臋 jej przypomina艂 takiego du偶ego gow my艣lach przezwa艂a. Sprawia艂 wra偶enie troch臋 zagubionego w dzisiejszym na o艣lep p臋dz膮cym wie pomy艣la艂膮 Ania mo偶臋 nawet b臋d臋 mu odrobine wili te偶 by艂o delikatnie m贸wi膮c niczego przestronne pokoje wyposa偶one by艂y ze smakiem w gustowne ,antyczne meble. 呕adne tam pseudo drewniane mebelki z 艣ieci贸wki ala IKEA czy wszystko,ka偶dy mebel 艂贸zko a nawet taboret nie znalaz艂y si臋 przypadkiem tylko by艂y cz臋艣ci膮 wi臋kszej ca艂贸艣ci . Ca艂o艣ci kt贸ra mia艂a za zadanie zadba膰 o kameralny wystr贸j,klimat tego ten klimat tam gdy Ania zobaczy艂a 艂azienk臋 (ponad dwa razy wi臋ksz膮 od du偶ego pokoju mieszkania jej rodzic贸w )nie by艂a w specjalnym uzna艂a 偶e tak du偶a 艂azienka (wyposa偶ona w wielk膮 wan臋 z hydromasa偶em a nawet w saun臋) jest czym艣 jak najbardziej oczywistym. Ba,by艂oby wr臋cz dziwne gdyby by艂a ciut mniej komfortowo chyba 艣nie nie mo偶e by膰 realne!!!.Nawet zamruga艂a oczami aby przekona膰 si臋 czy widok 艂azienki kt贸ry si臋 rozpo艣ciela艂 przed jej oczami jest rzeczywisty,czy aby jednak nie jest jak膮艣 senn膮 mar膮,psot膮 jej wytrzeszcza艂a ga艂y a 艂azienka jednak mimo wszystko wci膮偶 istnia艂a. .Tak偶e gdy dowiedzia艂a si臋 jak niewielkiej kwoty Piotr M oczekuje od niej w zamian za wynajem nie mog艂a ukry膰 swojego 偶dziwienia i musia艂a mu si臋 zapyta膰 czy sobie aby przypadkiem z niej nie zapewni艂 j膮 Pani ja chwilowo nie narzekam na brak pieni臋dzy powiedzia艂. To wida膰 to znacznie bardziej doskwiera mi panuj膮cy w tym domu smutek, nuda i cichu licz臋, doda艂 Piotr 偶e Pani tutaj obecno艣膰 nieco o偶ywi to tak naprawd臋 nie graj膮 nie sta膰 Pani na to 偶eby mi co miesi膮c p艂aci膰 czesne w takiej wysoko艣ci w jakiej zaproponowa艂em to 艣mia艂o prosz臋 mi jest tylko moja wersja robocza do nie wytrzyma艂a i si臋 powiedzia艂a,.Niech Pan nawet w my艣lach nie rozwa偶a aby komu艣 innemu zaproponowa膰 chyba by膰 patentowan膮 idiotk膮 偶eby Panu odm贸wi膰 -niemal偶e wykrzycza艂a mu w si臋 偶e Tak Pani to kwesti臋 Pani zakwatwerowania mamy z g艂owy,Mam nadziej臋 偶e b臋dzie si臋 tu si臋 Pani wygodnie razie jakichkolwiek pyta艅 jestem do Pani dwa zaparkowane w gara偶u samochody oczywi艣cie ko艅cu- doda艂 po chwili milczena trafi膰 tutaj do mnie wcale nie jest tak najbli偶szego miasta jest ponad 30 km a Pani przecie偶 stiudiuje i musi mie膰 mo偶liwo艣膰 swobodnego dojazdu na uczelnie,w wogule do zwyczajnie zatka艂o,no zamurowa艂o. Ico jeszcze???- pomy艣la艂a- co jeszcze jeste艣 w stanie mi zaproponowa膰 偶ebym tylko tu pozosta艂a???Mo偶e zaproponujesz mi prywatn膮 s艂u偶be???,dwie pokoj贸wki i gotowego sp臋艂ni膰 ka偶d膮 moj膮 ,nawet perwersyjn膮 zachcianke lokaja??? tak 偶ebym nawet nie musia艂a sama pra膰 w艂asnych tydzie艅 temu jaka艣 jej kole偶anka opowiada艂a jej 偶e prze偶y艂a co艣 podobnego ,co艣 co w艂a艣nie teraz przytrafia si臋 jej to by jej odpowiedzia艂a i 偶e z tak膮 fantazj膮 to powinna laska pisa膰 wie mo偶e zrobi podobn膮 pisarsk膮 karier臋 jak autora s艂awnego "Harrego Pottera" ???Wi臋kszej ilo艣ci bzdur nie ma nawet w "basniach 1000 i jednej nocy"a co dopiero w realnym ,ci臋zkim tak by si臋 jej sen trwa艂 jednak wci膮z nie mog艂a uwierzy膰 偶e to wszystko co w zwi膮zku z jej nowym miejscem zamieszkania prze偶ywa jest realne,transparentne i chwili swoich urodzin by艂a jasnow艂os膮 blondynk膮 ale wbrew sterotypowym przes膮dom jakie na temat intelektualnych mo偶liwo艣ci blondynek funkcjonuj膮 w spo艂ecze艅stwie (Ania podejrzewa艂a 偶e za t臋 z gruntu fa艂szyw膮 i k艂amliw膮 propagande nienawi艣ci odpowiedzialne s膮 zazdrosne o ich urod臋,oczywisty seksapil i powodzeniu u p艂ci przeciwnej ,grube,pryszczate brunetki)w jej blond g艂贸wce pali艂y si臋 ostrzegawcze nie ma a 偶ycie jest takie jakie mo偶e ten ca艂y Piotr M. ma kas臋 i na niej zwyczajnie mu nie zale偶y, ale w tym wszystkim musi by膰 jaki艣 ukryty chaczyk-drugie on b臋dzie wymaga艂 od niej aby( w zamian za komfortowe warunki mieszkaniowe jakie jej zapewni艂) odwdzie艅czy艂a mu si臋 nie got贸wk膮 ale w inny ,bardziej dla kobiety naturalny i sprowadzaj膮cy j膮 do roli przedmiotu spos贸b??? No ca艂a pewno艣ci膮 Piotr by艂 bardzo przystojnym od razu rzuca艂o si臋 jeszcze tylko zwi臋ksza艂o w jej oczach jego atrakcyjno艣膰,wydawa艂 si臋 sympatycznym,niezarozumia艂ym(maj膮cym o sobiewysokie mniemanie go艣ciem),No mo偶e tylko i wy艂膮cznie taki si臋 wydawa艂???Przecie偶 nie ocenia si臋 ksi膮偶ki po ok艂adce ani ludzi po jednak da膰 mu do wniosku 偶e jak tylko zacznie wymaga膰 od niej czego艣 wi臋cej ni偶 pierwotnie wymaga艂a od nich umowa jak膮( co prawda tylko w formie ustnej,nic nie mia艂a na papierze )-ale zawsze to przecie偶 umowa lak膮 w dniu swojej do niego przeprowadzki z nim zawar艂a to zwyczajnie spakuje walizy i cze艣膰!!!Wyprowadzi膰 si臋 zawsze zd膮偶y a drugiej takiej chaty z pewno艣ci膮 nie znajdzie. i si臋 nie jest i nie da si臋 obmacywa膰 jakiemu艣 go艣ciowi (no chyba 偶e by艂by to BradPitt-dla niego zrobi艂a by jednak wyj膮tek,ale na tym koniec).Je偶eli temu ca艂emu Piotrowi M. wydaj臋 si臋 偶e mo偶e m艂ode dupeczki wyrywa膰 na przys艂owiow膮 chat臋 to si臋 my艣li 偶e w ramach podzie艅kowania za mo偶liwo艣膰 darmowego u niego mieszkania (bardzo szybko u艣wiadomi艂a sobie 偶e te 300 z艂 czesnego kt贸re miesi臋cznie mu p艂aci nie pokrywa nawet koszt贸w zu偶ycia przez ni膮 wody a co tu dopiero wspomina膰 o innych mediach,ju偶 nawet nie my艣l膮膰 o jakim艣 zysku) pozwoli si臋 zaliczy膰 to si臋 powa偶nie to jeszcze jak-my艣la艂a na pr臋dce analizuj膮c syt艂acje w jakiej si臋 si臋 naprawd臋 powa偶nie na niego wkurzy to z pow贸dztwa cywilnego wytoczy mu proces o pr贸b臋 gwa艂tu i b臋dzie zmuszony zap艂aci膰 jej nie b臋dzie musia艂a w贸wczas si臋 martwi膰 z czego zap艂aci czesne a on b臋dzie mia艂 ju偶 do ko艅ca swojego 偶ycia nasrane w by艂a dw贸ch miesi膮cach mieszkania u niego jej czujno艣膰 i obawy o to 偶e Piotr M ma wobec niej jakie艣 ukryte,niecne zamiary znacznie os艂ab艂a. Piotra widywa艂a praktycznie tylko rano, jak w du偶ym pokoju ,na parterze wci膮ga艂 艣niadanie..Na pi臋tro kt贸re ca艂kowicie odda艂 do jej dyspozycji ani razu nawet nie wszed艂. Podczas tych 艣niada艅 wymieniali si臋 tylko zdawkowym -Dzie艅 Dobry,呕ycz臋 mi艂ego dnia- i pr贸b obciskiwania pr贸b podgl膮dania jak (bywa艂o 偶臋 nawet przez godzin臋)l nago le偶y w d艂u偶ej b臋dzie mnie tak ca艂kowicie i totalnie olewa艂 to jak nic wp臋dzi mnie w jakie艣 kompleksy,przestan臋 sam膮 siebie spostrzega膰 jako atrakcyj膮,m艂od膮 kobiet臋-my艣la艂a. Ale i na to znalaz艂 si臋 偶e tylko wesz艂a na uczelnie 偶eby na jej widok milk艂y m臋skie rozmowy. M艂odzi panowie ,uznaj膮cy si臋 ju偶 za m臋偶czyzn a tak naprawd臋,w rzeczywisto艣ci bardzo cz臋sto ci膮gle b臋d膮cy jeszcze (zw艂aszcza mentalnie) niedojrza艂ymi ch艂opcami na jej widok wyci膮gali szyj臋 kr臋c膮c jak strusie-艣mia艂a si臋 z nich w my艣lach czuj膮c na swojej pupie ich powoli sz艂a korytarzem delikatnie ,frywolnie,kr臋c膮c si臋 co i gdzie trzeba-my艣la艂a wtedy z dum膮 o sobie samej ,zapominaj膮膰 偶臋 dla Piotra M jej atrakcyjno艣膰 jakby nie co za dziwny kole艣 my艣la艂a w贸wczas o wszyscy m臋偶czy偶ni byli wobec kobiet tak nie艣miali jak on to ludzko艣膰 by mo偶e to gej???Postanowi艂a to ko艅cu by艂a m艂od膮,jeszcze nawet nieopierzon膮 intelekt je艣li mia艂 si臋 wci膮偶 rozwija膰 domaga艂 si臋 wyzwa艅,takiej swoistej by艂a taka 偶e ona mia艂a na tego Piotra,mojego du偶ego Piotrusia-Pana jak go w swych my艣lach nazwa艂a zwyczajn膮 do tego nie potrafi艂a si臋 ,nawet tylko przed sob膮 zaledwie co dopiero chwil臋 temu sko艅czy艂a 20 lat a on???,No on mia艂 chyba ju偶 za sob膮 36,mo偶e nawet 38 .Ale czasami wydawa艂 si臋 jej taki atrakcyjny,taki wtedy gdy siedzieli rano na parterze w du偶ym pokoju i wsp贸lnie jedli wtedy dziwnie na ni膮 偶eby t臋po wpatrywa艂 si臋 w jej cycki a z ust zaczyna艂a 艣cieka膰 mu to to nie(takie ostentacyjne 艣linienie si臋 na jej widok nie by艂o w jego stylu).Ale chyba raz, nie jako mimochodem dorwa艂a go na tym 偶e si臋 jej dyskretnie przypatruje. Ciekawe o czym my艣li???Gdybym tylko potrafi艂a zajrze膰 mu w si臋 jak daleko pozwoli mi sie posun膮c w prowokowaniu .W ko艅cu krew nie woda i nawet on nie wytrzyma i spr贸buje pozna膰 mnie b臋d臋 mia艂a z niego frajd臋 obserwuj膮膰 jak stopniowo 艂amie swoje jego natura i biologiczny instynkt przezwyci臋偶aj膮 jego "偶elazny kodeks moralny"i nie niczym nabrzmia艂a ropiej膮ca wie???Mo偶e nawet pozwol臋 mu si臋 zaliczy膰!!!W ko艅cu B贸g kaza艂 by膰 mi艂osiernym-zw艂aszcza wobec kalekich i niepe艂nosprawnych umys艂owo a on troch臋 taki inny odrobinie dobrej woli mo偶na by go za w jaki艣 tam stopniu umys艂owo ograniczonego uzna膰 dw贸ch dniach mia艂a w g艂owie konkretny plan,wiedzia艂a co chce ranka,niby przypadkiem,zaraz po porannym joggingu ,kiedy Piotr M (tak jak to zawsze mia艂 w zwyczaju) jad艂 w du偶ym pokoju na parterze 艣niadanie niby przypadkiem wpad艂a na za艂o偶y艂a wytarty,mocno zm臋czony 偶yciem,T-shirt( oczywi艣cie mia艂a go za艂o偶onego na go艂a sk贸re).Celowo jak biega艂a pi艂a wi臋cej ni偶 trzeba by艂o wody,tak偶e ca艂a jej koszulka wr臋cz p艂ywa艂a od potu,艣ci艣le przylegaj膮c do jej stercz膮ce piersi niemal偶e si臋 przedar艂y przez sfatygowan膮 tkanine podkoszulki -"D偶izajs-pomy艣la艂am widz膮c jak jej cycki prawie przebi艂y si臋 przez tkanin臋 ja najlepszego robie???,przecie偶 on zaraz mnie zgwa艂ci a j臋艣li dojdzie do rozprawy s膮dowej to ka偶da 艂awa przysi臋g艂ych gdy si臋 dowie w co ja si臋 ubra艂am (zwa偶ywszy na to jak go swym strojem prowokuje) uniewini .I ni ci z mog艂a m贸wi膰 o szcz臋艣ciu je艣li nie uznaj膮 mnie za ma艂a dziwk臋 . B臋d臋 mia艂a szcz臋scie je艣lii nie uznaj膮 mnie za rozpustn膮,zepsut膮 i swawolnie frymaczuj膮c膮 swoimi wdzi臋kami ladacznice kt贸r膮 trzeba ( 偶eby ostudzi膰 jej 偶膮dz臋) publicznie,na Starym Rynku w Poznaniu porz膮dnie chyba zas艂u偶y艂am sobie na to aby kto艣 porz膮dnie mnie spra艂,najlepiej wojskowym pasem,prze艂o偶ywszy mnie najpierw nag膮 przez jak膮s wiedzia艂a w贸wczas 偶e nale偶y zwraca膰 baczn膮 uwag臋 na to co si臋 my艣li bo nawet nigdy nie wypowiedziane marzenia czasami si臋 Piotr M nie wykona艂 wobec niej 偶adnego nie drgn膮艂 gdy tak sta艂a przed nim, jak ta przys艂owiowa g艂upia blondynka,za偶enowana ca艂膮 syt艂acj膮 wbijaj膮c wzrok w pod艂og臋 czuj膮c 偶e na policzkach wyp艂yne艂y jej purpurowe rumie艅ce 偶e lubi Pani spotr,Ja te偶 jestem fanem aktywnego sp臋dzania wolnego czasu i lubi臋 porz膮dnie si臋 zm臋czy膰-rzek艂 tego nie wiedzia艂a -pomy艣la艂a z艂apa艂a si臋 na tym 偶e (kiedy przypadkiem wpadali na sieb臋)obowi膮zkowo rzuca okiem na jego mocno umi臋艣nion膮 klatke piersiow膮. Ale w my艣lach by艂a mu bardzo wdzi臋czna za to 偶e do niej wtedy zagada艂,pozwalaj膮膰 jej jako艣 wyj艣膰 z twarz膮 z tej ca艂ej bardzo wtedy dla niej kr臋puj膮cej faceci b臋d膮cy na jego miejscu zwyczajnie rzucili by si臋 na ni膮 albo przynajmniej maksymalnie przed艂u偶ali chwil臋 kiedy tak za偶enowana sta艂a przed nimi do woli syc膮c zwrok jej Piotr M by si臋 do tego nie by艂 na to zbyt gdyby w贸wczas nie wytrzyma艂 ,tylko rzuci艂 mnie na 艂贸zko 艣ci膮gn膮艂 moje przepocone leginsy(majtek by 艣ci膮ga膰 nie musia艂 bo specjalnie ich nie w艂o偶y艂am)jednym porz膮dnym szarpni臋ciem reki wyci膮gn膮艂 z swych spodni wojskowy pas i spra艂 mnie nim tak 偶e z b贸lu dar艂abym z si臋 w niebog艂osy to nie mia艂abym do niego o to pretensji. Nawet gdyby po laniu prze偶uci艂 mnie na plecy i nie bawi膮膰 si臋 w 偶adn膮 gre wst臋pn膮 gwa艂townie wszed艂 we mnie,wykorzystuj膮c moj膮 ma艂膮 myszke bez lito艣膰i a偶 do szcz臋艣liwego momentu gdy jego kutas eksploduje,wr臋cz wybucha (jak kiedy艣 Etna)sperm膮 to niemia艂am by mu tego za sobie na takie dosz艂a do wniosku 偶e by膰 mo偶e ten ca艂y Piotr M. jej nawet troch臋 nie szanuje-uwa偶a j膮 za zwyk艂膮 szmat臋,ma艂膮 puszczalsk膮 zo艂z臋 kt贸ra wprost si臋 prosi o to aby on pasem popracowa艂 nad jej paskudnym on pewnie by tego nie zrobi艂 i to nawet gdybym naga stane艂a przed nim i trzymaj膮膰 obur膮cz w d艂oniach pas i ze 艂zami w oczach b艂aga艂a go aby wykorzystuj膮c skurzany rzemie艅 pom贸g艂 jej zej艣膰 z drogi grzechu kt贸r膮 teraz( gdy zachowuje si臋 wobec niego jak taka ma艂a dziwka)prosto w stron臋 piek艂a kroczy .Tak jeszcze bardzo m艂oda,w pewnych pogl膮dach niemal偶e dzieci臋co naiwna o czym ju偶 niebawem mia艂a si臋 BARDZO BOLE艢NIE przekona膰 .Po tej( dla niej niepomy艣lnie )zak膮czonej pr贸bie zdiagnozowania jakie s膮 seksualne preferencjje Piotra przez kilka dni specjalnie schodzi艂a mu z mia艂a wobec niego wyrzuty sumienia-m臋czy艂 j膮 psychiczny w ko艅cu kiedy艣 musia艂a ponownie si臋 z nim spotka膰 i bardziej 偶e mia艂a do niego spraw臋,Chcia艂a kilka kole偶anek z roku zaprosi膰 do siebie na pi臋tro i pochwali膰 si臋 swym lokum..By艂a niemal偶e pewna 偶e wiele z nich jak zobaczy w jakich warunkach mieszka a偶 z zielenieje z zazdro艣cii. A gdyby jeszcze na dodatek mog艂a pokaza膰 im Piotra ,swego Piotrusia -Pana jak wci膮偶 w my艣lach pieszczotliwie go nazywa艂a to kilka jej troch臋 zbyt wynios艂ych kole偶anek dosta艂o by z zawi艣ci torsji-wizyta na izbi臋 przyj臋膰 szpitala wojew贸dzkiego z pewno艣ci膮 by je nie bardzo dobrze niby mimochodem,niby przypadkiem, ale specjalnie da艂y jej odczu膰 偶e one s膮 miastowe a ona jest z co z tego-my艣la艂a- 偶e pochodz臋 z ma艂ego miasteczka (na pewno nie w艣i!!!)przecie偶 od 6 roku 偶ycia g臋si nie o sobie mniemanie 偶e takie niby jeste艣cie ho ho-istne primadonny a ja jestem wed艂ug was jak膮艣 g艂upaw膮 Sierotk膮 Marysi膮????Tak my艣licie!!!Zobaczcie jak si臋 urz膮dzi艂am!!! ,I co, czyje na wierzchu ???.Kt贸 z nas ma g艂ow臋 na karku, 艂eb nie od parady???W 偶yciu trzeba si臋 umie膰 urz膮dzi膰-prawie krzycza艂a w my艣lach do 偶e po tym (troch臋 napr臋dce,ale specjalnie)zaimprowizowanym przez ni膮 spotkaniu kilka jej tzw. kole偶anek zwyczajnie j膮 przynajmniej b臋d臋 mia艂a z nimi spok贸j .Sko艅czy si臋 wypominanie jej na ka偶dym kroku 偶e nie jest si臋 podkre艣lanie 偶e nie jest pozna艅sk膮 wypowiadane na g艂os,najlepiej przy wszystkich z jej roku. g艂upie 偶arty pzypominaj膮ce jej 偶e wywodzi si臋 z jakie艣 nawet ca艂y rok dar艂 z niej 艂acha,mia艂 beke,jak jaka艣 kole偶anka spyta艂a si臋 jej czy nie ma akurat przypadkiem jakie艣 zb臋dnej "szneki z glancem"??? a ona jak taki kretyn wpatrywa艂a si臋 w ni膮 nie jarz膮c o co tej niuni mieli wtedy wszyscy polew z jej przyszed艂 czas na te偶 chce si臋 wie膰ej nic pewna 偶e kiedy kilka jej nazbyt wynios艂ych kole偶anek zobaczy jej ma艂y pa艂acyk dostanie palpitacji serca albo przynajmniej migotania ale najpierw wypada艂o Piotrusia-Pana spyta膰 si臋 o zgod臋 ,w ko艅cu to jego chata-ona tylko wynajmuje u niego jak podejrzewa艂a Piotr M od razu si臋 j膮 偶e nie widzi 偶adnych przeciwskaza艅 偶eby prowadzi艂a 偶ycie ko艅cu jak zauwa偶y艂 nie sam膮 nauk膮 cz艂owiek ca艂膮 t膮 nieudan膮 pr贸b臋 uwiedzenia go,przez poczucie winny w jakie si臋 na jej skutek wp臋dzi艂a od dw贸ch tygodni nawet nie zajrza艂a do tak dalej-pomy艣la艂a-to tylko kwesti膮 czasu b臋dzie jak skre艣l膮 j膮 z listy by tylko-powiedzia艂 po chwili zastanowienia Piotr -je偶eli planujecie wykorzysta膰 saun臋 odpowiednio wcze艣niej go o tym uprzedzi膰,tak 偶eby zd膮偶y艂 wcze艣niej j膮 w艂膮czy膰, by by艂a gotowa do wykorzystania -doda艂 widz膮膰 jej 偶dziwiony czego -pomy艣la艂a Ania-te moje niby kumpele z roku nie zas艂uguj膮 na to 偶eby przekroczy膰 pr贸g tego domu(chyba 偶e po to aby dosta艂y z zawi艣ci wysypki)a Ty chcesz im udost臋pni膰 saune!!!.Szkoda na te g艂upie k贸zy marnowa膰 g艂os tego oczywi艣cie nie powiedzia艂a. Nie chcia艂a aby Piotr przesta艂 widzie膰 w niej ma艂膮 s艂odk膮 nie b臋dzie konieczne-wyszepta艂a M poprosi艂 j膮 aby gdy ju偶 b臋dzie po wszystkim dok艂adnie prawie 偶e t艂umacz膮c si臋 przed ni膮 doda艂 偶e on jest z natury troche pedantem,lubi jak wok贸艂 panuje 艂ad i si臋 jeszcze czy nie wola艂aby aby na czas tego spotkania on(jakby nie patrze膰 w艂a艣ciciel)wyni贸s艂 si臋 bo jego obecno艣膰 mo偶e psu膰 im ca艂膮 zabaw臋,mo偶e je troch臋 krempowa膰???Je艣li tak, to nie ma sprawy,skoczy do miasta co艣 pod moj膮 nieobecno艣膰 nie spal mi chaty-rzek艂 艣miej膮c si臋 do niej bo jak ci臋 dorw臋 to zapoznasz ty si臋 dziewczyno z moim trz膮s膮c chyba czytasz w moich my艣lach,masz cichy dost臋p do moich sennych ni膮 prawdziwym trudem,niemal偶e z b贸lem powstrzyma艂a si臋 przed pokus膮 aby w try mi ga nie zrzuci膰 z siebie ci贸ch贸w i padaj膮c mu do st贸p 偶arliwie zacz膮膰 b艂aga膰 go o M bacznie j膮 ca艂膮 pewno艣ci膮 widzia艂 jak zareagowa艂a na jego 偶art. 呕art???Podszed艂 do niej i wyszepta艂-Co sie z Pani膮 dzieje Pani Aniu??? Czy偶bym trafi艂 w sedno???,Pragniesz 偶ebym ci臋 okie艂zna艂???,Spokojnie moja niecierpliwa klaczko,jeszcze zapiszczysz gdy ci臋 potraktuje tak jak na to b臋dziesz 偶a艂owa膰 偶e trafi艂a艣 pod moje strzechy-ja te偶 cierpi臋 z ch臋ci poskromienia ci臋-wyszepta艂 jej do uszka i po艂o偶y艂 sw膮 d艂o艅 na jej wodzi艂 po niej palcami a偶 oczy a na jego twarzy z powrotem zago艣ci艂o opanowanie .Chrz膮kn膮艂 i bez s艂owa jednak nie jest gejem-pomy艣la艂a gdy ju偶 zosta艂a zrobi艂 co艣 co udowodni艂o jej 偶e jednak ma pop臋d seksualny i nie jest ze te jego paluszki kt贸re figlarnie chcia艂y zbada膰 wra偶liwo艣膰 jej lanie zadane jego r臋k膮 jest przyjemniejsze ni偶 seks z pewnymi kolesiami z jej pomy艣la艂a-chcia艂am ju偶 Ci odpu艣ci膰 ale sam si臋 prosisz o to abym kontynowa艂a badanie twoich "nagich instinkt贸w"Tym razem postanowi艂a nie bawi膰 si臋 w 偶adne subtelno艣ci tylko zagra膰 w t膮 gre wed艂ug jego zasad(w ko艅cu to on po艂o偶y艂 sw膮 d艂o艅 na jej pupie).Szkoda 偶e mia艂am wtedy na sobie do艣膰 grube ,sztywne tylko wiedzia艂a 偶e do takiej syt艂acji dojdzie to w贸wczas na go艂y ty艂ek za艂o偶y艂abym zwiewne sportowe bardzo lekkie i 艂atwo mozna je zdj膮膰-艣mia艂a si臋 do w艂asnych wie, gdyby dobrze si臋 wypr臋偶y艂a gumka by w nich p臋k艂a i swobodnie by opad艂y ods艂aniaj膮c jej pupcie,wystawiaj膮c j膮 na jego 偶e robi si臋 po艂ozy艂a swe d艂onie na po艣ladkach i wyobra偶a艂a sobie 偶e to On swymi d艂o艅mi po nich nie zauwazy艂a gdy jej palce zanu偶y艂y si臋 w jej si臋 chwili nami臋tno艣ci na moment zapominaj膮c o ca艂ym bo偶ym to by艂 bardzo powa偶ny M, wr贸ci艂 bowiem do pokoju i z prawdziw膮 przyjemno艣ci膮 patrzy艂 jak si臋 No prosz臋 -rzek艂 przygl膮daj膮c si臋 obietnica kary tak bardzo Pani膮 pobudzi艂a???-Co prawda planuj臋 Ci臋 skarci膰,marz臋 o tej chwili ,ale chcia艂em z tym jeszcze troch臋 偶e dalsze czekanie nie ma sensu -powiedzia艂 patrz膮c g艂eboko jej w wobec mnie pod艂a,bawi艂o Ci臋 podniecanie z jakim trudem si臋 ile wysi艂ku musz臋 w艂o偶y膰 w hamowanie swych pop臋d贸w .Ale z tym koniec!!! Ja te偶 jestem tylko cz艂owiekiem!!!.Pani Aniu najwy偶szy czas aby nasza znajomo艣膰 przybra艂a nieci bardziej za偶y艂y charakter-Nie s膮dzisz?? zostaniesz za swoje, wobec mnie pod艂e zachowanie odpowiednio czyli surowo ukarana.(s艂owo surowo wyra偶ne,podnosz膮c g艂os zaakcentowa艂) .Przecie偶 Ty masz 艣wiadomo艣膰 偶e lanie od dawna Ci si臋 nale偶y bardziej stwierdzi艂 ni偶 spyta艂..Ania g艂o艣no prze艂kne艂a 艣lin臋 i potwierdzaj膮co pokiwa艂a si臋 偶e w tej kwwestii nasze pogl膮dy sa si臋 teraz rozebra膰,RAZ-DWA "w tri mi ga"-jak to 艣ci膮gne艂a nie wiedzia艂a co ma teraz zrobi膰 wi臋膰 aby cho膰 troch臋 zyska膰 na czasie, chocia偶 troch臋 oswoi膰 si臋 z t膮 (dla siebie now膮 syt艂acj膮), z oporami 艣ci膮gne艂a bluzk臋,usune艂a biustonosz,Teraz sta艂a przed nim prawie naga ,ubrana bowiem by艂a tylko w i te Piotr kaza艂 jej 偶臋 tylko surowo spojrza艂 na ni膮 a ju偶 je z siebie to z tak膮 energi膮 偶e jak (aby usun膮膰 lew膮 skarpetk臋)podnios艂a nog臋 ,straci艂a r贸wnowag臋 i z g艂o艣nym trzaskiem pacne艂a pup膮 o parket z b贸lu a Piotr parskn膮艂 艣miechem .Szybko zblizy艂 si臋 do si臋 i delikatnie ci膮gn膮c j膮 za uszy zmusi艂 do zgi膮艂 kolano i j膮 sobie przez nie prze艂o偶y艂 -tak偶e jej naga pupa by艂a teraz ca艂kowicie wystawiona na jego dotyk .Mam co M zacz膮艂 (zupe艂nie tak samo jak wtedy gdy by艂a jeszcze ubrana w jeansowe spodnie) wodzi膰 palcami po sk贸rze jej w g贸r臋,raz w po艣ladek i z t膮 sam膮 starano艣ci膮 jak lewy potraktowa艂 jej prawy nie zapomnia艂 podrazni膰 kciukiem lini gdzie jej po艣ladki 艂膮czy艂y si臋 ze prosz臋-rzek艂 po jakim艣 czasie wyra偶nie delektuj膮c si臋 t膮 chwil膮 -jeszcze nawet ci臋 raz nie uderzy艂em a Ty ju偶 sama zadba艂a艣 o to aby na twej pupci pojaw艂 si臋 czerwony bardzo pragniesz poczu膰 co to b贸l ??? Marzysz o tym by zosta膰 porz膮dnie przeze mnie zbita???Pani Aniu zapewniam Pani膮 偶e postaram si臋 Pani nie Pani wszystkie fazy b贸lu,jego odcienie,arkana,i nieznane dotychczas wymiary- chyba 偶e nie wiem co to spanking a w tej kwestii zapewniam Pani膮 jestem bardzo dobrze czas przeku膰 s艂owa w to pieni膮dz-doda艂 prostuj膮c chwil臋 wpatrywa艂 si臋 w jej w oczy z szelmowskim ona sta艂a przed nim naga,na baczno艣膰 jak jaka艣 literacka niewolnica Isaura, gotowa odda膰 sw贸j los w jego -rzek艂 po chwili-przygl膮daj膮c si臋 z jak膮 pokor膮 godzi si臋 ze swym po艂o偶eniem 偶e pod t膮 pow艂ok膮 chardej,wyzwolonej Ani kryje si臋 twoja prawdziwa natura i musz臋 przy pomocy pasa,skakanki a nawet( maj膮c na wzgl臋dzie twoje dobro bo przecie偶 to o one mi chodzi-doda艂 szybko) by膰 bezwzgl臋dny i by膰 mo偶e b臋d臋 nawet musia艂 u偶y膰 ratanowej r贸zgi .To dopiero dzi臋ki niej uzyskam 100% pewno艣膰 偶e stara stara Ania ju偶 nigdy do nas nie wr贸ci powiedzia艂 z dziwnym b艂yskiem w poczu艂a 偶臋 w odpowiedzi na jego s艂owa ( a mo偶e na ten b艂ysk ???) z oczu mimowolnie zaczynaj膮 kapa膰 jej przecie偶 tak naprawd臋 nigdy dotychczas nikt porz膮dnie jej nie nigdy nie zada艂 jej b贸lu-nie wiedzia艂a wi臋c czego ma si臋 gdy mia艂a chyba 12 lat mama z艂apa艂a j膮 na poleniu papierosa i wtedy ojciec takim tam niby pasem wymierzy艂 jej 10 szybkich strza艂贸w przez piek艂o,szczypa艂o i nie podejrzewa艂a 偶e teraz b臋dzie Piotra,ten ich dziwny wyraz jakie przybiera艂y gdy m贸wil o jej biciu wyra偶nie na to nie Piotr M by艂 nie raz jej udowodni艂 j 偶e umie razie nie zamierza艂 jej pra膰 tylko syci艂 wzrok jej mo偶e mnie dok艂adnie obejrze膰,prawie jak ginekolg pomy艣la艂a i po chwili przypomnia艂o jej si臋 pewne zdarzenie kt贸re dwa lata temu wtedy prawie sko艅czone 18 lat i posz艂a do gdy w wieku 15 lat zacze艂a do niego chodzi膰 to najwa偶niejsz膮 rzecz膮( o jak膮 w贸wczas si臋 zatroszczy艂a) by艂o zadbanie o to aby jej lekarzem by艂a wyobra偶a艂a sobie 偶e b臋dzie musia艂a przed obcym facetem si臋 rozbiera膰. Jej ginekologiem by艂a kobiet膮. Ale pech chcia艂 偶e akurat wtedy gdy do niej przysz艂a nie by艂o jej bo by艂a na urlopi臋 i trafi艂a na jakie艣 si臋 nie zorjentowa艂a 偶e tym razem jest to lekarz a nie dobrze jej znana gdy tylko stane艂a na progu jego gabinetu szybko rzuci艂 na ni膮 wzrokiem i mimowolnie delikatnie si臋 takie wtedy odnos艂a dobry,no s艂ucham Pani膮,w czym mog臋 Pani pom贸c???spyta艂 wzkazuj膮c jej w ge艣cie zaproszenia r臋k膮 ja w sprawie recepty-niepewnie Pana doktora prosi膰 o jej wypisanie-doda艂a i poda艂a nazw臋 go my艣lach przezwa艂a nic jej nie odpowiedzia艂 tylko zacz膮艂 stiudiowa膰 jej kart臋 tak- wysmarka艂 po chwili wertowania jej medycznej widz臋 偶e Pani K kt贸r膮 dzi艣 niegodnie zast臋puje ju偶 dwukrotnie wypisa艂a Pani recept臋 na ten specyfik a procedury s膮 takie 偶e przed wypisaniem po raz trzeci recepty na ten lek lekarz musi bardzo dok艂adnie obejrze膰 sk贸r臋 pacjentki .Zda偶a艂o si臋 bowiem u pacjentek kt贸re przez d艂u偶szy czas przyjmowa艂y ten lek 偶e wyst臋powa艂y u nich na sk贸rze bolesne zaczerwienienia. Tak偶e jesli na tej recepcie rzeczywiscie Pani zale偶y to prosz臋 si臋 do roso艂u rozdzia膰 -powiedzia艂 jak-niemal偶e wrzasne艂a Ania -mam przed tob膮 艣wieci膰 swoj膮 golizn膮???M艂od膮 kotk臋 chcesz sobie pomaca膰 stary zboku!!!-nie doczekanie twoje-prawie nic wi臋cej nie m贸wi艂 daj膮膰 jej chwil臋 do ko艅cu to jednak jest lekarz mysla艂a intensywnie analizuj膮c syt艂acj臋 w jakiej si臋 chyba ma????W ko艅cu to w tym dziwnego 偶e mam si臋 przed nim ,jak on to ujo艂 "rozdzia膰"??? No w艂asnie nie rozebra膰 si臋 ale rozdzia膰. Sk膮d on si臋 urwa艂???Wyskoczy艂 z Ch艂op贸w Reymonta???Kto dzi艣 u偶ywa takich sformuowa艅-my艣la艂a dalej .Ca艂a syt艂acja zacze艂a nagle o wiele bardziej j膮 艣mieszy膰 ni偶 -kontyn艂owa艂a monolog- 偶臋 gdyby lekarz pr贸bowa艂 jednak w jakim艣 spos贸b mnie wykorzysta膰 ,wystarczy 偶e wrzasn臋 i ca艂a przychodnia si臋 wtedy zwali mu na sumie ,w rzeczywisto艣ci jestem bezpieczna ciuchy ,rozbior臋 Co???Znaczy rozdziam si臋 (sforsowa艂a si臋 w my艣lach)i stopniowo, powoli systematycznie pozbywa艂a si臋 kompletu ubra艅. Po d艂u偶szej chwili stane艂a przed lekarzem-chyba jakim艣 relktem z przesz艂o艣ci,golusienka ubrana tylko we w艂asn膮 przed nim w str贸ju rajskiej te偶 prosz臋 zdj膮c cicho rzek艂 o skarpetkach prawie 偶e musia艂a mocno wyt臋偶a膰 s艂uch aby zrozumie膰 co do niej jakby widok jej nagiego cia艂a odebra艂 mu zdolno艣膰 g艂o艣nego je z swych st贸p czyj膮c jak mimowolnie si臋 policzkach wikwit艂y jej pal膮ce rumie艅ce ,p膮sy ko艅cu nigdy do tej pory(od czas贸w jak zacze艂a przekszta艂ca膰 si臋 z ma艂ej dziewczynki w atrakcyjn膮 ,pi臋kn膮 kobiete) przed nikim,nawet sw膮 matk膮 naga nie sta艂a -to by艂 jej teraz lekarz m贸g艂 dok艂adnie oceni膰 wszystkie walory jej m艂odego 艣rodek lata i promienie s艂oneczne bez przeszk贸d przez okno wbija艂y si臋 do lekarskiego gabinetu. Praktycznie skupi艂y si臋 na niej, ca艂kowicie j膮 ,od czybka g艂owy po koniuszki palc贸w jej st贸p o艣wietlaj膮c. Lekarz gdy zobaczy艂 jak stoi przed nim naga,sk膮pana w promieniach 艣艂o艅ca a jej policzki ze wstydu (niemal偶e pal膮 si臋) a偶 zacharcza艂 . Na jego czole wykwit艂y du偶e krople potu ..-Moj Bo偶e -naiwnie pomy艣la艂a trafi艂 mi si臋 ginekolog z zawansowan膮 gru偶lic膮-jeszcze mnie cholera zarazi!!! Dopiero po d艂u偶szej chwili( gdy dostrzeg艂a jak go艣膰 si臋 w ni膮 lampi) zda艂a sobie spraw臋 偶臋 to nie gru偶lica ale jej nago艣膰 tak na niego jakim艣 tam stopniu mia艂a 艣wiado艣膰 w艂asnej atrakcyjno艣ci ale 偶eby facet na widok jej nagiego cia艂a zacz膮艂 charcze膰 to tego si臋 nie mi tu odwali kit臋-pomy艣la艂a ze co艣 zrobi膰-my艣la艂a dalej podejrzewaj膮c 偶e lekarz chyba nigdy wcze艣niej nie widzia艂(zw艂aszcza nagiej) takiej dupeczki jak sie ju偶 ubra膰??? Sk膮czy艂 Pan mnie ju偶 bada膰 wzrokiem Panie doktorze???cicho spyta艂a schylaj膮c si臋 po tej pozycji jej pupa by艂a najbardziej wyeksponowan膮,wystawion膮 na wzrok doktora cz臋艣ci膮 jej 17 letniego krzykn膮艂 lekarz z zapa艂em podbiegaj膮c do z pod tego swojego biurka niczym Adam Ma艂ysz z mamuciej skoczni i po sekundzie sta艂 tu偶 przy niej. Niemal偶e si艂膮 powstrzyma艂 j膮 przed pr贸b膮 si臋 Pani nie rusza, badania jeszcze nie sk膮czy艂em-powiedzia艂 i chyba aby potwierdzi膰 偶e nie 偶artuje gwa艂townie po艂o偶y艂 rek臋 na jej po艣ladkach. A偶 strzeli艂o W rzeczywisto艣ci wymierzy艂 jej siarczystego,solidnego cicho jak czego ale tego si臋 niespodziewa艂a. ,I co teraz ???my艣la艂a gor膮czkowo- 偶eby skutecznie powstrzyma膰 mnie przed ubraniem u偶yje pasa????Chyba sobie ze mnie kpi. Jaja sobie jakby odczyta艂 jej my艣li bo delikatnie pog艂adzi艂 j膮 po pupci staraj膮c si臋 opuszkami palc贸w rozla膰 zaczerwienienie jakie na niej wykwit艂o( wyra偶ny odcisk jego prawej d艂oni-slad po dyscyplinuj膮cym j膮 klapsie).W艂o偶y艂 w niego wystarczaj膮co du偶o si艂y aby z jej oczu uroni艂a si臋 pierwsza reakcja organizmu na zadany jej w贸wczas by艂a zbyt sparali偶owana strachem aby 艣wiadomie j膮 przesta艂 g艂adzi膰 jej pup臋 .Ukl臋kn膮艂 przed ni膮(ona sama by艂a wci膮偶 mocno pochylona-jej prawa d艂o艅 艣ciska艂a figi)w艂o偶y艂 po trzy palce swych obu r膮k w jej ty艂ek (tego 偶e nie korzysta z r臋kawiczek nie zauwa偶y艂a)i maksymalnie go jak wbijaja sw贸j zwrok w jej takiego to nie widzia艂a nawet na ogl膮danym kiedy艣 wraz kole偶ank膮 (oczywi艣cie podczas nieobecno艣ci w domu jej rodzic贸w) filmie porno. W kt贸rym to fimie co prawda nie do艣膰 偶e posuwa艂 jak膮艣 dziw臋 to dodatkowo kilka razy wymierzy艂 jej na go艂e posladki siarczystego klapsa (mo偶e to m贸j doktorek po cichu dorabia艂 sobie w tego typu produkcjach-pomy艣la艂a).Ale 偶eby facet,niewa偶ne 偶e lekarz, na si艂e rozszerza艂 jej ty艂ek otwieraj膮c j膮 jak jak膮艣 ma艂偶臋. Jeszcze oble艣nie wpatrywa艂 si臋 w jej zwieracz tak jakby to nie by艂 jaki艣 tam drobny mi臋sie艅 w jej organi偶mie ale bezcenna,wr臋cz unikatowa per艂a tego nie potrafi艂a sobie w 偶aden spos贸b zadygota艂a z oburzenia. Z jej oczu ci贸rkiem sp艂ywa艂y wci膮偶 jeszcze by艂a nawet nie pe艂noletni膮 ,dopiero co wkraczaj膮co w 艣wiat os贸b doros艂ych 17 letni膮 dziewczynk膮,ci膮gle by艂a dziewic膮 a przed ni膮 kl臋cza艂 doros艂y ,mocno zbudowany innego mog艂a zrobi膰 jak tylko po przez swe 艂zy zamenifestowa膰 mu 偶e czuje si臋 przez niego wykorzystana,niemal偶e mu w ten spos贸b jasno zakomunikowa膰 偶e jesli za chwi臋 nie pu艣ci jej ty艂ka zacznie krzycze膰,dostanie ataku histerii i wszyscy rzuc膮 si臋 jej na ratunek. Lekarz jakby 艣wiadom zagro偶enia ,艣wiadom faktu 偶e chyba troch臋 w swych medycznych zap臋dach przesadzi艂,艣wiadom 偶e tylko cienka czerwona linia dzieli go od jej krzyku,skandalu i wyl膮dowania na sali s膮dowej w charakterze osoby oskar偶onej o ra偶膮ce przekroczenie swoich zawodowych kompetencji delikatnie,wr臋cz z niech臋ci膮 wyci膮gn膮艂 palce z jej pupy'.No Pani Aniu niech si臋 Pani uspokoi badanie jest ju偶 zako艅czone widz臋 偶adnych medycznych przeciwzkaza艅 aby wypisa膰 Pani recept臋 o kt贸r膮 tak potulnie Pani mnie prosi .Co prawda w Pani pupie jest takie znami臋 kt贸re troch臋 mnie trzeba si臋 mu dok艂adnie przyjrze膰. Ale to mo偶e Pani sobie 偶yczy mog臋 um贸wi膰 si臋 z Pani膮 w mym prywatnym gabinecie gdzie b臋d臋 m贸g艂 jeszcze raz,bez po艣piechu ,z nale偶yt膮 staranno艣ci膮Pani膮 zbada膰-rzek艂 lekarz z b艂yskiem w w przysz艂y czwartek na 15???Tylko tym razem prosz臋 Pani膮 o to aby zw艂aszcza psychicznie dobrze si臋 przygotowa艂a do badania -kontyowa艂 lekarz obserwuj膮c jak ca艂a si臋 trz臋sie a z jej policzk贸w 艣ciekaj膮 je艣li przyjdzie Pani do mojego gabinetu i b臋dzie Pani swym zachowaniem uniemo偶liwia艂a mi zbadanie si臋 to w贸wczas nie b臋d臋 ju偶 wobec Pani tak wyrozumia艂y i subtelny jak dzi艣 i na delikatnym,pieszczotliwym klapsie si臋 w贸wczas nie zako艅czy tylko u偶yje wobec Pani 艣rodk贸w przymusu bezpo艣redniego-rzek艂-chwwytaj膮c r臋k膮 klamre swego pam臋ta w jaki spos贸b opu艣ci艂a jego mia艂a pewno艣ci czy jednak ubra艂a si臋 w nim ,czy by膰 mo偶e naga wybieg艂a na korytarz przychodni i dopiero tam si臋 wr贸ci艂a do domu to z szlochem rzuci艂a si臋 na swoje 艂贸偶ko pozwalaj膮c poduszce by wchnia艂a艂a ca艂y jej 偶al,rogoryczenie i g艂臋bokie poczucie nast臋pnego dnia zauwa偶y艂a 偶e w jej torebce tkwi ta przekl臋ta wypisana i podst臋plowana przez do realizacji w j膮 wsune艂a do torebki nie mia艂a zielonego 偶e jest do niej doklejona jaka艣 karteczka gdzie lekarz drobnym maczkiem co艣 dla niej wzrok i przeczyta艂a tre艣膰:Pani Aniu nagryzmoli艂 doktor jest Pani m膮 ulubion膮 Pani chc臋 abym nadal j膮 leczy艂,obj膮艂 medyczn膮 opiek膮 to prosz臋 wpa艣c do mojego prywatnego gabinetu i o nic si臋 nie troszczy膰 a zw艂aszcza o zap艂ate!!!Wyra偶nie drukowanymi literami napisa艂 jej dok艂adny adres pod kt贸rym mie艣ci艂 si臋 jego prywatny zgroz膮 stwierdzi艂a 偶e znajduje si臋 on na osiedlu gdzie wraz z rodzicami by膰 mo偶e, jest to ca艂kiem realne ,kiedy艣 w niedziel臋 spotka go jak b臋dzie w Biedro艅ce robi艂 zakupy. Kto wie mo偶e wykorzysta w贸wczas okazj臋 i poinformuje jej rodzic贸w 偶e jest jej lekarzem i podczas badania jej odkry艂 na jej sk贸rze pewien drobny 艣lad kt贸remu koniecznie musi ponownie si臋 wyobrazni widzia艂a jak si臋ga po notes i sprawdziwszy kiedy ma woln膮 chwile ka偶e jej stawi膰 si臋 w swoim gabinecie w najbli偶szy czwartek na prosz臋 si臋 nie sp贸偶ni膰 bo bardzo tego nie lubi,wr臋cz nie znosi. Pacjentki kt贸rym si臋 zdarzy艂o nie przyj艣膰 punktualnie na um贸wion膮 wcze艣niej wizyt臋 bardzo tego,ju偶 po badaniu 偶a艂owa艂y. No i co w贸wczas zrobi艂???W jaki spos贸b zareaguje gdy rodzice rozka偶膮 jej ponownie go odwiedzi膰???Co w tedy??? Jak si臋 zachowa gdy ten ca艂y znachor poczekawszy a偶 tylko przekroczy pr贸g jego gabinetu oznajmi jej 偶e bardzo si臋 ni膮 roczarowa艂??? A je艣li poinformuje j膮 偶e postanowi艂 surowo j膮 ukara膰 za odwlekanie wizyty u niego???Widok jego szerokiego,wojskowego pasa nie wr贸偶y艂 nic j膮 odruchu w艣ciek艂o艣ci zgniot艂a kartk臋 w j膮 na tycie ,tycie kawa艂eczki i korzystaj膮c z tego 偶e jest sama w pokoju wydar艂a si臋 na ca艂e doczekanie twoje ty chory zbocze艅cu!!!Szybciej ziemia przestanie kr膮偶y膰 w wok贸艂 s艂onca!!! mama stane艂a w progu jej pokoju i patrz膮c na ni膮 spyta艂a z trosk膮 w g艂osie :-Wszystko w porz膮dku Aniu???Dobrze si臋 czujesz???A mo偶e chcia艂aby艣 o czym艣 ze mn膮 porozmawia膰??? -spyta艂a mama zawieszaj膮c si臋 ostatnio taka jaka艣 w porzadalu mamusiu szybko ,troch臋 zbyt szybko,powiedzia艂a-Zwyczajnie co艣 sobie ju偶 wszystko jest ok. A co b臋dzie na kolacj臋?-spyta艂a 偶eby zmieni膰 zrobi膰 sa艂atk臋 ale je艣li chcesz mog膮 by膰 frytki-rzek艂a mama dok艂adnie si臋 jej po poprosz臋-odpowiezia艂a szcz臋艣liwa 偶e w ten spos贸b rozmowa zosta艂a przez ni膮 skierowana na bezpieczne gdy tak naga sta艂a przed Piotrem czu艂a 偶e te dwie syt艂acj臋 (t膮 z ginekologiem i obecn膮) z pewno艣ci膮 co艣 w贸wczas ten psychiczny lekarz mia艂 taki sam dziwny wyraz oczu jaki przed chwil膮 widzia艂a u Piotra gdy m贸wi艂 o jej dwie osoby maj膮 ze sob膮 wiele te niby badanie tego ginekologa by艂o czym艣 najgorszym co j膮 do tej chwili w jej 20 letnim 偶yciu spotka艂o w to jakie b臋d膮 jej odczucia gdy Piotr sko艅czy sw膮 misj臋 i pasem skoryguje wszystkie wady mojego paskudnego charakteru??? spie艂a pozwalaj膮c mu si臋 zbi膰 g艂upio robi臋 ???kombinowa艂a troch臋 zbyt pochopnie podje艂am t膮 decyzj臋!!!!Czu艂a jak Piotr M intensywnie ,sugestywnie wpatruje si臋 w jej ca艂e szcz臋艣cie pomy艣la艂a nie jest Supermenem bo gdyby podobnie jak on m贸g艂 wzrokiem wypala膰 dziury mia艂a by teraz zamiast ty艂ka jedn膮 wielk膮 ,czarn膮 nie umia艂a wyobrazi膰 sobie Piotra M ,jej Piotrusia-Pana w roli zboczonego potrafi艂a wykreowa膰 w swojej g艂owie obrazu Piotra lej膮cego j膮 wojskowym pasem. Ile tylko wlezie i ile ma to 偶e jest silny jak tur i ma si艂臋 trzech ch艂opa ani przez moment nie niej on by艂 na to stanowczo zbyt wra偶liwy. O wiele zbyt jak on od strony praktycznej wyobra偶a sobie to ca艂e lanie????Prze艂o偶y mnie przez kolano i b臋dzie si臋 偶e co艣 na ten temat on o tym laniu pierdoli艂????my艣la艂a staraj膮c przypomnie膰 sobie jego aby by艂a skuteczna i na trwale nauczy艂a Pani膮 nowego,tym razem w艂asciwego wzorca zachowa艅 musi(s艂owo musi ponownie wyraznie zaakcentowa艂)by膰 surowa wr臋cz drako艅ska. B贸l powinien by膰 autentyczny,w 100% realny i te ca艂e lanie jest tylko zwyk艂膮 erotyczn膮 figlami jakie niekt贸re doros艂e pary( w celu urozmaicenia swego 偶ycia seksualnego) -pomy艣la艂a,Je艣li dobrze zapami臋ta艂a z lekcji historii drako艅skie kary by艂y stosowane w czasach gdy ludzie przestrzegali kodeksu Hammurabiego a oni w贸wczas nie doko艅ca znali funkcjonuj膮ce obecnie w psychologi poj臋cie mi艂o艣ci bli偶niego rozumianej w taki spos贸b jak w Nowym Testamencie naucza艂 Jezus te偶 z ca艂a pewno艣ci膮 nic nie wie ten ca艂y Piotr M jest jakim艣, dotychczas dobrze si臋 maskuj膮cym psychopat膮,maniakiem i seksualnym dewiantem???Jak taki Tedd Bandy (kt贸ry by艂 swoistym prekursorem),to w艂asnie badaj膮c jego przypadek psychiatrzy i wsp贸艂pracuj膮cy z nimi psycholodzy storzyli nowy,dot膮d medycynie nie znany termin-seksualny te偶 ze swoj膮 prawdziw膮 mroczn膮 natur膮 dobrze si臋 w tym maskowaniu tak dobry 偶e pracowa艂 nawet kiedy艣 (w charakterze konsultanta)w telefonie Tedd Bandy. Osoba kt贸ra przyzna艂a si臋 do zamordowania oko艂o 30 m艂odych dziewczyn. Policja analizuj膮c zg艂oszenia zagini臋膰 m艂odych kobiet podejrzewa艂a 偶e prawdziwa liczba jego ofiar mog艂a by膰 nawet czterokrotnie taka osoba pracowa艂a w telefonie zaufania!!!Ten dewiant przez telefon doradza艂 innym ludziom!!!Podpowiada艂 im jak si臋 maj膮 zachowa膰 .M贸wi艂 im co maj膮 zrobi膰 aby rozwi膮za膰 swoje 艣wiat jest chory sie troch臋 na skutek tego bicia wola艂abym aby zamiast tak si臋 na mnie gapi膰 zacz膮艂 wre艣cie robi膰 on to uj膮艂 my艣la艂a staraj膮c przypomnie膰 sobie jego przeku膰 s艂owa w czyny chyba w艂a艣nie tak si臋 M jakby wiedzia艂 o czym my艣li bo nagle bez s艂owa podszed艂 do niej i powiedzia艂:Musz臋,偶eby wiedzie膰 jakich wobec Ciebie u偶y膰 narz臋dzi sprawdzi膰 jak bardzo s膮 delkatne Pani r贸wniez zmierzy膰 twoj膮 odporno艣膰 na aby Pani teraz prze艂o偶y艂a si臋 przez moje kolana powiedzia艂 do ca艂e,j do艣膰 nietypowej dla niej sytuacji w jakiej si臋 znalaz艂a,mimo 艣wiadomo艣ci 偶e zaraz Piotr M zacznie j膮 bi膰 gdy us艂ysza艂a ze j膮 prosi (Prosi-rozumiecie???)o to aby prze艂o偶y艂a si臋 przez jego nogi zwyczajnie nie wytrzyma艂a i parsk艂a ten cz艂owiek z pewno艣ci膮 nie jest klonem Tedego Bundlego???Z pewno艣ci膮 jest na to zbyt wra偶lwy wymonologowa艂a i prawie z entuzjazmem spe艂ni艂a jego pro艣b臋 wskakuj膮c mu na wie mysla艂a mo偶e nawet to ca艂e lanie mi si臋 spodoba???Mo偶e si臋 podnieci???Mo偶e od dnia dzisiejszego celowo zacznie mu si臋 psoci膰 偶eby cz臋sciej mia艂 powody kara膰 j膮 jak ma艂膮,niegrzeczn膮 dziewczynke???Te mysli przerwa艂 Piotr rozpoczynaj膮c opar艂 sw膮 lew膮 rek臋 na jaj tuowiu. Pewnie 偶ebym mu si臋 nie wyrwa艂a przemkne艂o jej przez g艂owe. Po czym drug膮 po艂o偶y艂 na jej j膮 g艂adzi膰,delikatnie powoli z g贸ry na d贸艂 wodzi艂 po niej palcami nieszpiesznie sprawdzaj膮膰 wra偶liwo艣膰 jej zapomnia艂 przy tym o lini gdzie jej pu艂dupki 艂膮cz膮 si臋 ze sob膮. Jego kciuk prawie 偶e zaledwie tylko j膮 musn膮艂 a ona poczu艂a 偶e ca艂e jej cia艂o przeszywa dreszcz maksymalnie wypie艂a po艣ladki pragn膮c by wre艣cie zrobi艂 znimi na co tylko ma tylko podpowie mu u艂a艅ska tak dalej b臋dzie robi艂 to zrobie si臋 ca艂a wilgotna a on z pewno艣ci膮 to co w贸wczas b臋dzie z edukacyjnym charakterem tej kary???Co z jej wychowaniem??? Ju偶 do ko艅ca swych dni pozostanie wredn膮 maj膮c膮 innych ludzi g艂臋boko w nosie prosz臋 taka si臋 nadarzy艂a idealna okazja by porz膮dnie przetrzepuj膮膰 mi sk贸re wre艣cie zmieni膰 m贸j pod艂y charakterek my艣la艂a z rozbawieniem przerabiaj膮c w艂a艣nie teraz -nie jako w praktyce- jak to Piotr M rozumie wychowywanie jej w starym tradycyjnym chwila i wszystko przekszta艂ci si臋 w przyjemny,niezobowi膮zuj膮cy b臋dzie udany wiecz贸r my艣la艂a dalej mocnno ju偶 jego dotykiem podnieconaPiotr M przerwa艂 wodzi膰 d艂onmi po jej po艣ladkach i skupi艂 si臋 na sprawdzaniu ich spr臋偶ysto艣ci i to przez ugniatanie i szczypanie,Chyba pomy艣lnie zda艂a egzamin bo po chwili us艂ysza艂a jak cicho mruczy:Bardzo 艂adna ,delikatna i zadbana c贸z ten ca艂y jogging nie jest marnowaniem strach narusza膰 co艣 tak delikatnego i wra偶liwego na w taki spos贸b reaguje na moje palce to co b臋dzie przy zetkni臋ciu z pasem???Ju偶 nie m贸wi膮c o ratanowej r贸zdze czy zwyk艂ej szkolnej skakance???Przecie偶 to b臋dzie dla niej istny Armagedon,konie膰 艣wiata!!!Ale to nie moje jej 偶e b臋d臋 wobe膰 niej bardzo surowy i w艂a艣nie tak z natury jestem s艂ownym cz艂owiekiem i jak co艣 m贸wi臋 to nie rzucam s艂贸w na si臋 widz膮c jak w odpowiedzi na jego s艂owa ,niejako w przeb艂ysku zdrowego rozs膮dku pr贸buje wyrwa膰 si臋 z jego obj臋膰Tak rzek艂 delikatnie g艂aszcz膮c j膮 po pupie teraz to ju偶 Pani Aniu jest troch臋 zbyt pu偶no na refleksj臋 powiedzia艂 i lew膮 rek膮 zwi臋kszy艂 nacisk jaki wywiera艂 na jej plecy. Niemal偶e wbi艂 jej piersi i brzuch w swoje nogi. Czy jej si臋 zdawa艂o czy te偶 wyra偶nie przez spodnie wyczuwa艂a 偶e jego cz艂onek nabrzmia艂???呕e jak??? kombinowa艂a,staraj膮c si臋 na pr臋dce zanalizowa膰 to co Piotr M w艂a艣nie przed chwil膮 jej tojeszcze jest w stanie sobie wyobrazi膰,zaakceptowa膰 .Ale ratanowa r贸zga???skakanka???. I to na go艂y ty艂ek pomy艣la艂a ze co jeszcze??? Mo偶e na szcz臋艣liwe zak膮czenie,zeby dodadkowo, jakim艣 mi艂ym akcentem zak膮czy膰 udany wed艂ug niego wiecz贸r planuje napi臋tnowa膰 j膮 ,naznaczy膰 rozgrzanym do czerwono艣ci pretem tak jak w Teksasie kowboje post臋puj膮 wobec swego razem szarpne艂a si臋 z wszystkich chcia艂a si臋 wyswobodzi膰 .Na zaledwie tylko co艣 oko艂o 55 kg a jej oprawca-ju偶 nie nazywa艂a go w swoich my艣lach Piotrusiem Panem tylko w艂a艣nie tak-OPRAWCA by艂 od niej o jakie艣 30 kg (i to mi臋艣ni nie t艂uszczu)ci臋偶szy. Jej nieudolne pr贸by zeskoczenia z jego kolan by艂y z g贸ry skazane na rzek艂 Piotr patrz膮c jak gwa艂townie zaczynna si臋 miota膰 偶e powoli prawda zaczyna do Ciebie dociera膰 i chyba, mo偶e jeszcze nie do ko艅ca, ale ju偶 powoli zaczynasz zdawa膰 sobie sprawe jaki los sama sobie dobrze 偶e nie masz najbardziej podziwiam w kobi臋tach piekno ich cia艂a i inteligencj臋 a ty masz obie te gotowa na najwi臋ksz膮 przygod臋 swego 偶ycia??? czas zacz膮膰!!! -niemal偶e krzycza艂 Piotr. Tym razem to on nie m贸g艂 ukry膰 przed ni膮 jak bardzo jest ca艂e swoje podniecenie w si艂臋 uderzenia kt贸re spad艂o na jej poczu艂a jak z b贸lu p臋ka jej szkliwo na si臋 krzyk przeora艂 powietrze jak jaki艣 oczu wybuch艂y jej tak jakby p臋k艂y jej umieszczone pod nimi gumowe simeringi. Jeszcze dobrze nie ucich jej krzyk jak ponownie si臋 wydar艂a to drugi klaps spad艂 na jej ty艂ek. Dla niego to s膮 klapsy!!! pomy艣la艂a ze a po nim pi膮ty trafi艂 w jej obola艂e,gwa艂townie siniej膮ce po艣ladki. A偶 w ko艅cu pad艂 spodnie by艂y praktycznie mokre od jej by艂o odnie艣膰 mylne wra偶enie 偶e si臋 z rzek艂 Piotr ponownie g艂aszcz膮c jej pup臋 to faz臋 wst臋pn膮, takie pierwsze pieszczoty mamy ju偶 chyba za sob膮 ,A mo偶e spyta艂 czujesz lekki niedosyt???Pragniesz abym kontyowa艂???W ko艅cu doda艂 po chwili mamy ca艂y dzie艅 przed obola艂e od wrzasku gard艂o z trudem wydoby艂o z siebie te s艂owo .Zreszt膮 Piotra M wcale nie obchodzi艂o jakie w tej kwestii jest jej ze zwyk艂ej kurtuazji;I jak ju偶 sobie troch臋 odsap艂as???mog臋 kontynowa膰???zapyta艂 i natychmiast wybuchn膮艂 serdrczny 艣miechem widz膮c jak jej oczy przybieraj膮 kszta艂t jak z niedowierzaniem patrzy na niego,maj膮c cho膰 cie艅 nadzieji 偶e tylko si臋 zgrywa. Piotr M za艣mia艂 si臋 i w odpowiedzi na jej zdziwiony wzrok odpar艂:Naprawd臋 my艣la艂a艣 偶e to ju偶 koniec kary???,Przecie偶 wyraznie m贸wi艂em Ci 偶e zamierzam ci臋 A -przede wszystkim za twoje wobec mojej osoby nieodpowiednie zachowanie surowo ukara膰. B-wychowa膰 na nowo wpajaj膮c Ci w g艂ow臋 nowe,tym razem w艂a艣ciwe wzorce z pewno艣ci膮, zwa偶ywszy 偶e Ty masz ju偶 sko艅czone 20 lat nie b臋dzie 艂atwe, ale zapewniam Ci臋 偶e si臋 z wszystkich si艂 postaram. Nie tylko d艂oni膮 postaram si臋 zmieni膰 tw贸j paskudny charakter ale i wykorzystam do tego pas i skakank臋.,Ba, nawet je艣li uznam to za wzkazane r贸zgi Ci nie b臋d臋 偶a艂owa艂. Zrobie wszystko co b臋d臋 musia艂( i na co tylko b臋d臋 mia艂 ochot臋-doda艂 ju偶 nieco ciszej-jakby jego ostatnie s艂owa by艂y skierowane bardziej do niego ni偶 do niej)zrobi臋 wszystko 偶eby艣 tylko zmieni艂a si臋 na jeste艣 wdzi臋czna losowi za fakt 偶e to w艂a艣nie ja zabra艂em si臋 za tw膮 edukacj臋??? pyta艂,wr臋cz krzycza艂 Piotr zn贸w nie potrafi膮膰 ukry膰 przed ni膮 jak bardzo jest ponownie tak jak przed chwil膮, da艂 upust swemu podnieceniu kolejny raz bij膮c jej razem zastosowa艂 inn膮 ka偶dym uderzeniu jego d艂o艅 na d艂u偶sz膮 chwile przywiera艂a do jej po艣ladk贸w. Zupe艂nie tak jakby chcia艂 w ten spos贸b spowodowa膰 偶e ca艂a energia ciosu przeniknie przez warstwe jej sk贸ry i b贸l zostanie wys艂any dalej,w inne o wiele g艂臋bsze rejony jej tak te偶 by艂o,To z pewno艣ci膮 nie by艂y delikatne,subtelne jakie kiedy by艂a 12 letni膮 dziewczynk膮 otrzyma艂a od ojca pasem te偶 to z pewno艣ci膮 w 偶aden spos贸b nie w艂a艣nie sk贸rwiel m贸wi艂 co艣 o jego zreszt膮 jak skakanki i chyba tyle pasji,wprost zwierz臋cej si艂y wk艂ada on w bicie jej sw膮 r臋ka, je偶eli podobnie zachowa si臋 u偶ywaj膮c pasa czy skakanki to j膮 zwyczajnie z niej do ko艅ca swego 偶ycia nie b臋dzie mog艂a zwyczajnie jak przeci臋tny,zwyk艂y cz艂owiek si臋 wysra膰 tylko zostanie skazana na zwierz臋cy strach .Z jej gard艂a wydoby艂 si臋 skowyt i to w艂a艣nie dzi臋ki niemu zacze艂a drze膰 si臋 w w zupe艂nie inny ni偶 dotychczas M na chwil臋 przesta艂 j膮 bi膰 ciekawie si臋 jej przygl膮daj膮c. Po kilkusekundowej przerwie powiedzia艂:Pani Aniu przyjmuje pani krzyk utwierdza mnie w przekonaniu 偶e stosuje wobec Pani odpowiednie 艣rodki wychowawcze. S艂ysz膮c jak si臋 Pani drze nabieram 100% pewno艣ci 偶e je艣li tylko w swym dzia艂aniu nadal b臋d臋 konsekwentny to moja niez艂omno艣膰 zaowocuje. Efekt ko艅cowy b臋dzie satysfakcjonuj膮cy. Tym razem robi膮膰 po mi臋dzy kolejnymi uderzeniami nieco d艂u偶sze przerwy(przerwy wyd艂u偶y艂 ale si艂y klaps贸w nie zmniejszy艂)kontynuowa艂 kare licz膮膰 47,chwila spokoju 48 kolejna chwila wytchnienia, 49 tym razem czas jaki min膮艂 do momentu zadania jej kolejnego 50 klapsa wyczuwalnie by艂 to mimowolnie spinaj膮c po艣ladki w oczekiwaniu a偶 na ni膮 tak jakby zbiera艂 w sobie si艂y chc膮c te ostatnie(przynamniej tak膮 mia艂a nadzieje)uderzenie specjalnie w wyj膮tkowy spos贸b chcia艂 spowodowa膰 偶e juz nawet je艣li b臋dzie kiedy艣 mieszka膰 w domu starc贸w cierpi膮c na chorob臋 Alzaimera, to cho膰 by膰 mo偶e na skutek post臋puj膮cej u niej demencji zapomni jak ma na imi臋, zapomni jak brzmi jej nazwisko ale ten klaps b臋dzie sta艂e, do偶ywotnio zakotwiczy on w jej g艂owie Wryje si臋 jej w w艂a艣nie tak si臋 tym uderzeniu by艂a pewna 偶e jej pupa pewna 偶e jej po艣ladki p臋k艂y zupe艂nie jak pomara-艅cza gdy gwa艂townie 艣cisn膮膰 j膮 w stalowym imadle .Piotr M podni贸s艂 wysoko w g贸r臋 r臋ce sygnalizuj膮c jej 偶e one ju偶 jej nie zupe艂nie jakby potrzebowa艂a d艂u偶szej chwili aby uzmys艂owi膰 sobie 偶e wre艣cie przesta艂 zadawa膰 jej b贸l powoli zsune艂a mu si臋 z kolan upadaj膮c na pod艂og臋 ,Jej zimne p艂ytki najpierw j膮 uk膮si艂y. Po chwili jednak ich ch艂贸d przyni贸艣艂 jej pupie niewielkie ukojenie .Chciwie ca艂膮 pup膮 przywar艂a do nich. Wprost chcia艂a si臋 z niimi zla膰,stopi膰 si臋 z nimi w jedn膮 ca艂o艣膰. Widz臋 rzek艂 Piotr obserwuj膮膰 jak ca艂ym ty艂kiem przywiera do p艂ytek 偶e do tej pory nikt nigdy porz膮dnie ci臋 nie zbi艂. Widz臋 偶e a偶 do tej chwili nie mia艂a艣 poj臋cia czym jest autentyczny,prawdziwy cz艂owiek pono膰 ca艂e zycie si臋 uczy a ja postaram si臋 z nawi膮zk膮 nadrobi膰 twoje ,w tej kwestii doda艂 po chwili przerwy(zupe艂nie jakby specjalnie chcia艂 da膰 jej t膮 chwil臋 na zrozumienie 偶e dla niego jej kara jeszcze si臋 nie sk膮czy艂a,tak aby poje艂a 偶e zaraz b臋dzie kontynuowa膰 jej bicie) dalsze wymierzanie Ci kolejnych klaps贸w uwa偶膮m za ca艂owicie bezsadne . Tylko nie wyobra偶aj sobie 偶e zrobi艂o mi si臋 nagle Ciebie 偶al,nie oszukuj prostu troch臋 boli mnie r臋ka-niemal偶e z b贸lem jej jakby liczy艂 偶e zacznie mu boli r臋ka pomy艣la艂a a co z moj膮 dup膮???Mo偶e jemu si臋 wydaje 偶臋 ona j膮 tylko delikatnie szczypie!!! kontyowa艂a sw贸j monolog . jej d艂onie odruchowo pow臋drowa艂y w kierunku po艣ladk贸w,j膮dra jej b贸lu i epicentrum cierpienia. Ani wszystko si臋 zlewa艂o w jeden b贸l do tego stopnia 偶e nie wiedzia艂a gdzie jej ty艂ek ma pocz膮tek,艣rodek i tak jakby przesta艂 by膰 cz臋艣ci膮 jej organizmu. Jakby przez to ca艂e lanie( a mo偶e trafniejszym okre艣leniem by艂a by ch艂osta???)przekszta艂ci艂 si臋 w jaki艣 samodzielny,odr臋bny,niezale偶ny od niej nie znan膮 dot膮d biologii form臋 w pokorze podda膰 si臋 karze,dzi臋kuj膮c opatrzno艣ci za to 偶e wre艣cie odwa偶y艂em si臋 spe艂ni膰 twoje zboczone fantazj臋 TY praktycznie ca艂y czas si臋 szarpa艂a艣,wygina艂a艣 na wszystkie strony. Musia艂em u偶y膰 lewej reki 偶eby艣 mi si臋 nie jakby艣 si臋 nie twoje fantazje nie do ko艅ca odwzwierciedla艂y czym w realu jest spanking z u艣miechem rzek艂 Piotr. Musz臋 aby dalej m贸c ,tym razem bez przeszk贸d kontynowa膰 kar臋 ca艂kowicie Ci臋 unieruchomi膰 .Nawet w minimalnym stopniu odebra膰 Ci mo偶liwo艣膰 wykonania pierwsze kontynuowa艂 Piotr to znacznie zwi臋kszy moje pole m贸g艂 wykorzysta膰 mas臋 mego cia艂a do wygenerowania odpowiedniej si艂y uderzenia. A po drugie mo偶e 艣wiadomo艣膰 偶e jeste艣 ju偶 ca艂kowicie w mojej mocy,mo偶e gdy zdasz sobie spraw臋 jeste艣 skazana na moj膮 艂ask臋 i nie艂aske to w po艂膮czeniu z pasem w艂a艣nie ta 艣wiadomo艣膰 spowoduje 偶e do ko艅ca i definitywnie z艂amie tw贸j chardy charakter,Chyba ju偶 moje klapsy spowodowa艂y 偶e tw贸j tok my艣lenia uleg艂 w艂a艣iwej modyfikacji z entuzjazmem potwierdzaj膮co pokiwa艂a g艂ow膮 艂udz膮c si臋 偶e gdy Piotr zobaczy z jakim zapa艂em ni膮 kiwa to dojdzie do wniosku 偶e dalsze karanie jej jest bez niczym nie uzasadnionym przejawem jakiego艣 ju偶 wie 偶e by艂a bardzo niegrzeczn膮 dziewczynk膮 i od tej chwili b臋dzie si臋 z ca艂ych si艂 stara膰 ju偶 wi臋cej go nie nie posz艂a w las co???zapyta艂 obserwuj膮膰 jak na sam膮 zapowiedz kontynuowania kary jej buzia przybiera kolor mo偶e naprawd臋 masz ju偶 ale je偶eli rzeczywi艣cie masz si臋 czego艣 nauczy膰 i to ju偶 na dobre ,na trwa艂e, to musz臋 pasem utrwali膰 w tobie tw贸j zapa艂,gor膮c膮 ch臋c niestety stereotypowy obraz blondynek jaki funkconuje w naszym spo艂ecze艅stwie kreuje je na oporne na nauk臋,z prawdziwym trudem ucz膮ce si臋 do艣膰 g艂upiutkie panienki doda艂 ca艂kowicie pozbawiaj膮c j膮 z艂udze艅 偶e lanie ma ju偶 za A niu zapraszam Pani膮 do pokoju obok rzek艂 wzkazuj膮c 艣rodkowym palcem prawej d艂oni jakie艣 by艂y tam jakie艣 kiedy艣 Ania gdy wykorzystuj膮c jego chwilow膮 nieobecno艣膰 postanow艂a dok艂adnie zlustrowa膰 ca艂膮 wille wpad艂a na nie. Chcia艂a je otworzy膰 ale d臋bowe dzwi by艂y zamkni臋te na trzy solidne trzyma tam jakie艣 swoje skarby i nie chce aby kto艣 mu w nich grzeba艂 pomy艣la艂a wtedy gdy tak sta艂a przed tymi dzwiami szarpi膮膰 za chyba ka偶dy ma prawo do odrobiny prywatno艣ci???.Teraz by艂a pewna 偶e za nic w 艣wiecie nie chc臋 przez nie M jednak jej zdanie w tej kwesti nie obchodzi艂o .Pochyli艂 si臋 nad ni膮 i chwytaj膮膰 za uszy maksymalnie wykrecij j膮 aby natychmiast podnios艂a si臋 z wrzas艂a, z b贸lu podskakuj膮c,jej stopy na trzy sekundy oderwa艂y si臋 od zimnnych dyskusji-sykn膮艂 przez z臋by Piotr,chyba nie chcesz abym stwierdzi艂 偶e zn贸w,z powrotem zaczynasz mie膰 muchy w nosie??? krzykn膮艂 z gro偶nym b艂yskiem w r臋kami pchn膮艂 ja w kierunku to tak gwa艂townie,z tak膮 si艂膮 偶e z impetem przez nie przelecia艂a l膮duj膮c na jakie艣 ,umieszczonej na 艣rodku tego ma艂ego pokoju drewnianej chwil臋 t臋po wpatrywa艂a si臋 w to na co wpad艂a aby zachwil臋 ,z zgroz膮 u艣wiadomi膰 sobie 偶e patrzy na solidne drewniane,dodatkowo wyposa偶one w stalowe okucia d臋bowe S膭 K脫RWA DYBY!!!dotar艂o do ju偶 by艂o STANOWCZO za si臋 do biegu, gotowa naga wybiec z willi .Byle jak najdalej od Piotra M !!!Byle tylko wydosta膰 si臋 do lasu i ukry膰 w艣r贸d drzew spanikowana da艂 jej na to najmniejszej praw膮 r臋k膮 w powietrze pewnie 艂api膮c j膮 za w艂osy i silnym szarpni臋ciem rzuci艂 ni膮 (jak szmacian膮 lalk膮) na do nie i nie zwracaj膮c najmniejszej uwagi na jej pisk umie艣ci艂 jej g艂owe oraz rece w specjalnie do tego celu przygotowanych trzech otworach .Zamkn膮艂 j膮 w nich opuszczaj膮c drewniany pa艂膮k. G贸rn膮 cz臋艣膰 to t膮 kwestie mamy ju偶 z g艂owy powiedzia艂 rado艣nie si臋 teraz Pani Aniu id臋 przygotowa膰 narz臋dzia a Pani niech wykorzysta ten czas aby zapozna膰 si臋 z sw膮 now膮 dla siebe sytuacj膮. Postaraj si臋 maksymalnie z ni膮 zapozna膰 i zaakceptowa膰 rzek艂 z u艣miechem patrz膮膰 na jej mocno wyp臋te po艣ladki. Gdy zafascynowany obserwowa艂 jak mimowolnie je spina i zaraz rozpina,gdy widzia艂 jak ca艂e pracuj膮 zupe艂nie jakby chcia艂y w ten spos贸b przem贸wi膰 i zaprotestowa膰 cz贸艂 偶e ponownie zaczyna ro艣n膮膰 w nim c贸偶 pomy艣la艂 ona ju偶 ma mglste przeczucie tego co zaraz j膮 spotka,Po艂o偶y艂 na nich swoje d艂onie, chcia艂 w opuszkach swych palc贸w poczu膰 jak co ten po艣piech si臋 tym ko艅cu gdy zn贸w kiedy艣 b臋d臋 j膮 la膰- nast臋pn膮 raz膮-kontyowa艂 monolog ju偶 nie b臋dzie reagowa膰 tak 偶ywio艂owo,Dzi艣 jest w prawdziwym szoku i pi臋knie ca艂膮 sob膮 go tylko pup膮 ,wykrzywion膮 strachem buzi膮,potokiem 艂ez, czy te偶 pi臋knie zarysywuj膮c膮 si臋 przez sk贸r臋 jej plec贸w lini膮 jest teraz ,w艂a艣nie teraz gdy dopiero czeka na lanie, gdy ca艂a jej psyche si臋 przed nim broni wszystko jest w niej wprost tego aby t膮 chwil臋 utrwali膰 dla aby inni mi艂o艣nicy spankingu mogli chocia偶 ogladaj膮c jej zdj臋cia odda膰 ho艂d jej pi臋knu .Z 偶alem odklei艂 r臋c臋 od jej pupy i aby 艂atwiej m贸c w przysz艂o艣ci wr贸ci膰 pami臋ci膮 do tej chwili wyci膮gn膮艂 z szafy aparat jej kilka zdj臋膰 i obej偶awszy na ekranie ich jako艣膰 kiwn膮艂 zadowolony g艂ow膮..Podszed艂 do jej pupy,od艂o偶y艂 aparat a chwyci艂 drewnian膮 ,szerok膮 na 5cm a d艂ug膮 na metr j膮 do jej ty艂ka i d艂u偶szy czas tak w ten spos贸b spowodowa膰 偶e jej sk贸ra uwra偶liwi si臋 w tym miejscu w kt贸re zaraz b臋dzie szeroki zamach i raz,dwa,trzy cztery mocnych uderze艅,jedno za drugim z trzaskiem wyl膮dowa艂o na Ani nie umia艂,mo偶e tylko nie chcia艂 si臋 opanowa膰 wk艂adaj膮c te uderzenia tyle si艂y 偶e po pi膮tym z nich linijka p臋k艂a,艂ami膮c si臋 w p贸艂 .Od艂o偶y艂 linia艂 i ponownie pstrykn膮艂 kilka za te fotosy pomy艣la艂 patrz膮c jak dobrze utrali艂y utrwali艂y co zwyk艂y kawa艂ek drewna jest w stanie zrobi膰 z pup膮 Ani to ju偶 inni koneserzy spankingu b臋d膮 musieli mi g艂osno doda艂- to by艂a kara za to 偶e dobrowolnie nie da艂a艣 si臋 zaku膰 w dyby tylko musia艂em jednak troch臋 Ci w tym tym potraktuj to jako tak膮 b贸lu jakie po zetkni臋ciu linijki z jej ty艂kiem wywo艂aly,ilo艣 艂e偶 jakie z nich po tym zdarzeniu wyla艂a jednoznacznie dowodzi艂y 偶e dla Ani z pewno艣ci膮 nie by艂a to tylko a z jej muszelki na znak protestu bezwiednie wycieg艂a stru偶ka nawet nie pr贸bowa艂a 艣wiadomie zakomunikowa膰 mu 偶e ona si臋 na to nie nie pr贸bowa艂a powiedzie膰 mu 偶e gdy z rado艣ci膮 wskakiwa艂a na jego kolana wypinaj膮c pupe my艣la艂a 偶e lanie b臋dzie mo偶臋 troch臋 bolesne ale napewno nie takie jakie jej jej cia艂o pr贸bowa艂o to zrobi膰 nie pytaj膮c si臋 jej umys艂u o zgod臋Pani Aniu- rzek艂 Piotr czy rodzice nie wpoili Pani 偶e bardzo niegrzecznie jest sika膰 komu艣 na beszczelno艣膰 wprost w swym tupecie zachaczaj膮ca o si臋 to Pani u艣wiadomi膰 rzek艂 jednym szarpni臋ciem r臋ki wysuwaj膮c sw贸j pas z si臋 to Pani wr臋cz przekonany 偶e b臋d臋 w tym wyja艣nianiu tak skuteczny 偶e w przysz艂o艣ci nawet jak b臋dzie Pani w towarzysytwie os贸b trzecich chcia艂a tylko chrz膮kn膮膰 zapyta si臋 Pani najpierw ich o zgod臋. Tym razem nie post膮pi艂 tak samo jakw贸wczas gdy la艂 j膮 drewnian膮 razem podsun膮艂 jej pod oczy pas tak aby mog艂a dok艂adnie mu si臋 zalewaj膮膰 si臋 艂zami to jest ten pas w kt贸rym wielokrotnie paradowa艂 ,ubrany w wpatrywa艂a si臋 w jego klamre zastanawiaj膮c si臋 co by poczu艂a gdyby bole艣nie zetkn膮艂 si臋 z sk贸r膮 jej nie do艣膰 偶e absolutnie nie rozumia艂a co j膮 wtedy w tej my艣li tak zachwyci艂o to pr贸bowa艂a niczym w艂a艣nie co wyci膮gni臋ta z wody ryba szarpa膰 nadziej臋 偶e by膰 mo偶e dzi臋ki jakiemu艣 nadludzkiemu wysi艂kowi uda jej si臋 uwolni膰 z tych przekl臋tych dyb i minucie walki ,ca艂a zlana potem opad艂a z si艂 rozumiej膮膰 偶臋 to na nic. Tylko marnuje wie mo偶e gdyby to nie by艂a rzeczywisto艣膰 a tylko i wy艂膮cznie jaka艣 zboczona,perwersyjna seksualna fantazja to kto w贸wczas gdyby to wszystko nie rozgrywa艂o si臋 w rzeczywisto艣ci a tylko w g艂owie jakiego艣 zboczonego dewianta to mo偶e w艂a艣nie teraz ,w tym momencie wpad艂by do tego pokoju jaki艣 kr贸lewicz i j膮 z r膮k okrutnego sadysty ale" to nie by艂 film"jak przypomnia艂a sobie s艂owa znanego przeboju zespo艂u nie by艂 film .Nawet zwyk艂a perwersyjna projekcja umys艂u to nie by艂a niestety 偶ycie i gorzko tego rzek艂 Piotr M patrz膮膰 jak nieudolnie prubuje si臋 uwolni膰, widz臋 偶e obserwuj膮c Pani reakcj臋 na sam膮 zapowiedz kary dalsze lanie jest chyba zb臋dne .B臋d臋 dzi艣 wspania艂omy艣lny . Pomimo 偶臋 dzi艣 nie jest Wigiliia 艢wi膮t Borzego Narodzenia i obieca艂em Pani 偶e zapozna si臋 Pani z skakank膮 i r贸zg膮 to damy sobie z tym ko艅cu co si臋 odwlecze to nie uciecze. I jak m贸wi膮 uczeni w pi艣mie co za du偶o to i 艣wi艅ka nie chc臋. Inne porzekad艂o prosz膮c nas o cierpliwo艣膰 u艣wiadamia nam 偶e"jutro te偶 jest dzie艅".A w przys艂owiach jest zawarta ludowa jest pani z tego powodu rozgoryczona???nie czuje do mnie 偶alu??? A mo偶e jednak cho膰 po zwyk艂e 5 smagni臋膰 skakank膮 i r贸zg膮???spyta艂 z nadziej膮 w g艂osie. W ko艅cu ja jestem cz艂owiekiem s艂ownym i jak co艣 obiecuje to staram si臋 by膰 w tym konsekwentny sko艅czy艂 sw膮 -krzyk艂a Ania u偶yj wobec mnie surowy ale b艂agam nie si臋gaj ani po skakank臋 ani po naprawd臋 -rzek艂-po d艂u偶szej chwili milczena,( chwili kt贸ra musia艂a up艂yn膮膰 aby zrozumia艂 co Ania mu powiedzia艂a) tylko si臋 z Pani膮 tak przekomarzam, sprawdzi膰 jak Pani zareaguje na sam膮 zapowiedz u偶ycia przeze mnie skakanki czy r贸zgi. Pasem te偶 chcia艂em tylko Pani膮 raz prze艣wi臋ci膰. Tak dla zwyk艂e pro forma. Ale skoro Pani sama prosi abym by艂 ko艅cu Pani sama najlepiej wie jakich trzeba trzeba wobec Pani u偶y膰 艣rodk贸w wychowawczych .Tak aby efekt ko艅cowy by艂 wi臋cej ni偶 Droga Aniu zwolenniczk膮 teorii 偶e raz a dobrze???Wed艂ug Ciebie trzeba ku膰 偶elazo p贸ki gor膮ce???No prosz臋 a ja naprawd臋 przez moment my艣la艂em 偶臋 masz ju偶 do艣膰 a Ty prosisz o wi臋cej. Pani prosi bym by艂 wobec niej surowy,A ja g艂upi s膮dzi艂em patrz膮c na to jak si臋 szamoczesz,obserwuj膮c jak si臋 wyrywasz,widz膮膰 jak si臋 szarpiesz 偶e marzy o tym 偶eby to wszystko wre艣cie si臋 sko艅czy艂o. Wychodzi na to 偶臋 robi艂a艣 to tylko w celu podkr臋cenia pozwoli艂a sobie krzykiem niemal偶e 偶膮da膰 ode mnie abym jej nie Aniu z prawdziw膮 rado艣ci膮 oznajmiam Pani 偶e zrobi臋 co tylko b臋d臋 40 pas贸w czyli 4 seri臋 po 10 z nich masz na g艂os liczy膰 i na Boga dziewczyno je偶臋li zamierzasz jeszcze kiedy艣,cho膰by w dalekiej przysz艂o艣ci tylko do srania wykorzysta膰 sw贸j ty艂ek to skup si臋 bo je艣li si臋 pomylisz i przekr臋cisz liczbe to nawet gdyby艣 pomyli艂a si臋dopiero przy ostatnim 40 uderzeniu ca艂膮 serie zaczn臋 od nieszpiesznie z艂o偶y艂 pas w p贸艂 patrz膮c na ni膮 jak tak naga , z艂amana (podobnie jak pas ktry trzyma艂 w d艂oni) w p贸艂 zwisa przed nim. Zbyt przera偶ona 偶eby cho膰 raz rzuci膰 wzrokiem na skurzany gdy trzepn膮艂 nim w powietrzu sprawdzaj膮膰 czy aby nie wysmyknie mu si臋 z r膮k przekrzywi艂a g艂ow臋 reaguj膮c na gdy pas z 艣wistem przeszy艂 si臋 spojrze膰 ,ale uszami strzyga jak taki ma艂y kotek za艣mia艂 si臋 czuj膮膰 偶臋 ponownie zalewa go fala kutas momentalnie zesztywnia艂. Gdyby nie by艂 schowany w jego spodniach tylko ,chociaz sw贸j 艂epek z nic h wysun膮艂 natychmias rzuci艂 by pas na pod艂og臋 i wbi艂 go w jej by prawdziw膮 przyjemno艣膰i膮 by poczu艂 jak jego nabrzmia艂y cz艂onek a偶 po nasad臋 gwa艂townie wchodzi w jej ciasn膮 wielk膮 rozkosz膮 by j膮 analnie rozma偶y艂 si臋, tak poczu膰 jak jej pupa z prawdziwym oporem ust臋puje przed jego jak si臋 w niej jej wrzask gdy pod wp艂ywem grubo艣ci jego penisa minimalnej jeszcze przed chwil膮 szeroko艣ci jej kakaowy otw贸r gwa艂townie z b贸lem powi臋ksza si臋,zwi臋kszaj膮膰 o dobre kilka cm sw膮 szeroko艣膰. Tak by po chwili ciasno przylec do jego jak pr贸buj膮c uwolni膰 si臋 od nieznanego jej pomimo srogiego lania jakie jej sprawi艂 b贸lu ca艂a sie szarpie,wierzga a on wtedy mocno obur膮cz chwyciwszy j膮 za ty艂ek unieruchamia chwil臋 obaj zastygaj膮 w bezruchu po czym on kolejnym gwa艂townym szarpni臋ciem ponownie wbija si臋 w ni膮 ,zespalaj膮c si臋 z jej cz艂onek po nasad臋 tkwi膮cy w jej ty艂ku jest niczym p臋powina kt贸ra 艂膮czy matk臋 z p艂odem. i staj膮 si臋 jedn膮 ca艂o艣ci膮,takim japo艅skim Yin Yang. .Ale nie ju偶 teraz jej pupa jest ju偶 tak obola艂a 偶e gdyby jeszcze dodatkowo j膮 analnie rozdziewiczy艂 to nawet jak na jego mocno sadystyczne upodobania by艂by to stanowczo zbyt du偶y hardkor. Zacisn膮艂 palce w pi臋艣膰 boj膮膰 si臋 偶e jednak nie wytrzyma i zaraz j膮 posi膮dzie w艂a艣nie w taki,analny spos贸b .Wiedzia艂 偶e dzi臋ki swym pieni膮dzom i uk艂adom jakie mia艂 w wymiarze sprawiedliwo艣ci gdyby jednak co艣 posz艂o nie tak i Ania oskar偶y艂a by go o sprawienie jej lania w贸wczas wykpi艂 by si臋 zwyk艂a kar膮 w zawieszeniu. Ale je艣li analnie j膮 rozdziewiczy to w贸wczas 偶adne koneksje ani tym bardziej kasa mu nie pomog膮 i wyl膮duje w pierdlu na dla niego bolesne 偶e gdy wsp贸艂wzi臋偶niowie dowiedz膮 si臋 za co kibluje zostanie przez nich bole艣nie to z pewno艣ci膮 nie raz inie dwa i na wszystkie mo偶liwe o takich zwyk艂ym cwelem kt贸rego ka偶dy b臋dzie m贸g艂 w dowolny spos贸b wie???Mo偶e w贸czas w ge艣cie rozpaczy podetnie albo przegryzie sobie 偶y艂y???Ba艂 si臋 tego .Ze strachu zaciska艂 palce w pi臋艣c czuj膮膰 z jak膮 si艂膮 艣ciska w nich pas . Spojrza艂 na rzuci艂 okiem na pup臋 Ani dok艂adnie mierz膮膰 wzrokiem dystans jaki te dwie rzeczy od siebie pas i jej pup臋. Cofn膮艂 praw膮 nog臋 staj膮膰 w du偶ym temu maksymalnie zwi臋kszy艂 zakres moment zastyg艂 w tej pozycji kumuluj膮膰 w sobie energi臋,zbieraj膮c si艂y. Chc膮膰 odci膮gn膮膰 od siebie my艣li o analnym rozdziewiczeniu Ani z ca艂ej si艂y,maksymalnie si臋 przy tym skr臋caj膮膰 strzeli艂 j膮 w przeora艂 jaki艣 偶e ca艂y pok贸j dygocze,wibruje od krzyku. Odni贸艣艂 wra偶enie 偶e pou艣ci艂 wn臋trze swej wilii i teraz znajduje si臋 na p艂ycie lotniska z kt贸rej 5 sekund temu w powietrze wzbi艂 sie pot臋偶ny Boeing 737 .Pot臋偶ny samolot wykorzystuj膮膰 ca艂膮 moc swoich odrzutowych silnik贸w z og艂uszajacym rykiem gwa艂townie zwi臋ksza艂 dziel膮cy go od niego 偶e d艂awi膮ca mu gard艂o ch臋膰 po艂膮czenia swego cz艂onka z po艣ladkami Ani jakby troch臋 by艂 efekt energii jaka gdy wystrzeli艂 pasem znalaz艂a w nim na rozdziewiczenie Ani zmala艂a ale nie my艣l troch臋 zmniejszy艂a sw膮 intensywno艣膰 ale nadal tkwi艂a mu w ju偶 co ma robi膰 aby jednak oprze膰 si臋 tej jak roz艂adowa膰 swoje ponownie wr贸ci艂 do pozycji wykrocznej i maj膮c wci膮偶 zamkniete oczy maksymalnie si臋 przy tym skr臋caj膮c wystrzeli艂 r臋k膮 w jeszcze raz . Chwila odpoczynku i zn贸w to zrobi艂 czuj膮c jak od wysi艂ku ca艂y nie w jaki艣 amok i strzeli艂 zawirowa艂 mu przed 偶e puszczaj膮 mu wszelkie moralne chamulce i wystrzeli艂 raz odpoczynku i zn贸w kolejne jakie艣 ,z pewno艣膰i膮 ci臋zkiego z hukiem spad艂o na 偶e co艣 jest nie na swoj膮 d艂o艅 i z strachem odrzuci艂 si臋 go u艣wiadamiaj膮c sobie jakie w nim obudzi艂y si臋 zwierz臋ce podni贸艣艂 wzrok. Patrzy艂 na Ani臋 dopiero teraz zrozumiawszy 偶e za ka偶dym razem gdy tak z furi膮 wyrzuca艂 r臋ke z pasem w powietrze,za ka偶dym razem musia艂 on(takie by艂y prawa fizyki)uderzy膰 w jej przecie偶 niczym nie os艂oni臋,nagie,i mocno wypi臋te zgroz膮 pomy艣la艂 co ona musia艂a sobie to u艣wiadomi膰 czu艂 jak powoli prze艂yka jak grz臋偶nie mu ona w odwa偶y艂 si臋 .Powoli centymetr po centymetrze podnosi艂 wzrok stopniowo omataj膮c nim jej 艂ydki,p贸偶niej kolana,nast臋pnie sinoczarne uda by utkwi膰 wzrok w jej chwil臋 zastanawia艂 si臋 czy aby na pewno to jest jej p贸艂 godziny temu ,zanim pierwszy raz j膮 dotkno艂 by艂a taka jasna wr臋cz laniu kt贸re r臋k膮 i linijk膮 jej sprawi艂 sta艂a si臋 mocno jednak gdy przesta艂 ok艂ada膰 j膮 pasem zmieni艂 sie kolor jej purpury na tak g艂臋boki 偶e do z艂udzenia przypomina艂 mu kolor nieba. Nieba z kt贸rego za p贸艂 minuty ma spa艣膰 d艂ugo oczekiwany deszcz zwiastuj膮cy wre艣cie gwa艂towne za艂amanie pogody .Kolor jej pupy by艂 tak intensywnie ciemnny 偶e gdyby niebo w podobny spos贸b wyglada艂o wszyscy marynarze bali by si臋 wyp艂yn膮膰 na morze pewni 偶e zaraz nadejdzie m贸g艂 uwierzy膰 w to co widzia艂 .A to by艂 dopiero przesmak,zapowiedz tego co dopiero gdy jego pierwszy szok min膮艂 ju偶 od jaki艣 3 minut pas le偶a艂 na pod艂odz臋 ,ju偶 jej nim od dobrych 3 minut nie bi艂 Ani pupa cho膰 by艂a mocno utwierdzona w dybach si臋 ,skurcza艂a i rozkurcza艂a przekraczaj膮膰 granice jakie drewniane dyby prubowa艂y jej narzucaca膰,Jeszcze chwil臋 temu wydawa艂a si臋 taka ciasna,偶e chyba tylko opuszek jego ma艂ego palca u r臋ki m贸g艂by delikatnie si臋 w niej zag艂臋bi膰. .Teraz po tym co on jej pasem zrobi艂 by艂a otwarta tak szeroko 偶e swobodnie m贸g艂 w艂o偶y膰 w ni膮 swego penisa,m贸g艂 wej艣 w ni膮 na maksymaln膮 g艂臋boko艣膰 .B贸l jaki jej zada艂 by艂 yak du偶y 偶e Ania samoczynnie zwi臋kszy艂a grubo艣膰 otworu swegokakaowego chcia艂a w ten sops贸b spowodowa膰 偶臋 b贸l znajdzie uj艣cie i w formie jakie艣 energii wyleje si臋 z w minimalnym stopniu b艂ogos艂awi膮c j膮 ukojeniem,cho膰 troch臋 si臋 tak sta艂 i niczym jak zahipnotyzowany patrzy艂 jak ca艂e jej cia艂o w tuowiu si臋 skr臋ca dopiero w贸wczas dotar艂o do niego 偶e Ania w jaki艣 niepoj臋ty spos贸b sama uwolni艂a si臋 z m贸g艂 tego my艣la艂????JAK JEJ TO SI臉 UDA艁O???PRZECIE呕 TAKIE RZECZY TO NAWET W ARCHIWUM X NIE W TYM SERIALU TAKICH CUD脫W NIE potrafi艂 tego poj膮膰,Gdy tak maj膮c mocno zamkni臋te oczy wali艂 j膮 raz za razem pasem nie m贸g艂 widzie膰 jak po ka偶dym zetkni臋ciu pasa z jej ty艂kien Ania gwa艂townie wyrzuca g艂owe w powietrze z si艂膮 uderzej膮c w drewniany zamkniete w贸wczas oczy nie m贸g艂 widzie膰 偶e gdy z powrotem wraca艂 do wykrocznej pozycji i zastyga艂 na jak膮艣 jedn膮 minut臋 nieruchomo zbieraj膮c w sobie energi臋 do kolejnego uderzenia Ania wykorzystywa艂a ten czas do tego gdy pas zn贸w uderza艂 w jej pupe wyrzuca艂a g艂owe w powietrze uderzaj膮c w to tak intensywnie 偶e jej sk贸ra w tym miejscu gdzie zderza艂a si臋 z drewnem uleg艂a przeci臋ciu ,Najpierw tylko przeci臋ciu ale ju偶 po nast臋pnych dw贸ch zetkni臋ciach z drewnian膮 g贸rn膮 cz臋sci膮 dyb dosz艂o do g艂臋bokiego naruszenia naczy艅 krwiono艣nych i z jej szyji pociek艂a kapne艂a ale pociek艂a najpierw po jej szyji aby po chwili wyla膰 si臋 na pod艂og臋 mieszaj膮膰 si臋 z jej 艂zami i moczem w jedn膮 du偶膮 ju偶 wtedy gdy Piotr zaku艂 j膮 w dyby mimowolnie delikatnie kropel uryny z jej myszki wyciek艂o .Spowodowa艂o to 偶e Piotr gwa艂townie wyszarpn膮艂 pas z swych sopdni. Ale dopiero gdy poczu艂a jak pierwszy raz pas na ni膮 spada,gdy poczu艂a jak fala b贸lu przecina,wr臋cz przedziera si臋 przez ca艂e jej cia艂o(wyp艂ywa z jej pupy rozlewaj膮c si臋 a偶 do jej g艂owy) ca艂y zapas moczu jaki w sobie mia艂a gwa艂townie z niej nie ograniczy艂 si臋 tylko do jej pupy,ud czy sasiaduj膮cego z nimi brzucha lecz gwa艂townie (niczym wdzieraj膮ca si臋 w brzeg fala tsumami) rozla艂 si臋 po ca艂ym jej z jej ty艂ka i gwa艂townie rozlewaj膮c si臋 nawet po jej palcach u n贸g, zaznaczaj膮c sw膮 obecno艣膰 na jej calkowicie j膮 wype艂ni艂艂 ,wr臋cz wylewa艂 si臋 z niej niczym woda potrafi wylewa膰 si臋 z szklanki gdy postawi si臋 j膮 pod jego intensywnym w艂asnie dzi臋ki temu 偶e by艂 a偶 tak do tego stopnia wszechogarniaj膮cy Ania z zwierz臋c膮 furi膮 uderza艂a szyj膮 w mimo krwi nie przesta艂a wali膰 szyj膮 w drewniany ka偶dym uderzeniem o 2 mo偶e 3 mm pa艂膮k stopniowo wysuwa艂 si臋 z drewnianych bolc贸w kt贸rymi by艂 po艂膮czony z doln膮 cz臋艣ci膮 dyb,A偶 w ko艅cu po kt贸rym艣 z 偶臋du trafieniu Ani szyji z 艂oskotem spad艂 na bo zobaczy艂em-rzek艂,mrugaj膮c si臋 by tego nie cho膰 my艣la艂 偶e zobaczy艂 ju偶 wszystko to co najdziwniejsze ujrza艂 dopiero kolejny raz wystrzeli艂a g艂ow膮 w powietrze tak gwa艂townie 偶e (poniewa偶 g贸rna cz臋艣膰 dyb ju偶 w 偶aden spos贸b nie kr臋powa艂a jej ruch贸w)ca艂a sie podnios艂a staj膮c przed nim na w takiej postawie na jakie艣 3 sekundy i ponownie r贸ne艂a spadaj膮c w jakie艣 60 sekundtkwi艂a w nich (w贸wczas jej pupa ca艂a si臋 skr臋ca艂a,wygina艂a si臋 na wszystkie strony) i ponownie wybija艂a si臋 w g贸re szn贸w staj膮c przed nim na M wiedzia艂 co to jej psichice kara wci膮偶 wci膮偶 (pomimo tego 偶e od prawie 5 minut jej nie bi艂)tak gwa艂townie reagowa艂a na tylko w niewielkim stopniu u艣wiadomi艂o mu co czu艂a gdy pas raz za razem spada艂 na jej bezbronne posladki,Wzdrygno艂 si臋 prze艂ykaja膰 艣line,Cicho podszed艂 do twarz by艂a dla niego ca艂kowicie niewidoczna,jej d艂ugie blond w艂osy ca艂kowicie j膮 zas艂ania艂y Kalu偶a i krwi w kt贸r膮 chc膮膰 si臋 do niej zbli偶y膰musia艂 wdepn膮膰(nie by艂o innej drogi) pozwola艂a mu w jakim艣 stopniu poj膮膰 czego ona przed chwil膮 ona nawet nie wie 偶e jest ju偶 a偶 ponownie wybije si臋 z dyb izn贸w stanie przed nim na baczno艣膰 wyprostowana i objo艂 j膮 Ca艂ym swym cia艂em przywar艂 do jak 5 minut temu wykorzysta艂 swoj膮 mase aby maksymalnie zwi臋kszy膰 si艂臋 z jak膮 pas trafia w jej pupe tak teraz wykorzysta艂 j膮 by (gdy tak j膮 trzyma艂 w ramionach)przezwyci臋偶y膰 jej skurcze i nie pozwoli膰 jej ponownie opa艣膰 w dyby,Chcia艂 przerwa膰 ten jej dziwny taniec 艢w si臋 ,walczy艂a i po minucie mo偶e dw贸ch bezw艂adnie opad艂a na pod艂og臋 trac膮膰 przytomno艣膰. Powoli zani贸艣艂 j膮 do ju偶 j膮 po艂o偶y艂 odszuka艂 na jej ramionach 偶y艂臋 i poda艂 jej przez ni膮 ko艅sk膮 dawke domu zapas tego leku na wypadek gdyby z艂odziej nie chcia艂 w nocy go do tego dosz艂o m贸g艂 w贸wczas przy pomocy tego leku go u艣pi膰 i spokojnie rozwa偶y膰 co ma robi膰 wykorzysta艂 go w innym niemu Ania zapad艂a w d艂ugi bo trwaj膮cy ponad dwie doby czym sie wtedy przy niej,Praktycznie przez ca艂y czas gdy spa艂a (mo偶e z kr贸tkimi przerwamy 偶eby skorzysta膰 z wc) trwa艂 przy jej powoli sie wybudzi膰 i spojrza艂 jej w oczy. jej szklisty wzrok ca艂kowicie go nie jej przed oczami d艂oni膮 chc膮膰 zobaczy膰 czy jej ga艂ki oczne zareaguj膮 na jego .Zadnej nawet najmniejszej wpatrywa艂a si臋 w niego ale on by艂 dla niej ca艂kowicie tak jakby by艂 za szk艂a,jej zwrok swobodnie przechodzi艂 przez niego. Zogniskowany by艂 na jakim艣 tylko dla niej istniej膮cym punkcie,.Buzie mia艂a maksymalnie otwart膮 zupe艂nie tak jakby jej krzyk rozla艂 si臋 po wszystkich mi臋艣niach jej twarzy unieruchamiaj膮膰 j膮. "krzyk zakl臋tyw kamie艅" na jej faluj膮ce piersi jedyny obiektywny znak 偶e jeszcze 偶e podstawowe i niezb臋dne do 偶ycia funkcje ma wci膮偶 raz spojrza艂 na jej twarz,szklisty wzrok,szeroko ,na o艣cie偶 otwart膮 buzie,napi臋te mi臋snie ca艂ej jej miniki mo偶na by艂o odczyta膰 偶e jaki艣 czas temu krzycza艂a,dar艂a si臋 . Ten jej krzyk na sta艂e rozla艂 si臋 po jej buzi,nie mal偶e by艂 pewien gdy tak sie jej przygl膮da艂 偶e za moment ponownie go nie. W ko艅cu by艂a przedstawicielk膮 gatunku homo sapiens i jej umys艂,m贸zg,艣wiadomo艣膰 czy tez podswiadomo艣膰 broni膮膰 j膮 przed b贸lem jaki pasem jej spraw艂i i zablokowa艂 jej zdolno艣膰 si臋 jej uk艂ad nerwowy a ona wesz艂a w stan g艂臋bokiej M jakby 艣wiadomy 偶e mo偶e z tego stanu ju偶 nigdy nie wyj艣膰 ,偶e byc mo偶e na zawze j膮 straci艂 szybko pog艂adzi艂 j膮 po wewn臋trznej sk贸rze przedramienia,odnalaz艂 偶y艂y i zrobi艂 jej zastrzyk pozwalaj膮膰 aby, dzi臋ki Relanium 5 zapad艂a w obj臋cia zasnea na nast臋pne 36hPrzez nast臋pne kilka dni faszerowa艂 j膮 艣rodkami uspokaj膮cymi stopniowo zmniejszaj膮c dawk臋 a偶 po up艂ywie 2 tygodni zrezygnowa艂 z dalszego podawania jej wychodzi艂a z letargu ale wci膮偶 nie reagowa艂a nawet w minimalny sops贸b najego pr贸by nawi膮zania z ni膮 jej przed oczami r臋ka,pr贸bowa艂 do niej krzycze膰 , oswaja艂 si臋 z my艣l膮 zzze pozostanie w tym stanie na nawet ju偶 na przyszed艂 mu do g艂owy pewien pomys艂,Mo偶e na pierwszy rzyt oka szalony ale ju偶 nie wiedzia艂 co robi膰,Brakowa艂o mu pomys艂uZ wyj膮tkiem zwrok nie reaguje na to co widzi troch臋 tak jakby ga艂ki oczne rejestrowa艂y obraz ale nie przesy艂a艂y go dalej do mo偶臋 jak zobaczy pas jakim sprawi艂 jej ten b贸l jej m贸偶g si臋 obudzi i wyjdzie z tego letargu???Moz臋 widok pasa,narz臋dzia kary wyprowadi ja z stanu g艂臋bokiego odr臋twienia w jakim to sprawdzi膰,Zaden inny pomys艂 nie przychodzi艂 mu do z pokoju ko艂o dyb ,tam gdzie go podni贸艣艂 rek臋 i zatrzyma艂 j膮 w贸wczas gdy mia艂 pewno艣膰 偶臋 Ania dobrze widzi pas kt贸ry w niej o to aby nie zbli偶y膰 r臋ki zbyt blisko jej oczu .W贸czas widzia艂a by tylko wycinek pasa,jego gdy trzyma艂 r臋ke w odpowiedniej ok jej oczu odleg艂o艣ci mia艂 pewno艣膰 偶臋 widzi go z szerok膮 widok rzemienia Ani 偶renice znacznie si臋 rozszerzy艂y ,z jej oczu wyp艂yno艂 strumie艅 艂ez a jej nieruchoma dot膮 twarz wre艣cie wybuch艂a ,eksplodowa艂a krzykiem .Ani膮 ponownie zacze艂y targa膰 spazmy i z jej muszelki wyla艂y si臋 kropelki trymfowa艂 si臋 powinno by膰 znacznie 艂atwiej. Dzie艅 dobry -powiedzia艂 jak sii臋 dizi艣 czujesz???Jak masz na imi臋???Ania-wyszepta艂a cicho,Ju偶 nie b臋dzie mnie Pan wie膰ej bi艂-spyta艂a cichutko ,jej pupa odruchowo na samo , wspomnienie b贸lu spie艂a si臋 a z oczu ponownie wyciek艂y jej rzek艂 Piotr-w g艂ebi duszy dzi臋kuj膮c Bogu 偶e jednak wr贸ci艂a ,jej umys艂 pozwoli艂 aby jej 艣wiadome ego z powrotem si臋 -powiedzia艂 Piotr-chyba Pani sobie na to co jej zrobi艂em nie kolejne 10 dni nie pozwoli艂 jej wsta膰 z 艂贸偶ka w innym celu ni偶 skorzystanie z razy dziennie delikatnie wklepywa艂 w jej szyje pup臋 uda ,nogi regeneruj膮ce sk贸re kremy,Stara艂 si臋to robi膰 najdelikatniej jak tylko mo偶na ale gdy tylko jego d艂o艅 dotkne艂膮 jej purpurowej pupy zacze艂a pozwoli艂a mu zrobi膰 z sob膮 protestowa艂a gdy wklepuj膮膰 jej ma艣膰 w pupe delikatnie wk艂ada艂 jej ppopuszki palc贸w w mu na 偶e spojrza艂a na pas od spodni kt贸ry podtrzymywa艂 mu spodnie aby jej op贸r znik艂 jak p艂omie艅 艣wiecy znika w gwa艂townym szemrania pi艂a jakie艣 syropy kt贸re mia艂y zregenerowa膰 jej pierwsze dwa dni ka偶dy 艂yk syropu sprawia艂 jej b贸艂 jakby nie po艂yka艂a syropu a jaki艣 wrz膮cy ukrop,Ale dla niej to nie by艂 偶aden si臋 z tez si臋 ca艂kowicie wyzby艂a .Pozwoli艂a mu by wklepywa艂 jej ma艣ci w jej nagie po up艂ywie 14 dni pozwoli艂a mu aby nag膮 j膮 wyprowadzi艂 na ze jej powiedzia艂 偶e jest ciep艂y mocno s艂oneczny dzie艅 aby wsta艂a i naga wysz艂a ogrodu,Bo on jej cicho powiedzia艂 偶e by艂o by wzkazane 偶eby wrescie rozprostowa艂a sowa st膮pa艂a po trawie .Po trzech dniach poprosi艂 j膮 aby zacze艂a si臋 delikatnie ro艣膰i膮ga膰 robi膮膰 sk艂ony . I ona je momentu jak nie powiedzia艂 czeka艂a na dalsze je s艂ysza艂a kiwa艂a g艂ow膮 na znak 偶e s膮 one dla niej zrozumia艂e i zaczyna艂a je gdy kaza艂 jej robi膰 przysiady robi艂a je tak g艂臋boko 偶e k臋pki trawy delikatnie muska艂y jej pup臋 a nawet dra偶ni艂y jej w trakcie jednego takiego przysiadu zastyg艂a w w艂膮艣nie takiej pupa tu偶 nad ziemi膮 by艂a do granic mozliwo艣ci wypi臋ta a jej nogi utworzy艂y wyra偶n膮 liter臋 "V" p艂ateczki jej sromu mocno si臋 rozszerzy艂y Piotr M przygl膮daj膮膰 si臋 jak zastyga w tej pozie mocno sie poczu 偶e jego kutas domaga si臋 uwolnienia,poczu艂 偶e 偶膮da wyj艣cia z go wi臋膰 i wykorzystuj膮c fakt 偶e Ani g艂owa znajduje si臋 w艂膮艣nie na jego wysoko艣ci podszed艂 do niej dotykaj膮膰 czubkiem jej wiedzia艂a czego od niej ,dawno temu gdy by艂a zupe艂nie inn膮 Ani膮 (czyli 2 lata wcze艣niej)jej pierwszy c艂opoak bardzo usilnie prosi艂 j膮 by wzie艂a mu do buzi. Prosi艂 j膮 aby mu kategorycznie oznajmi艂a mu 偶臋 nigdy nie zrobi mu si臋 po prostu ewentualnie mo偶e mu zrobi膰 dobrze r臋k膮 ale to tym pierwsza mi艂o艣膰 nie umia艂a tego za nia i Ania kiedy艣 nie wytrzyma艂a i mu wygarne艂a 偶e jak tak bardzo chce aby kto艣 mu zrobi艂 lod ato niech si臋 przejedzie kiedy艣 wieczorem na dworzec g艂贸wny PkP w jaki艣 starszy pan na pewno z ch臋ci膮 mu to za ni膮 nie ma co sko艅czy艂a sie wielka mi艂o艣膰,Od czasu jak mu to powiedzia艂a ju偶 nie chodzi艂 z ni膮 na d艂ugie romantyczne czeka艂 na ni膮 pod jej blokiem Zerwa艂 z jako艣 to w贸wczas pewna 偶臋 nawet gdyby bardzo chcia艂a nie umia艂a by wzi膮艣膰 do si臋 d艂awi膰 .Ale to by艂o tak dawno jak poczu艂a 偶e czubek penisa Piotra dotyka jej policzka otworzy艂a jak tylko bez problemu umie艣ci艂 w jej ustach swego wiedzia艂 czy Ania ma jakie艣 praktyczne do艣wiadczenie w takim sposobie zaspakajania m臋偶czyzn wie膰 po艂ozy艂 obie d艂onie na jej jak ksi膮dz gdy chce kogo艣 wprawi艂 jej g艂owe w jej takie tempo jakie przysz艂y dwoch minutach eksplodowa艂 przez moment gdy jego ptak g艂臋boko tkwi艂 w jej buzi przytrzymaj jej g艂owe nie pozwalaj膮c aby wykona艂a jakis ruch i sperm膮 w jej i nasienie wyciek艂o jej z buzi a on w ci膮偶 nie wyci膮gal swego ptaka z jej by w nich sflacza艂 a jego g臋sta sperma sp艂yne艂a do jej chociaz zaczerpn膮膰 ma艂y 艂yk powietrza musia艂a prze艂kn膮膰 jego pozostawi艂 jej to ten spos贸b pierwszy raz zrobi艂a mu sta艂o si臋 rutyn膮 偶臋 spacer po ogrodzie ko艅czyla seri膮 przysiad贸w a te ko艅czy艂a robi膮膰 mu czego nie wiedzia艂a to to czy b臋dzie musia艂a po艂kn膮膰 jego sperm臋 czy spu艣ci si臋 jej na twarz z muszj膮c j膮 aby po powrocie do wilii wzie艂a prysznic myj膮膰 nie dba艂a o to .Wystarczy艂o 偶臋 jej powiedzia艂 偶e ma mu obci膮gn膮膰 by otworzy艂a nie by艂o w stanie powstrzyma膰 jej przed wykonaniem jego 偶臋 spojrza艂a na klamre jego pasa i jej op贸r przestawa艂 偶e tak ju偶 b臋dzie si臋 by艂a w szoku 偶e tego polecenia nie potrafi M doszedl do wniosku 偶e czas aby z powrotem zacze艂a mu by艂o jej si臋 ze pewnego dnia poprosi艂 j膮 aby si臋 kilkana艣cie metr贸w,Nawet na moment nie straci jej z nie potrafi艂a .Nawet gdy ponownie j膮 poprosi艂 a jego s艂owa brzmia艂y do艣膰 umia艂a ,Zmusi艂a si臋 tylko do truchtu,Piotr M wiedzia艂 jaka jest przyczyna i nie te偶 rozumia艂a co j膮 jak na sam膮 my艣l 偶e ma oddali膰 si臋 od Piotra ogarnai ja wyobrazni widzia艂a jak biegnie po 艣cie偶ce( kt贸r膮 tak dobrze w艂膮艣nie ppodczas porannych jogiing贸w pozna艂a) jak prawie 偶e ju偶 wybiega na aswaltow膮 prowadz膮c膮 do miasta drog臋 gdy za ostatniego drzewa nagle wychodzi Piotr tarasuj膮膰 jej wyobrazni widzia艂a uniemozliwia jej wybiegni臋cie na jak z z艂o艣ci膮 kieruje do niej s艂owa:Droga Aniu chcesz mnie opu艣ci膰 tak nawet bez jednego s艂owa podzi臋kowania za trud jaki w艂o偶y艂em w Pani wychowania 偶e o wysi艂ku w jejpielengnowanie nawet nie wspomne???Tak ci w mojej willi 偶le 偶e postanowi艂a艣 opu艣ci膰 j膮 przy pierwszej nadarzaj膮cej si臋 okazji????Nawet fakt 偶臋 jeste艣 naga Cie nie powstrzyma艂???Droga Aniu bardzo mnie rozczarowa艂a艣???C贸偶 za bezmyslnoc艣 i ca艂kowity brak wyobrazni!!!!Czy ty dziewczyno nie wiesz 偶e艣wiat jest pe艂en r贸偶nych zbocze艅c贸i gdy tak naga wybiegasz na jezdni臋 to sie prosisz o powazne k艂opoty???Zapewniam cie nie wszyscy niestety s膮 wobec kobiet tak rycerscy jak mnie roczarowa艂膮艣,Wr臋cz gniewam si臋 na Ciebie i zatw膮 bezmy艣lno艣膰 ci臋 aby艣 w przysz艂o艣ci wykaza艂a si臋 zdrowym u偶ytek z si臋 aby nauka nie posz艂a w wie mo偶e poprzednia lekcja jakiej ci udzieli艂em by艂a odrobin臋 zbyt ma艂o ....Ale postaram si臋dzi艣 nie pope艂ni膰 tego jak to m贸wi i nie potrafi艂a zmusi膰 si臋 do najwy偶ej M rozumia艂 przyczyn臋 jej opor贸w i nie gniewa艂 do dnia gdy przyszed艂 mu do gowy pomys艂 jak jej op贸r ju偶 o tym pomysla艂 to siedziwi艂 偶e wcze艣niej na to nie by艂o jak krzykno艂 eureka gdy go niecierpliwo艣膰i膮 czeka艂a na nast臋pny konkretny plan go jak ju偶 od kilku tygodni wyprowadzi艂 j膮 naga na spacer do ogrodu .By艂a gotowa do na kolejna porcje on mia艂 inne do niej i wyci膮gno艂 z trawy obro偶e .Zapio艂 j膮 jej na obro偶y przytwierdzi艂 d艂ug膮 na jakie艣 1,5 metra skakanke i chwyci艂 w d艂onie swej prawej r臋ki jej go dokadnie nakre艣li艂 palcem wskazuj膮cym lewej r臋ki okr膮g po jakim Ania ma si臋 porusza膰 i krzykno艂Biegnij Aniu, Ania zacze艂a nie p臋dem ale znacznie szybciej ni偶 juz nie by艂 M bylz niej si臋 prze艂ama艂a i zacze艂a 偶a艂owa艂 偶e nie biegnie na 100%swych mo偶liwo艣ci ale mia艂 pomys艂jak sobie z tym wystarczy艂a mu 艣wiadomo艣膰 偶e jednak 偶e jej organizm b臋dzie potrzebowa艂 jaki艣 2 tygodni aby mi臋艣nie by艂y zdolne do prawdziwego szpieszy艂 si臋 nie raz to tygodnie szybko Ani zn贸w nabra艂y dawnej elastyczno艣ci a Piotr postanowi艂 sprawdzi膰 czy jego pomys艂 zapio艂 Ani nas zyji obro偶e i ponownie kaza艂 jej ju偶 po trzecim okr膮zeniu kaza艂 jej chcia艂 aby straci艂a jej biec ile tylko ma payw nogach a ona ponownie jedyne do czego potrafi艂a si臋 zmusi膰 to troch臋 szybszego zawsze do tej to 偶e Piotr podni贸艣艂 na nia g艂os (czego od czasu jak na ni膮 nakrzycza艂 偶臋 mu obsika艂a pod艂oge ju偶 nie robi)nawet to nie potrafi艂o zmusi膰 j膮 do biegu .Piotr M kaza艂 jej stan膮膰 w miejscu i uda艂 偶e bardzo si臋 na ni膮 偶e jest bardzo na ni膮 podni贸艣艂 z trawy jaki艣 zbli偶y艂 si臋 do niej trzymaj膮膰 go obur膮cz w tak aby widzia艂a jak bardzo silnie zgina go w d艂oniach i powiedzia艂Wiesz moja droga Aniu co to Ci jest moja droga ratanowa nie chcesz by twoja pupa pozna艂a si臋 z ni膮 bli偶臋j radz臋 Ci zacznij mnie s艂ucha膰 i zmu艣 si臋do Ci臋 偶e cho膰 mo偶e ta r贸偶ga wygl膮da bardzo nie pozornir ,wr臋cz nie winnie w poruwnaniu z ni膮 pas jest tylko aby podkre艣li膰 偶e tak jest zamachno艂 si臋 ni膮 .Z ca艂膮si艂膮 wykr臋ci艂 ni膮 w powietrzu ko艂o jej razem zadba艂 o to aby si臋 zbyt nie podnieci膰 kontrolowa艂 ruch o to by z dzikim 艣wistem przecie艂a powietrze tu ko艂o jej sie spodziewa艂 efekt by艂 podskoczy艂a w powietrze wpadaj膮c w jaki艣 M ledwo utrzyma艂w d艂oni koniec skakanki a Ania rzuci艂a si臋 pod jej n贸g wystrzeli艂a k臋pa trawy a ona wystrzeli艂a do bieguBieg艂a w ko艂o zataczaj膮c kregi a 艣wiat jej w oczach po trzecim okr臋偶eniu gwa艂townie pad艂a z si艂 zaczynaj膮c rz臋偶i膰 ale pr贸bowa艂a zaczerpnywszy gwa艂townie powietrza kontynuowa膰 gotowa w nim jej swiadomo艣c 偶臋 tu偶 za jej plecami stoi Piotr M j trzyma w r臋ce 偶臋 u艣wiadomi艂a sobie 偶e si臋 na ni膮 jej podnosz膮c g艂os zasygnalizowa艂 swoje nie chcia艂a go rozczarowa膰 .Wiedzia艂a 偶e potrafi w贸wczas wpa艣膰 w tego samo jak mia艂a 艣wiadomo艣膰 偶e trzyma w r臋ce biec Boga dziewczyno starczy krzycza艂 p艂uca bo do 偶ywotnio stracisz r贸偶g臋 iskakanke ija j膮 przytrzyma膰 ale by艂a ca艂a mokra,wr臋cz艣liska od potu i wysmyk艂a si臋 mu l膮duj膮c w przyniej i zaczo艂 je偶dzi膰 d艂oni膮 po jej spoconym odruchowo jego d艂o艅 pow臋drowa艂a w kierunku jej ca艂a jak pot wykorzystuj膮膰 jej naturalne wg艂臋biebie jej pupy wlewa si臋 w jej nag艂y przyp艂yw 偶膮dzy i maksymalnie d艂o艅mi rozrze偶y艂 jej taka mokra pomy艣la艂 偶e nie poczuje zbyt du偶ego b贸lu gdy w ni膮 swego ptaka i umie艣ci艂 go na wysoko艣ci jej naciskaj膮膰 na jej brzuch skorygowa艂 jej by艂a idealnie oczy i powoli a偶 po nasad臋 w ni膮 mimo potu Pupa Ani by艂a jednak bardzo wiele zbyt ciasna 偶eby bez odpowiedniego nasmarowania mo偶na by艂o jego do艣膰 sporym przyrodzenien si臋 w niej to gwa艂townie,a偶 po same nie dba艂 o jak zacze艂a ca艂ym swym ty艂kiem wie偶ga膰 rycz膮c od zadanego jej b贸lu niw wyci膮gno艂 swego Tylko wymie偶y艂 jej kilka siarczystych klaps贸w r臋k膮 偶eby przesta艂a tak si臋 zacz膮艂 j膮 od tylca w pupe ile mia艂 si艂 a偶 nie eksplodowa艂 by podobnie jak podczas seksu oralnego wyla艂a si臋 ona z jej buzi ,pozwoli艂 by teraz wyciek艂a z jej z stru偶k膮 gdy sflacza艂 wysuno艂 go z jej by艂 w pe艂ni na d ni膮 chowaj膮c swego ma艂ego w jej do tego stopnia zadowolony 偶e postanowi艂 偶e Ania nie b臋dzie spacerkien wraca膰 do tego 偶e w sumie olewa艂 b贸l jaki czu艂a robi艂o mu si臋 jej troch臋 偶al gdy pomy艣la艂 偶e bedzie musia艂a te kilkana艣cie metr贸w jakie teraz oddzielaj膮 ich od 艂贸zka pokona膰 偶e wn臋trze jej pupy zosta艂o przed chwil膮 bardzo bole艣nie przez jego ptaka spenetrowane i mia艂 艣wiadomo艣膰 偶e je艣li samodzielnie p贸jdzie do sypialni przy ka偶dym stawianym kroku b臋dzie czu艂a przenikliwy jej go swoi, w艂asnym mniemaniu udowadnia艂 w ten spos贸b sobie 偶e nie jest jakim艣 sadystycznym dewiantem tylko zwyk艂ym cz艂owiekiem o troch臋 nietypowych sk艂ono艣ciach,preferencjach si臋 kiedy w taki spos贸b siebie spostrzega艂. Prze偶uci艂 j膮 sobie przez prawe ramie(jej pupa ponownie si臋 wypie艂a)i zaprowadzi艂 j膮 do delikatnie rzuci艂 j膮 na 艂贸偶ko i ponownie u偶y艂 relanium aby byl juz koniec,To co mog艂a mu ofiarowa膰 zatem on ofiarowa膰 jej wolno艣膰. Reszta by艂a zwyk艂膮 prostu nast臋pnego dnia z udawanym 偶alem poinformowa艂 j膮 偶臋 musi w trybie natychmiastowym wym贸wi膰 jej umowe brukno艂 偶臋 na kilka miesi臋cy musi wyjecha膰 za granice nie to do nast臋pne dwa tygodnie,tym razem by艂y to ostatnie dwa tygodnie jakie sp臋dzi艂a w willi Piotra M jej gospodarz zadba艂 o to 偶eby z jej cia艂a znik艂y 艣lady po b贸lu jaki jej skure kremy dodatkowo tego roku lato by艂o bardzo upalne wie膰 Ania gdy godzinami,codziennie naga w jego ogrodzie wykonywa艂a 膰wiczenia fizyczne samoczynnie pi臋knie sie opali艂a,Jej sk贸ra ca艂a pokry艂a si臋 piekn膮,g艂臋bok膮 opalenizn膮 spalaj膮c j膮 na br膮偶,Prawie nie by艂o przez niego wida膰 opuchlizny jej pupy . pierwszy rzut oka Ania wydawa艂a si臋 okazem zobaczy膰 jej blizny musia艂aby stan膮膰 przed kim艣 jej taxi i kt贸rego艣 dnia wsiad艂a do niej i przem贸w na po偶egnanie,nawet nie poda艂a mu na dowidzenia r臋ki tylko by艂a tego czasu jej dzieci艅stwo , beztroska m艂odo艣膰 definitywnie si臋 sko艅czy艂a .Zagnie偶dzi艂a si臋 w akademiku i wytrzyma艂a w nim 4 lata zdobywszy i to z wyr贸偶nieniem dyplom Magistra Bankowo艣ci i Finans贸w,Nawet przez chwil臋 wydawa艂o si臋 jej 偶臋 podczas uroczystej galii jaka si臋 z powod贸w zak膮czenia studi贸w odby艂a,w艣r贸d go艣ci widzi Piotra M ale nawet je艣li tam sta艂 to nie chcia艂a akurat od niego przyjmowa膰 gratulacji,Nie chcia艂a s艂ysze膰 jak 偶yczy jej szcz臋艣cia na nowej drodze sam膮 my艣l 偶e ponownie go zobaczy i on b臋dzie jej gratulowa艂 pomy艣lnego zak膮czenia studi贸w,gdy wyobrazi艂a sobie 偶e sk艂ada jej gratulacje i 艣ciska jej d艂one, na sam膮 my艣l 偶e ponownie poczuje na sk贸rze dotyk jego r臋ki zakr臋ci艂o jej si臋 w g艂owie ,prawie si臋 opu艣ci艂a lokal i taryf膮 wr贸ci艂a do karier臋 w kr臋gach mi臋dzynarodowej finansjery zrobi艂a,Sta艂a si臋 bardzo sumiennym pracownikiem,wr臋cz 偶y艂a sw膮 prac膮 i na efekty nie musia艂a d艂ugo czeka膰 .Po pi臋ciu latach konsekwentnego wspinania si臋 po po szczeblach drabiny odnios艂a zawodowy sukces. Zrobi艂a kariere. Sta膰 j膮 by艂o na spe艂nienie ka偶dej nawet najbardziej kosztownej w wielkim domu,w gara偶u sta艂y gotowe do jej dyspozycji dwie limuzyny:Jaguar i siebie nieraz w my艣lach chwali艂a 偶e odnios艂a tak osza艂amiaj膮cy jej kole偶anek ze studi贸w wyl膮dowa艂o w jaki艣 firmach gdzie na etacie g艂 ksi臋gowej zarabia艂y miesi臋cznie nie ca艂e 3 ty艣 nie ona .Ona by艂a Pani膮 i to pe艂n膮 sukces ,W wieku 19 lat uciek艂a ze swojego rodzinnego miasteczka ,zamieszka艂a w wilii u Piotra,sko艅czy艂a studia i dzieki swej pracy jest teraz tym kim jest czyli kobiet膮 wielokrotnie pr贸bowa艂a przekona膰 sam膮 siebie 偶e powinna by膰 wdzi臋czna Piotrowi M za lanie jakie jej spraw艂 bo to ono tak diametralnie wp艂yne艂o na to w jaki spos贸b patrzy teraz na ludzi, b贸l jaki jej zada艂 spowodowa艂 偶e w jaki spos贸b ogl膮da swiat,przez taki pryzmat mu si臋 przygl膮da .Tak偶e to tak naprawd臋 Piotr jest g艂贸wnym archtektem jej sukcesu i powinna by膰 wdzi臋czna losowi 偶e mia艂a szcz臋scie go spotka膰. Czasami nawet prawie w to uwierzy艂a,niemal偶e uda艂o jej si臋 samo siebie kiedy艣 w ko艅cu mydlana ba艅ka pseudo-szcz臋艣cia w kt贸rej si臋 schowa艂a ,,szczelny kokon w kt贸rym si臋 zamkne艂a to z co przez ostatnie lata nawet przed sam膮 sob膮 skrywa艂a,z czym nie chcia艂a si臋 skonfrontowa膰 dosz艂o do g艂osu,Sta艂o to si臋 dok艂adnie tydzie艅 od czasu jaki up艂yno艂 od jej 38 urodzin czy imieninin,艣wi膮t w 偶aden spos贸b nie celebrowa艂a-nie czu艂a takiej potrzeby. Wesz艂a do swej pr贸g swego domostwa i przerazi艂a j膮 panuj膮ca w nim martwa,grobowa u艣wiadomi艂a sobie jak strasznie jest samotna,praktycznie nie mia艂a 偶adnej bliskiej kole偶anki tzw bratniej duszy,W pracy wobec wszystkich by艂a bardzo surowa i wymagaj膮ca ,nie akceptowa艂a 偶adnych unikali jej,Faceci cho膰 z uznaniem ,ale po cichu podziwiali jej urod臋 bali si臋 nawet troszk臋 do niej si臋 jaki od niej emamowa艂 skutecznie mrozi艂 wszystkie ich cichu,za jej plecami szeptali o niej 偶e j膮 to chyba kto艣 musia艂 jak jeszcze by艂a bardzo m艂od膮 osob膮 bole艣nie skrzywdzi膰 skoro teraz jest taka osch艂a, praktycznie jakby by艂a pozbawiona uczu膰 ludzkich .Jak robot- i nawet tak膮 mia艂a ksyw臋-robot-maszyna nie jak bardzo jest samotna wrecz j膮 porazi艂a,nie mal偶e z艂ama艂a w jej si臋 偶e ponownie jest uwi臋ziona w dybach,w艂a艣nie zgi臋ta w p贸艂 a Piotr M stoi za jej plecami z pasem w r臋ku i co艣 tam szepcze o nieuchrono艣ci czu艂a jak jego pas ponownie spada na jej pup臋,oczami wyobra偶ni widzia艂a jak dostaje amoku i kompletnie nie panuj膮c nad swymi perwersyjnymi 偶膮dzami zaczyna j膮 nim ponownie ok艂ada膰 .Porycza艂a si臋 na samo wspomnienie bardzo chcia艂a aby kto艣 j膮 przytuli艂,objo艂 i udowodni艂 偶e ludzie nie s膮 tacy mocno pragne艂a aby kto艣 wzio艂 j膮 w swoje ramiona i przekona艂 j膮 偶e w ludziach drzemie pierwiastek dobra,偶e s膮 zdolni do empatii i mi艂o艣ci od wielu lat mieszka艂a sama,praktycznie po za listonoszem nikt jej nie samotno艣ci wype艂ni艂o jej mam nikogo my艣la艂a rozgoryczona zupe艂nie jakbym 偶y艂a w staro偶ytno艣ci i chorowa艂a na nie poprawi艂a szybko sw贸j tok oni nie byli tak samotni jak na skutek swojej choroby zostali wyrzuceni po za nawias spo艂eczno艣ci w kt贸rej powinni funkcjonowa膰 gdyby byli nich bramy miast by艂y si臋 wi臋膰 w grupy zasiedlaj膮膰 jakie艣 jaskinie, tworzyli takie swoje ma艂e osoby kt贸re w starozytno艣ci chorowa艂y na tr膮d nie by艂y za towarzyszy niedoli innych by艂a mia艂a niczym jaki艣 dobry ,zes艂any z nieba anio艂 nie sta艂 teraz przed ni膮 ,nie pr贸bowa艂 jej p艂acz膮c wesz艂a na pi臋tro swej wilii. Z komody wyci膮gne艂a wojskowy to by艂 ten sam pas kt贸rym zla艂 j膮 Piotr M skutecznie ,ju偶 na zawsze niszcz膮c jej wiar臋 w ludzi ,gasz膮c jej nadziej臋 w to 偶e 艣wiat w sumie nie jest taki go jej w dniu jej nigdy nie zawsze czu艂a. Wiedzia艂a ju偶 co on jej nim jej zrobi艂 .Ka偶dym uderzeniem pasa niszczy艂 jej zdolno艣膰,umi臋j臋tno艣膰 prze偶ywania takich uczu膰 jak rado艣膰, z 偶ycia w wogule i w wi臋kszej grupie laniu jakie jej sprawi艂 straci艂a umiej臋tno艣膰 czerpania rado艣ci,dumy z swoich zawodowych cichu z powrotem zesz艂a na r臋kach wci膮偶 trzyma艂a sobie co Piotr M jej powiedzia艂 gdy go jej wr臋cza艂:To na pami膮tk臋 naszej go Pani bo mam nadziej臋 偶e nigdy mnie Pani nie zapomni,a i to co chcia艂em wykorzystuj膮膰 go Pani na sta艂e wpio膰 zaowocuje,odci艣nie pi臋tno na ca艂ym Pani tylko wtedy wiedzia艂 jak bardzo prorocze s膮 twoje s艂owa-ze smutkiem pomy艣la艂a Ania prze偶ucaj膮 go przez drewnian膮 belk臋 .Chwyci艂a go w swe obie d艂onie i uformowa艂a z niego ma艂膮 p臋tle w sam raz 偶eby z trudem przecisn膮膰 przez ni膮 sw膮 do kuchni po ma艂y taboret .Wr贸ci艂a znim przygl膮daj膮膰 si e swemu swobodnie zwisa艂 z drewnianej belki,jego jeden koniec by艂 prze艂o偶ony przez drugi tak 偶e ca艂o艣膰 zako艅czona by艂 niewielkim pas zniszczy艂 ca艂e moje 偶ycie -pomy艣la艂a przypominaj膮c sobie 偶e chyba nim spotka艂a na drodz臋 swojego 偶ycia Piotra M,gdy by艂a jeszcze nastolatk膮 z natury by艂a weso艂a i nawet troch臋 psotna-przypomnia艂a sobie 偶e gdzie艣 tam w 艣rodku 偶y艂o w niej w tedy takie ma艂e dziecko kt贸re gar艣ciami czerpa艂o z 偶yciaTen pas zniszczy艂 ca艂e moje 偶ycie pomy艣la艂a ponownie wi臋c on mo偶e mi je odebra膰 doda艂a po na taborecie przeciskaj膮膰 sw膮 g艂ow臋 przez niewielki otw贸r .Jeszcze tylko sprawdzi艂a palcami r膮k czy pas ciasno oplata jej szyje i zamkne艂a oczy,Poczu艂a 偶e ponownie zalewa j膮 fala smutku,poczu艂a 偶e po mmo zamknietych powiek 艂zy ponownie ciurkiem wyp艂ywaj膮 z jej nigdy nikogo nie powinien kara膰 nie jest 偶adna dobra metoda wychowawcza a skutki mog膮 by膰 zwi膮zana z laniem mo偶臋 (nawet pod艣wiadomie )zniszczy膰 ca艂e 偶ycie kontynowala monolog i zeskoczy艂a z wysi艂kiem mi臋艣ni n贸g kopne艂a go tak aby usun膮膰 go z poza zasi臋gu jej dolnych aby przypadkiem gdy b臋dzie nimi mimo wolnie wierzga膰 znalaz艂a go i nie sta艂 si臋 dla jej st贸p punktem oparcia powoduj膮c 偶e jej pruba samob贸jcza b臋dzie nie udana .Nie ,klamka zapad艂a,ona ju偶 podje艂a decyzj臋 teraz tylko j膮 si臋 偶e b臋dzie wierzga膰,my艣la艂a 偶e jej organizm b臋dzie walczy艂 z jej pragnieniem 艣mierci desperacko chc膮膰 dostarczy膰 p艂ucom tlen,Jej obawy cho膰 by艂y uzasadnione,nie zi艣ci艂y si臋,Nie mog艂a wiedzie膰 bo i sk膮d (nigdy wcze艣niej nie prubowa艂a zabi膰 si臋 przez powieszenie)nie mog艂a wiedzie膰 偶e bardzo profesjonalnie uformowa艂a z pasa wi艣ielcz膮 p臋tle,niemal偶e jakby wiedzia艂a 偶e w艂a艣nie taka powinna by膰j,niby z k膮d mia艂a wiedzie膰 偶臋 to 偶e palcami r膮k sprawdzi艂a czy pas 艣ci艣le przylega do jej szyji spowodowa艂o 偶e gdy maj膮c wci膮偶 zamkni臋te oczy zeskoczy艂a z taborety ca艂y ci臋zar jej cia艂a (r贸wno 55kg)spowodowa艂 偶e p臋tla natychmiast zacisne艂a si臋 na jej bezwolnie czekaj膮c a偶 zacznie si臋 si臋 偶臋 nie 偶e kto艣 j膮 do niej wr臋cz przywar艂 i nie pozwoli艂 jej odebra膰 sobie jak oswobadza jej szyje z p臋tli .Czu艂a jak delikatnie k艂adzie j膮 na pod艂odze i ponownie j膮 obejmuje Tym obj臋ciem j膮 jej mo偶liwo艣膰 wykonania jakiegokolwiek w艂a艣nie tym obj臋ciem uratowa艂 jej odnalaz艂a w tym ge艣cie mi艂o艣膰 kt贸rej tak desperacko pragne艂a 偶e z t臋sknoty za ni膮 prawie si臋 nie on jej j膮 ca艂y czas zamkni臋te oczy my艣la艂a 偶e jednak anio艂y s膮 na jej wybawca nie by艂 nowym dwa miesi膮ce temu wprowadzi艂 si臋. I zwr贸ci艂 na ni膮 na swoj膮 s膮siadke od razu dostrzeg艂 jej s膮siadka by艂a wr臋cz zjawiskowa,Gdyby tylko chcia艂a mog艂aby uwie艣膰 ka偶dego wyposa偶y艂a j膮 w odpowiednie do tego by艂o s膮siad od razu to gdy si臋 do niej odezwa艂 chc膮膰 si臋 przedstawi膰 i jsko艣 zainicjowa膰 rozmowe a onareaguj膮膰 spojrza艂a na niego,tak jak jej uroda od razu rzuca艂a si臋 w oczy tak samo gdy ich spojrzenia si臋 skrzy偶owa艂y zobaczy艂 w jej oczach ocean ocean nie wypowiedzianego na niego nie rejestruj膮cym go szklistym wzrokiem i uciek艂a do czu艂 do niej o to rozumia艂 偶e ona reaguj膮c w ten spos贸b broni by艂 jej taki mechanizm s膮siad nie by艂 z wykszta艂cenia psychologiem ale by艂 wra偶liwym bardzo mocno w艂膮snie ta jego empatia pozwoli艂a mu zrozumie膰 dlaczego jego sasiadka tak niegrzecznie zareagowa艂a na jego pr贸b臋 nawi膮zania kontaktu .Nie mia艂 do niej pretensji o to 偶e uciek艂a przed nim do swego jaki widzia艂 w jej oczach nie pozwoli艂 mu surowo jej po raz drugi j膮 zobaczy艂 (widzia艂 jak wysiada z taks贸wki i cho膰 nic nie dzwiga艂a zgarbiona wesz艂a do swej wilii)zaniepokoi艂 jej dziwna sylwetka od razu wywo艂a艂a w nim iracjonalny cz贸艂 偶e musi wej艣膰 za ni膮 do tak jakby wiedzia艂 偶臋 je艣li tego niezw艂ocznie zaraz nie zrobi dojdzie do dziwnym przeczuciem przekroczy艂 pr贸g jej gubi艂 si臋 ale wci膮偶 jej pewien 偶e zwyczajnie nie mo偶e si臋 wi臋c w swym poszukiwaniu konsekwentny. I w ko艅cu j膮 jak stoi na ma艂ym kuchennym taborecie a jej szyja umieszczona jest w p臋tli zrobionej z wojskowego jak paluszki palc贸w jej st贸p 艣lizgaj膮 si臋 po taborecie ..Widzia艂 偶e taboret jest mokry od podni贸艣 wzrok przesuwaj膮c go z jej st贸p na jej zamkni臋te oczy z kt贸rych ciekn膮 艂zy .Widzia艂 jej szloch i cho膰 p艂aka艂a w milczeniu poczu艂 jak ca艂膮 sob膮 krzyczy daj膮c 艣wiadectwo ogromu b贸lu jaki jej si臋 konwulsywnie uderzaj膮膰 stop膮 w go w ten spos贸b z poza zasi臋gu swych n贸g. Zareagowa艂 odruchowo prawie jak w powietrze jak spr臋zyna i przywar艂 do mocno unius艂 j膮 do g贸ry nie pozwalaj膮膰 aby pas zacisno艂 si臋 na jej po d艂贸zszej chwili,gdy ju偶 sam nieco och艂ono艂 uwolni艂 jej szyje z na pod艂og臋 i ponownie mocno objo艂 swoj膮 w tym obj臋ciu dobr膮 godzin臋 pozwalaj膮c jej si臋 jej up艂ywie delikatnie zani贸s艂 ja do na 艂贸偶ko i ponownie j膮 j膮 tak d艂ugo w swych ramionach a偶 nie jak 艣pi nakryta przez niego o to aby by膰 pierwsz膮 rzecz膮 jak膮 zobaczy gdy si臋 aby go zobaczy艂a i zrozumia艂a 偶e siedzi przed ni膮 chcia艂 aby nie uzna艂a go za jakiego艣 zes艂anego przez niebiosy zwyk艂ym cz艂owiekiem ale jego wrodzona dobro膰,wra偶liwo艣c na drugiego cz艂owieka spowodowa艂a 偶e dla Ani by艂 niej zosta艂 jej wierzy膰 w to 偶e takie by艂o jego role mia艂 do degrania w jej chcia艂a w to w to si臋 w swoim aniele i rozpocze艂a nowy rozdzia艂 w swoim ten rozdzia艂 by艂 zupe艂nie inny ni偶 mia艂a go a on pokocha艂 oboje karmili si臋 t膮 zapomnia艂a o Piotrze wyrzyci艂a z swej jego dla niej Piotr M nie umia艂 zapomnie膰 o ogl膮da艂 zdj臋cia jakie gdy by艂a unieruchomiona w dybach jej nimi swoje 偶a艂owa艂 偶e zamiast z aparatu nie skorzysta艂 z o tym aby chocia偶 zobaczy膰 na filmie jak j膮 bije i w taki spos贸b ponownie to nie m贸g艂 obejrze膰 takiego filmu bo go nie jego marzenia spowodowa艂y 偶e postanowi艂 ponownie zapolowa膰 na jak膮艣 pocz膮tkuj膮c膮 zrobi艂 udawa艂 przed jak膮艣 dziewczyn膮 (tym razem mia艂a na imi臋 Beata) 偶e jest jakim艣 niesmia艂ym,wycofanym wiecznym Piotrusiem po艂kne艂a wprowadzi艂a si臋 na pi臋tro jego M da艂 jej tam pe艂n膮 swobode i czeka艂 na okazje by zn贸w zrealizowa膰 swoje perwersyjne si臋 nadarzy艂a i to wcze艣niej ni偶 kiedy艣 zostawi艂a u niego na parterze w pokoju swoj膮 si臋 k膮pa膰 ale gdy tylko us艂ysza艂a jak dzwoni os艂oni艂a si臋 k膮pielowym r臋cznikiem i nie zwracaj膮c uwagi na to 偶e zostawia ko艂o siebie ka艂u偶e wody zbieg艂a po ni膮 na M naprawd臋 by艂 pedantem i lubi艂 wok贸艂 siebie 艂ad i zobaczy艂 偶e Beata zbiega w r臋czniku k膮pielowym i jakby by艂a w jakim艣 amoku chwyta za sw贸j telefon sam wpad艂 na widok ka艂贸偶 w do niej i jednym szarpni臋ciem r臋ki ods艂oni艂 jej odruchowo cofne艂a si臋 w obawie 偶e zaraz j膮 zgwa艂ci ale Piotr M nie zrobi艂 tego tylko prze艂o偶y艂 j膮 sobie przez objo艂 j膮 w tu艂owiu tak偶e nie mog艂a mu si臋 Piotr M powiedzia艂 jej 偶e mn贸stwo syfu robi w wok贸艂 siebie a on lubi jak jest jej bij膮膰 j膮 r臋k膮 po go艂ej pupie bole艣nie odczu膰 jak bardzo lubi gdy wok贸艂 niego jest ju偶 si臋 zm臋czy艂 odsapno艂 sobie przez jakie艣 5 minut i ponownie bij膮膰 d艂oni膮 po pupie u艣wiadomi艂 jej 偶e ma wr臋cz awersje na br贸d .I ja z swego u艣cisku upad艂a na pod艂og臋 szlochaj膮膰 .Identycznie jak Ania chciwie przywar艂a ca艂膮 pup膮 do p艂ytek czuj膮c cho膰 niewielk膮 tak zbita 偶e w pierwszym odruchu chcia艂a w艂asnymi w艂osami wytrzec pod艂og臋 tak aby Piotr nie znalaz艂 ju偶 powodu do jej szybko znalaz艂a r臋cznik k膮pielowy i to nim wytar艂a do sucha pod艂oge,Nie przejmowaa si臋 偶e robi to b臋d膮c zupe艂nie naga .Olewa艂a to 偶e gdy tak energicznie wyciera r臋cznikiem pod艂oge wszystkie jej ma艂e kobiece skarby s膮 widoczne,wystawione na wzrok on z tego widoku zach艂anie oczy jej wzrokiem jej siniej膮c膮 pup臋,srom, do chwili gdy pod艂oga ponownie nie by艂a suchutka a Beata chwyciwszy kom贸rke z p艂aczem posz艂a na pi臋tro. Piotr M poczu艂 przyp艂yw to przez chwile chcia艂 pobiec za swoj膮 now膮 ofiar膮 na pi臋tro i z wlec j膮 z niego,Ma偶y艂 o tym aby unieruchomi膰 Beat臋 w poczu膰 jak jego pas spada na jej bezbron膮 nie dzisiaj pomy艣la艂 po jest tak obola艂a 偶e i tak mu nie ucieknie a jutro b臋dzie m贸g艂 od samego rana zabra膰 si臋 za tak jak ma偶y艂 i od samego poczatku Beata jak tylko znalaz艂a si臋 w swiom pokoju przekluczy艂a zamek w dzwiach i rune艂a na zbyt obola艂a aby jeszcze dzi艣 wylewa艂 si臋 z jej pupy i uniemo偶liwi艂 jej prub臋 by艂a w stanie si臋 mog艂a m贸wi膰 a uciekaj膮c przed Piotrem M na pi臋tro zabra艂a ze sob膮 swoja z niej do swojego starszego brata Mirka i z cichym p艂aczem poprosi艂a go aby natychmiast po ni膮 przyjecha艂 bo kto艣 bole艣nie j膮 skrzywdzi艂 .I poda艂a mu dok艂adny adres .Roz艂膮czy艂a si臋 i zacze艂a p艂aka膰 w wi臋cej nie zrobi艂a,B贸l jaki czu艂a nie pozwoli艂 jejzrobi膰 nic to co zrobia zupe艂no艣ci wystarczy艂o bo Miros艂aw zareagowa艂 na jej telefon i przyjecha艂 swoim Jepem do wilii PiotraM,Jak tylko us艂ysza艂 偶e kto艣 j膮 skrzywdzi艂 i ona prosi go ratunek wsiad艂 w sw贸je auto i pojecha艂 pod adres jaki mu poda艂a,Troch臋 mia艂 z tym k艂opoty bo jego GPS uparcie wy艣iwetla艂 mu 偶e co prawda taka miejscowo艣膰 jakiej szuka jest ale ju偶 tej konkretnej uliczki kt贸rej szuka nie ma ulicy dopiero konkretnego przezdobr膮 godzin臋 w k贸艂ko i coraz bardziej si臋 do chwili zobaczy艂 na drodze jakiego艣 faceta jad膮cego na tego czego艣 czym ten go艣ciu si臋 porusza艂 rowerem by艂o jednak sporym nadu偶yciem .To co艣 mo偶e kiedy艣 przypomina艂o czasy jednak dawno temu by艂 pewien 偶e go艣ciu kt贸rego widzi musi by膰 pewiem 偶e na tym swoim rowerze nie m贸g艂 przyjecha膰 z by艂 z t膮d mysla艂 Miros艂aw musi zna膰 t膮 wysiad艂 z swojego Jepa i poprosi艂 go o wzkazanie go艣膰 nie chcia艂 nie lubi艂 takich jak ten typek z wypasionej lubi艂 go艣ci kt贸rzy ostentacyjnie podkre艣laj膮 grubo艣膰 swego by艂 bardzo ubogim kilku lat by艂 tylko na zapomodze z mia艂 nawet zwyk艂ek wi臋膰 facet wyskoczy艂 z tej swojej fury i go zapyta艂 o to jak ma dojecha膰 pod jaki艣 dom nawet go nie co艣 odpar艂 偶e nie wie i w wogule nie ma czasu i chcia艂 Mirek mu na to nie 艣ci膮gno艂 go z roweru i ponownie grzecznie zapyta艂 jak ma jecha膰 偶eby trafi膰 tam gdzie razem jednak zblizy艂 swoje oczy do Twarzy nieznajomego i wzrokiem da艂 mu odczu膰 偶e bardzo mu zale偶y na tym aby on wskaza艂 mu jak zobaczy艂 jego spojrzenie prawie nie zesra艂 ze 偶e wsi膮dzie z nim do auta i pokarze mozna rzuci膰 na pobocze w krzaki i tak nikt go nie mniej wart od bulelki najta艅szego zaasiad艂za kierownic膮 i pojecha艂 zgodnie z wzkaz贸wkami swego nowy ludzki GPS od razu domy艣li艂 si臋 偶e nieznajomy chce trafi膰 do willi schowanej w艣r贸d drzew na 偶e aby tam trafi膰 trzeba skr臋ci膰 w ma艂膮 lesn膮 dr贸zk臋 a po niej to juz jak po 艣cie偶k臋 bardzo trudno by艂o znale偶,艂atwo jak si臋 jecha艂o wylot贸wk膮 mozna by艂o j膮 on by艂 si臋 urodzi艂 i tu od 60 lat 偶y艂 wiedzia艂 wi臋膰 kiedy nalezy膰 autem skr臋ci膰 zje偶dzaj膮膰 z asfaltowej drogi w le艣ny t膮 wiedz膮 si臋 z Miros艂awem Beaty zatrzyma艂 auto i podzi臋kowa艂 swojjemu przewodnikowi za nawet przeprosi艂 go za to 偶e by艂 wobec niego troch臋 grubia艅ski .Nie chcia艂 aby go艣膰 z z艂o艣ci膮 go po偶egnanie wr臋czy艂 mu zwitek kilkuset z艂otowych zobaczy艂 jak jego nowy kolega szybko upycha banknoty do kieszeni swych mocno sfatygowanych spodni by艂 pewien 偶e nie b臋dzie odczuwa艂 do niego to nawet zwa偶ywszy 偶e aby dotrze膰 do porzuconego roweru musi noc膮 przej艣膰 jakie艣 5 pilotowi to nie jakby sie ba艂 偶e Miros艂aw si臋 rozmy艣li i zabierze mu przed chwil膮 wr臋czone banknoty)oddali艂 si臋 .Brat Beaty wsiad艂a do swego auta i po 10 minutach jazdy zaparkowa艂 przed will膮 Piotra do niej i po chwili odnalaz艂 jego siostr臋 gdy naga le偶a艂a na 艂贸偶ku chlipi膮膰 w pewne problemy z sforsowaniem dzwi ale i te( gdy dwa razy wykorzystuj膮c swoje 120kg umi臋艣nione cia艂onog膮 kopno艂) swojej siostrze na by艂a zobaczy艂 jej sin膮 pupe wkurzy艂 u艣wiadomi艂 sobie 偶e kto艣 bole艣nie zbi艂 jego m艂odsz膮 siostr臋 jego gniew dopiero gdy przypomnia艂 sobie jak ich ojciec b臋d膮c w delyrycznym szale pasem go ok艂ada艂 a jego m艂odsza siostra pr贸buj膮c starego opoja od niego odci膮gn膮膰 sama kilka razy rek膮 oberwa艂a ,dopiero na to wspomnienie naprawd臋 si臋 teraz gdy patrzy艂 na ty艂ek jego Beaty i widzia艂 co kto艣 jej zrobi艂 poczu艂 偶e jego wkurwienie osi膮ga wi臋c siostrew spokoju i poszed艂 szuka膰 tego kt贸ry by艂 sprawc膮 tego ca艂ego M odnalaz艂 w gara偶u jak co艣 grzeba艂 przy swym M by艂 bardzo zdziwiony 偶e kto艣 nieproszony (zw艂aszcza o tak p贸znej porze)zak艂uca jego prywatno艣膰,Nawet chcia艂 si臋 nieproszonego go艣cia zapyta膰 co chodzi ale nie nie szuka艂 go aby z nim go zobzczy艂 jak siedzi pod mask膮 auta i co艣 grzebie ,gdy tylko zobaczy艂 jak Piotr M podnosi g艂owe pot臋偶nym prawym prostym strzeli艂 go centralnie w Piotra M wystrzeli艂a do ty艂u potylic膮 uderzaj膮c w maske zrobi艂y mu si臋 mi臋kie,w oczach poczarnia艂o gdy trac膮膰 przytomno艣膰 z臋bami zary艂 w na poid艂oge trac膮膰 gdy widzia艂 jak facet le偶y na pod艂odze martwy jak k艂oda a z jego nosa obficie cieknie krew wiedzia艂 偶臋 ma z nim 偶e facet tak szybko si臋 nie ocknie a nawet gdy juz to zrobi b臋dzie niezdolny do absolutnie go nie by艂o mu si臋 zastanowi co mu mu zada bicie go jak facet by艂 nieprzytomnny by艂o 偶yczy艂 sobie aby facet by艂 przytomny gdy b臋dzie zadawa艂 mu cierpienie,Kto wie my艣la艂 mo偶e po艂ami臋 mu t膮 r臋ke kt贸r膮 podni贸s艂 na jego to w trzech miejscach,z przemieszczeniem tak lekarze mieli bardzo powa偶ny k艂opot chc膮膰 chocia偶 w jaki艣 stopniu przywruci膰 mu w niej jeszcze mia艂 czas na zastanowienie .Teraz ciekawie rozejrza艂 si臋 po autka pomy艣la艂 taksuj膮c je woli zapoznawa艂 si臋 z sprzetami jakie znajdowa艂y si臋 w garazu az natrafi艂 na jakie艣 20 co zawieraj膮 pomysla艂 i przyjrza艂 si臋 i nie mog艂 uwierzy膰 w to co ka偶dym zdj臋ciu sfotografowana by艂a jaka艣 na oko 20 letnia blondynka .Dziewczyna uwi臋ziona by艂a w jaki艣 dybach a jej pupa by艂a ciemnogranatowa od 艣lad贸w u艣wiadomi艂 sobie 偶臋 w por贸wnaniu z tym co widzia艂 na zdj臋ciach to co zrobi艂 jego siostrze by艂o tylko delikatn膮 woli,nieszpiesznie obejrza艂 ka偶de zdj臋cie .Ju偶 wiedzia艂 jakiego typu cz艂owiekiem jest Piotr M i wiedzia艂 偶e podobny los(gdyby w por臋 nie przyby艂 na ratunek)czeka艂 jego jak na sam膮 my艣l o tym umieraj膮 w nim wszelkie ludzkie do Piotra i wykorzystuja膰 fakt 偶e wci膮偶 jestnieprzytomny chwyci艂 go za w艂osy i ci膮gn膮c za nie podszed艂 do dzwi pokoju w kt贸rym podejrzewa艂 偶e s膮 zadowoleniem stwierdzi艂 偶e dzwi nie by艂y zamknete na zamek .Bez problemu otworzy艂 je izapali艂 jak przypuszcza艂 dyby tam Piotra M za w艂osy zblizy艂 si臋 do rozebra艂 Piotra M do naga i go w nich umiesci艂 g贸rn膮 cz臋艣膰 w dyb czyli drewniany pa艂膮k w Piotr M nie mia艂 prawa si臋 z nich uwolni膰 ale Mirek wiedzia艂 偶e na skutek b贸lu jaki planuje mu zada膰 mo偶e on zacz膮膰 tak si臋 w tych dybach wie偶ga膰 偶e jego g贸rna cz臋艣膰 czyli drewniany pa艂膮k si臋 o to aby tak si臋 nie d艂ugimi na 5cm gwo偶dziami przybi艂 jego g贸rn膮 cz臋艣膰z by艂 pewien 偶臋 Piotr M si臋 nie zostawi艂 sw膮 ofiarew dybach i pojecha艂 do miasta na zakupy .Aby m贸c zrealizowa膰 sw贸j plan potrzebowa艂 du偶y gliniany garnek i zdrowego,silnego te 偶eczy bez problem贸w kupi艂 Jak kupowa艂 szczura wyraznie zaznaczy艂 obs艂uguj膮cemu go sprzedawcy 偶e ma to by膰 zdrowy i co jest najwa偶niejsze silny samiec .Sprzedawcaroch臋 si臋 偶dziwi艂 ale spe艂ni艂 te po trzech godzinach nieobecno艣ci wr贸ci艂 do Piotra mrugaj膮c oczami sygnalizowa艂 偶e powoli zaczo艂 odzyskiwa艂 dobrze pomy艣la艂 MirekUmie艣ci艂 szczura w garnku a garnek wcisnow pupe Piotra i to tak g艂臋boko 偶e nie mia艂 prawa samoczynie z jego ty艂ka do kuchni i nape艂ni艂 wiadro zimn膮 obla艂 ni膮 twarz Piotra M ca艂kowicie go chcia艂 aby by艂 w pe艂ni by jego zmys艂y si臋 do garnka trzymaj膮膰 w jednej r臋ce ma艂膮 3kg butle z gazem a w drugiej kolbe butle i podpali艂 kolby wybuchn膮艂 jasny p艂omie艅 pomajstrowa艂 przy zaworach zwi臋 zwi臋kszaj膮膰 temperature p艂omienia i zaczo艂 stopniowo podgrzewa膰 sp贸d glinianego co sie teraz 偶e umieszczonyw garnku szcz贸r poczuje nag艂y wzrost jak zaczyna miota膰 si臋 w garnku bezskutecznie broni膮膰 sie przed bolesnym dzia艂aj膮c pod wp艂ywem instynktu przezycia ma艂e zwierz膮tkozrozumie 偶e je偶eli nie chce da膰 si臋 upiec m贸si wydosta膰 si臋 z dost臋pn膮 drog膮 czyli przdez odbyt Piotra si臋 wgry偶 w jego wn臋trzno艣ci i wytrwale centymetr po centymetrze przebija膰 si臋 wgryzaj膮c w jego jelita,okr臋偶nice,woreczek 偶贸艂ciowy ...A偶 brzebije sk贸re jego brzucha i wydostanie si臋 na to bez powodu to w艂膮艣nie szczury uznawane s膮 za inteligentne zrobi艂 si臋 swymi ma艂ymi z膮bkami w ty艂ek i powoli przebija艂 si臋 7 godzin walczy艂 z wn臋trzno艣ciami Piotra M a偶 w ko艅cu przebi艂 si臋 przez sk贸re jego brzucha i upad艂 na bardzo s艂aby ale 偶y艂 czego o Piotrze M nie mozna by艂o juz w艂膮艣nie kona艂 ostatni obraz jaki zarejestrowa艂y jego oczy to widok szczura kt贸ry przegryza si臋 przez sk贸re jego 偶o艂膮dka i ca艂y oblepiony jego wn臋trzno艣ciami upada na b贸lu jaki od 7 godzin czu艂 jeszcze zd膮偶y艂 to to by艂a ostatni rzecz jak膮 zarejestrowa艂y jego M wydawa艂o si臋 偶e o zadawaniu b贸lu drugiemu cz艂owiekowi wie 偶e to zagadnienie nie ma przed nim co ludzie w tym temacie mogli wymy艣le膰 albo prze偶y艂,albo widzia艂 na jakim艣 filmie albo spotka艂 si臋 z opisem w jednak gdy do艣wiadczy艂 go nie jako sprawca ale w charakterze ofiary pozna艂 wszystkie jego tajemnice,arkane i nieznane nie nalaz艂 tam nic to koniec toczy艂o sie nadal kr臋c膮c si臋 wok贸艂 w艂asnej osi obraca艂a si臋 woko艂 roku w odwiecznym cyklu przyrody zmienia艂y jak by艂o zawsze,od pocz膮tku istnienia kt贸re zas艂u偶y艂y na to aby 偶y膰 i by膰 w swym 偶yciu szcz臋艣liwe by艂y osobniki kt贸re nie zas艂ugiwa艂y na dar 偶ycia zosta艂y go pozbawione I to w taki spos贸b aby zd膮偶y艂y jeszcze cz臋艣ciowo za 偶ycia odpokutowa膰 za swe grzechy. Zap艂aci艂y za nie p艂ac膮c nie pieni臋dzmi ale odczuwanym tu偶 przed sw膮 agoni膮
锘縊dpowiedzi Lanie mo偶e nawet z艂ama膰 ko艣ci, ale zastrzyki w pup臋 bol膮 niemi艂osiernie i s膮 raczej gorsze od bicia dziecka w ty艂ek. dk9988 odpowiedzia艂(a) o 22:58 Nie b贸j si臋 bo potem b臋dzie chorowa膰 leksia odpowiedzia艂(a) o 23:02 Ognista odpowiedzia艂(a) o 11:44 M 15467 odpowiedzia艂(a) o 22:38 rokomoko odpowiedzia艂(a) o 22:57 blocked odpowiedzia艂(a) o 22:57 blocked odpowiedzia艂(a) o 22:57 zastrzyki rzecz jasna chyba xd Uwa偶asz, 偶e znasz lepsz膮 odpowied藕? lub
Najlepsza odpowied藕 wiolka18 odpowiedzia艂(a) o 22:34: ja mia艂am by艂am wtedy chyba w wieku 10 lat , to by艂y moje pierwsze odk膮d pami臋tam zastrzyki to troch臋 si臋 ba艂am ale wcale nie by艂o 偶le. mia艂am takie szcz臋艣cie 偶e trafi艂am na fajn膮 piel臋gniark臋 co ze mn膮 偶artowa艂a i potrafi艂a mi umili膰 kazdy zastrzyk jednak na wszelki wypadek troch臋 j臋cza艂am 偶eby sobie nie pom艣la艂a 偶eby mi zrobi膰 tak 偶eby cho膰 troch臋 bola艂o! ;) Odpowiedzi ha jak bylam mala to mioalamale bola艂o oMGahaha xDD ja nieee (ca艂e szc臋艣cie ;D) blocked odpowiedzia艂(a) o 09:32 ja mia艂am ...masakra!bola艂o jak cholera! Chandie odpowiedzia艂(a) o 09:33 Ja mia艂am ale tak sie ba艂am , i tak ty艂ek mi zesztywnia艂, 偶e piel臋gniarka nie mog艂a ig艂y wyci膮gn膮膰 ;// Ja mia艂am !Na pocz膮tku strasznie si臋 boisz (tak by艂o w moim przypadku) potem si臋 k艂adziesz. ods艂aniasz ty艂ek..pani idzie po zastrzyk i po takie co艣 przemywaj膮c. przychodzi przemywa ci i wbija zastrzyk mozesz poczuc uklucie. blocked odpowiedzia艂(a) o 09:35 ja ostatni raz mia艂am zastrzyki jak mia艂am 6 lat a teraz 13 . xd nie tylko 偶e jak moja babcia robi zastrzyk to nawet nie czujesz . bo jak mmoj kuzyn przyje偶d偶a艂 niedawno to mowi艂 ze wg nie wiedzia艂 ze zastrzyk mu robi a w szpitalu to tak boli ze !szczypie i tyle . zaciska膰 z臋by i zamknij ozy. wyobra藕 sobie co艣 fajnego. to mo偶e nie b臋dziesz sie tak dar艂/a ; p blocked odpowiedzia艂(a) o 09:38 Ja mia艂am:/Poprostu pani piel臋gniarka przychodzi, przemywa ci wacikiem miejsce wbijania ig艂y XDNo i wk艂ada ig艂臋:)2 dni jak mi wbija艂a strasznie bola艂o, a p贸藕niej si臋 do tego przyzwyczai艂am:)Z 2 tygodnie mia艂am te zastrzyki i to jakpiel臋gniarka powiedzia艂a "ko艅sk膮 dawk臋" XDAle naszcz臋艣cie ju偶 po wszystkim:)Nie martw si臋 b臋dzie od razu poczu艂am si臋 b臋dzie dobrze:) And藕elka odpowiedzia艂(a) o 15:42 ja obecnie mam dzi艣 mia艂am 13 z 20;/. To jest koszmarbe ty艂ek mne boli jak nw co ! Uwa偶asz, 偶e znasz lepsz膮 odpowied藕? lub